Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

25.01.2014

Jedz ten cholerny tłuszcz :)

Tłuszczofobia jeszcze kilka lat temu była normą wśród wielu odchudzających się kobiet. Dziś wiemy więcej o konieczności spożywania tłuszczu, ale patrząc na diety osób jakie do mnie się zgłaszają mogę śmiało stwierdzić, że sporo osób wciąż ma problem z tłuszczem. Z jedzeniem tłuszczu w ogóle lub z wyborem odpowiedniego rodzaju tłuszczu. Stąd ten szybki post :)

Tłuszcz jest niezbędny w naszej diecie, a jego brak może doprowadzić do wielu problemów zdrowotnych. Nie jestem zwolenniczką diet wysokotłuszczowych dla każdego, ale jest spora różnica pomiędzy dużą podażą tłuszczu, a optymalną. Jako ogólną zasadę  polecam nie schodzić poniżej 1g tłuszczu na kg ciała. Górna granica - myślę, że dla zdrowych osób takiej granicy nie ma.

Jeśli macie obawy przed tłuszczem to przeważnie myślicie o tylko jednym aspekcie tłuszczu: jego wysokiej kaloryczności i całego (niesłusznego) zamieszania związanego z wpływem tłuszczu na choroby układu sercowo-naczyniowego, a nie zwracacie uwagi jak bardzo potrzebny jest tłuszcz w naszym organizmie.

1) Witaminy rozpuszczają się w tłuszczu
A przynajmniej niektóre witaminy jak: A,D,E i K wymagają tłuszczu do wchłonięcia, i nie bez powodu można je znaleźć głównie w tłustych produktach.

2) Tłuszcz zapewni podaż cholesterolu
Cholesterol nie jest zły, wręcz przeciwnie jest nam niezbędny. To dzięki niemu adresujemy stan zapalny i mamy budulec dla tworzenia błony komórkowej oraz hormonów steroidowych, takich jak estrogen, progesteron czy testosteron.

3) Białko potrzebuje tłuszczu
Utylizacja protein powoduje zmniejszenie zasobów witaminy A i D, i w realnym świecie spotykamy takie połączenie białka i tłuszczu czyli np. jajka, ryby, mięso, mleko. Jedzenie chudego nabiału czy mięsa nie jest optymalną strategią zdrowotną.

4) Detoks jest zależny od tłuszczu
Gdy jemy mało tłuszczu nie ma potrzeby wydzielać dużej ilości żółci, która jest odpowiedzialna za odprowadzanie toksyn. Często wtedy toksyny zalegają w wątrobie i pęcherzyku żółciowym powoli budując wysoki poziom toksyczności i wpływając nie tylko na system pokarmowy ale cały organizm.

5) Pęcherzyk żółciowy potrzebuje tłuszczu

Gdy latami nie jemy tłuszczu żółć nie przepływa swobodnie, co powoduje, że jest gęsta i zalega w pęcherzyku, co może w konsekwencji doprowadzić do powstania kamicy żółciowej. Ale nie tylko, bo zalegająca żółć nie jest w stanie odprowadzić również hormonów i toksyn, które dalej będą swobodnie krążyć w organizmie.

6) Tłuszcz wspomaga równowagę hormonalną
Nie tylko cholesterol jest prekuroserm dla ważnych hormonów, ale dzięki żółci zapewniamy sobie poprawne wydzielanie hormonów z organizmu. W przeciwnym wypadku możemy spotkać problemy np. z wysokim estrogenem u kobiet, który zamiast zostać wydalony zalega wraz z żółcią.

7) Redukcja stanu zapalnego wymaga tłuszczu
Tworzenie anty-zapalnych prostaglandyn wymaga konwersji z kwasów tłuszczowych. Wiemy jak ważną rolę pełni Omega3 w naszej diecie, ale wciąż zapominamy, że powinniśmy się skupić na "gotowym" źródle DHA/EPA zamiast tylko polegać na suplemencie. Tłuste ryby mam na myśli :)

8) Nadwaga lubi tłuszcz

Tłuszcze w przeciwieństwie do węglowodanów i białka mają mały wpływ na wyrzut insuliny, ale za to dają duży sygnał sytości. Poleganie na tłuszczu jako źródle energii i odejście od spalania glukozy jest dobrą strategią na walkę z kilogramami.

9) Mózg operuje nie tylko na glukozie
Niezbędne kwasy tłuszczowe są niezbędne dla prawidłowej sygnalizacji między neuronami, dobrej pamięci i koncentracji. Mózg uwielbia tłuszcz, stąd tak wiele osób na diecie niskotłuszczowej ma problemy z pamięcią i sprawnym myśleniem.

10) Funkcje receptorów zależą od tłuszczu
Jeśli błona komórkowa nie jest zbudowana z określonego rodzaju tłuszczu to receptor nie może się do niej "przyczepić". Jak tego budulca branie lub zostanie użyty niewłaściwy (np. częściowo utwardzony) to receptor nie może spełnić swojej funkcji.


Jakie tłuszcze wybrać?

Na pewno jak najbardziej naturalne: masło, smalec, olej koksowy, oliwę, orzechy, pestki. Więcej o tłuszczach przeczytasz tutaj.



Moje ulubione tłuszcze

1.Olej kokosowy




Składa się w ponad 90% z nasyconych kwasów tłuszczowych, co czyni go bardzo stabilnym tłuszczem. Posiada właściwości lecznicze, przeciwzapalne, łagodzące, antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne.Kwasy tłuszczowe średnich łańcuchach są łatwo trawione (wchłaniane w żołądku nie wymagają wydzielania żółci) co sprawia, że kokos jest idealnym źródłem energii (tłuszcz jest natychmiast wykorzystywany w celach energetycznych). Ponadto pobudza metabolizm poprzez wsparcie pracy tarczycy.
Osobiście mam obsesję na punkcie kokosa: oleju, kremu, mleka, wiórek i chipsów kokosowych.

2. Masło
Konkretny nasycony tłuszcz do użycia na ciepło lub zimno. Masło zawiera CLA, czyli kwas linolowy, który wykazuje właściwości przeciwnowotworowe. Kwas masłowy ponadto wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwstresowe. Badania wskazują na jego skuteczność w leczeniu schorzeń jelit oraz chorób autoimmunologicznych. Ponadto masło jest bogate w witaminy A,E, jod, selen oraz beta karoteny.
Niektóre osoby, mimo że masło zawiera znikomą ilość laktozy i kazeiny, mogą wykazywać słabą tolerancję i powinny zamiast masła  używać ghee.

3. Awokado
Co prawda jest to owoc, ale w większości składa się z jednonienasyconego tłuszczu. Ponadto pełny jest witamin:E, B, potasu i błonnika. Ze względu na mała stabilność nie nadaje się do stosowania na ciepło.

4. Oliwa z oliwek i oliwki
kolejne jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Tylko do stosowania na zimno. Prawdziwa i dobrej jakości oliwa ma wiele właściwości zdrowotnych, jednak nie powinna być stosowana w nadmiarze.

5. Jajka

A dokładniej żółtka są idealnym źródłem cholesterolu, witamin i minerałów. Gdy nie mamy problemów z chorobami autoimmunologicznymi jajka powinny być ważną częścią naszej diety. Warto wybierać te z wolnego wybiegu, ekologiczne lub od kur zielononóżek.

6. Orzechy i nasiona

Tylko gdy nie mamy alergii ani skłonności do chorób autoimmunologicznych możemy włączyć orzechy i pestki do naszego menu. Nie należy jednak przesadzać z ich ilością, ze względu na ogólnie kiepski profil tłuszczowy (dużo Omega6, znikoma ilość Omega3) i sporą zawartość kwasu fitynowego. Najlepiej jeść orzechy między posiłkami, aby nie blokować wchłaniania minerałów z innego jedzenia.

7. Tłuszcze zwierzęce: mięsa, smalec, ryby

Idealne do gotowania oraz smażenia. Są pełne nasyconych kwasów tłuszczowych i powinny być częścią naszej diety. Istotne aby mięso było dobrej jakości. Warto wybierać tłustsze kawałki również ze względu na smak. Smalec i ogólnie tłuszcz zwierzęcy jednak mniej stabilne niż masło czy olej kokosowy.
Tłuste ryby ze względu na zawartość Omega3 są niezwykle istotne dla zdrowia, dlatego warto rozejrzeć się za łososiem czy sardynkami. 

51 komentarzy:

  1. MS, czy moglabys jeszcze raz poruszyc temat octu jablkowego? Codziennie pije lyzke na szklanke wody i zastanawiam sie po jakim czasie i jak dluga zrobic przerwe. Wiem, ze nie jest szkodliwy, a wrecz przeciwnie, ale wiadomo, nazwa 'ocet' brzmi zlowrogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę, powiem o swoich doświadczeniach. Piłam naturalny bio ocet jabłkowy, łyżkę na szklanke wody, przez 4 miesiące. Ładnie chudłam, do tego dieta niskokaloryczna. Po czterech miesiącach zaczęłam miec problemy jelitowe. Będąc poza domem, nie zdążyłam do łazienki. Wstyd. Miałam rozluźnienie zwieracza odbytu- tak moge to nazwać. Nie umiałam tego opanować. Odstawiłam natychmiast. Później miałam jeszcze jedną taką sytuację. Moje jelita długo dochodziły do normalnego funkcjonowania. Nigdy więcej. Nigdy.

      Usuń
    2. ja juz dlugo pije, ale widze same zalety poki co no i sama nie mam diety niskokalorycznej.... dylemat :(

      Usuń
    3. Ja od czterech lat piję wodę z octem jabłkowym codziennie rano, pół godziny przed śniadaniem i nic mi nie jest :)

      Usuń
    4. Moim zdaniem niespasteryzowany, niefiltrowany ocet w "normalnej" dawce krzwydy nie zrobi, poza małymi wyjatkami jak np. nadkwasota.

      Usuń
    5. moje dwie kumpele miały takie sytuacje po occie jabłkowym, jak opisuje tu jedna z forumowiczek... ale obie w tym dniu wypiły kapkę alkoholu. jedna była na weselu, druga świętowała zdany egzamin. wspólnie doszłyśmy do wniosku, że wszystko jest ok, dopóki nie wypije się procentów. więc uwaga! ;)

      Usuń
  2. Czy będzie jakiś post o pasożytach i odrobaczaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli jestes ze Slaska bardzo polecam Centrum Promocji zdrowia Novimed - usuwaja pasozyty i ociazenia roznego typu.

      Usuń
    2. popieram, też chętnie bym poczytała na ten temat

      Usuń
    3. Apart RGAmed usuwa pasożyty. Przed oczyszczaniemz pasożytów trzeba przejść wszystkie etapy oczyszczania organizmu. Na pewno spróbuję.

      Usuń
    4. Siema. Ja jestem ze Śląska i chciałbym właśnie zobaczyć czy mam coś w sobie. Czy działają na zasadzie Revitum i wykonują test obciążeń? No i czy są wiarygodni...

      Pozdro.

      Usuń
  3. Mnie to się wydaje, że omega 3 jest tak niestabilnym kwasem tłuszczowym, że tylko jedzenie świeżo złowionych ryb ma jakiś sens, ewentualnie suplementacja fermentowanym tranem o której kiedyś wspominałaś (przypomnisz nazwę tego suplementu?). Mam wrażenie, że mrożenie i transport, dodatkowa ekspozycja na światło i inne czynniki sprawia, że kiedy nawet tłusta ryba trafia do mnie na talerz nie ma tam nic a nic z o3. Swoją drogą spotkałem się z poglądem, że użycie jakiegokolwiek tłuszczu przy obróbce ryby (np. smażenie na ghee czy innym oleju) powoduje, że kwasy z użytego tłuszczu 'biorą górę' nad omega 3, nie wiem na ile to prawda i czy tyczy się to konkretnie obróbki z użyciem temperatury czy może nawet zawartości innego tłuszczu w posiłku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Green Pastures Fermented Cod Liver Oil". Niestety trzeba zamawiac z zagranicy ale to jest mozliwe. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Blue Ice... czyli meta od Heisenberga? :D

      Usuń
    3. Szkoda, ze ten europejski cennik jest duzo wyzszy niz USA :(

      Usuń
    4. Co do ryby, juz parę razy podawałam "dowody", że ryba jest dużo bardziej stabilna niż wyizolowany O3 w suplemencie.

      Usuń
  4. Heh, nic tylko się że uważasz że górnej granicy nie ma, bo u mnie to wychodzi naczęściej prawie 2 g/kg masy ciała ;p Z wyżej wymienionych uwielbiam wszystkie-na oleju kokosowym smażę prawie wszystko, kupuję też masło kokosowe które jest moim ulubionym smakołykiem- łyżeczka zastępuje deser, żadnej pralinki bym za to nie oddała :D Inne oczywiście też- awokado, orzechy, masło, łosoś..

    Jednak a'propos oleju kokosowego- czy ma znaczenie czy jest on rafinowany czy nie? Bo zawsze kupowałam taki
    http://www.sklepekologiczny.com.pl/olej-kokosowy-extra-virgin-bio-200ml-bio-planete.html
    extra virgin i w ogóle, ale tani to on nie jest a ostatnio koleżanka dała mi coś takiego
    http://sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-7-Olej-kokosowy-500ml-KTC.html
    to jest olej rafinowany, nie pachnie już tak ładnie a i w smaku gorszy ale smazy się tak samo, no i cenowo... zdecydowanie bardziej ekonomicznie. Pytanie czy taki olej dalej jest wartościowy? Bo na razie u mnie stoi i nie wiem- jeśc go czy jeść..

    A i jeszcze taki off-top- odpowiadasz czasami na maile czy ewentualny kontakt tylko tutaj lub przez fanpage na facebooku? Bo napisałam już jakiś czas temu i nie dostałam odpowiedzi, a bardzo by mi zależało na poznaniu Twojego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do smażenia rafinowany jest rzekomo lepszy, bo ma jeszcze większą temperaturę dymienia niż ten zwykły właśnie przez to, że jest oczyszczony. Wielu osobom przeszkadza też aromat kokosu w potrawach smażonych na extra virgin, dlatego używają rafinowanego. Ale przez oczyszczenie olej traci te wszystkie cenne właściwości o których można wyczytać w necie, dlatego niestety w tym wypadku sprawdza się zależność droższy = lepszy :/
      Od siebie mogę polecić jedynie kupowanie jak największych słoików, wtedy wychodzi trochę taniej.

      Usuń
    2. olej KTC jest rzekomo nie tyle rafinowany, co tłoczony na zimno i potem mechanicznie oczyszczany tak, aby pozbyć go zapachu/smaku (gdzieśtam ktośtam na anglojęzycznych stronach pisał do producenta w tej sprawie). Znaczy to tyle że jest to olej nieuwodorniony - to dobrze :)
      W założeniu taki olej jest lepszy do smażenia/obróbki termicznej ogólnie, bo... jest tańszy, a w trakcie obróbki nawet olej kokosowy traci wszystkie pozostałe swoje właściwości. W końcu stosuje się go do smażenia ze względu na zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych, a nie na zapach :)

      Usuń
  5. cześć,
    jem ten tłuszcz w ilościach może nie ogromnych, ale zdecydowanie większy niż przeciętny śmiertelnik. Cholesterol w badaniach wychodzi podniesiony. Stosunek trójglicerydów do HDL zbliża się do 2. Na paleo jestem 4 miesiąc. czy to faza przejściowa? jeżeli nie, gdzie można szukać przyczyny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak te wyniki wygladaja? Cholesterol moze byc podniesiony, lubimy jak ldl jest niskie, ale to nie cala historia z ldl :) A hdl i tgl?

      Usuń
  6. Na ten post czekałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post! Od kiedy usunęłam z diety gluten, zboża i ostatnio wyeliminowałam nabiał, czuję się o niebo lepiej. Po kilku wartościowych publikacjach - nie boję się już tłuszczu nasyconego, jem codziennie jaja, smalec, boczek, karkówkę, łososia, czasem trochę oliwy na zimno, z oleju kokosowego robię czasem deserki albo zjadam łyżeczką. Spokojnie wychodzi mi 2g tłuszczu na kg masy ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, dzieki Tobie juz jakis czas temu zaczelam codziennie jesc olej kokosowy, oliwe, jadam ryby 2-3 x w tygodniu, ale takie posty sa zdecydowanie potrzebne!
    MS, jakis czas temu pisalam do Ciebie z prosba o doradzenie jakie badania powinnam przeprowadzic Zrobilam bad. tarczycy - wysylalam juz wyniki,ale przypomne,ze wiekszosc miescila sie w normie oprocz TSH, ktore wynosi 8 :( Rzucilam tabletki anty, calkowicie rzucilam nabial i gluten. Czuje sie lepiej,ale czuje, ze moze byc jeszcze lepiej.
    Zrobilam dodatkowo badania:
    AST 19 (9-48)
    ALT 15 (5-37)
    Zelazo 94 (37-145)
    Cynk 81 (68-107)
    B12 268 (160-800).
    Napisz mi prosze, jak oceniasz te wyniki bo norma norma,ale jak to sie ma w praktyce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobic D, podniesć B12, sprawdzić zealzo i ferrytyne.
      A przeciwciala?

      Usuń
    2. Kurcze, w mojej miescinie nie robia pomair dla wit. D :( pytalam juz w kazdym laboratorium, nawet w szpitalu).

      Zelazo wynik podalam -> 94 (37-145), czy mimo to sprawdzac ferrytyne?

      anty TPO - 9 norma max 34
      anty Tg - 10 norma max 115.
      z tym,ze pomiar robilam ponad 2 miesiace po odstawieniu glutenu niemalze calkowicie.

      B12 poniesc w jakiej dawce?

      Usuń
  9. Mam pytanie, jak to jest z tą kamicą żółciową? Bo wiele się naczytałam, że powodem są te dla wszystkich wstrętnie nasycone tłuszcze zwierzęce, a moja mama mimo młodego wieku, szczupłej sylwetki i tego, że trochę za mało je, dostała diagnozę o kamieniach w woreczku. Dodam, że u mnie w rodzinie smaży się tylko na rzepakowym, a chlebek (oczywiście zwykły biały) smaruje czymś masłopodobnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak widać na przykładzie Twojej mamy ta "genialna" teoria się nie sprawdza...

      Usuń
    2. Jak mi wyszło w badaniach, że mam kamienie w woreczku to gastrolog na mnie "naskoczył", że się głodzę, bo wg niego kamienie to skutek głodzenia się. Jadłam ale mój organizm był wygłodzony bo szkodził mi gluten. Tego mi oczywiście lekarz gastrolog nie powiedział, tak samo jak mi nie powiedział, że szkodzi mi gluten. To zrozumiałam później.

      Usuń
    3. Ja byłam wegeterianką i kamienie też były....
      Jesli mowa o pecherzyku jest jedna zasada: uzywasz albo wyrzucasz.

      Usuń
    4. A raczej wycianaja :)

      Usuń
    5. Mi dwóch gastrologów odradziło wycięcie, jeden silnie zalecał wycinać ale 2:1 i nie wycięłam. Powiedziano mi na co mam uważać, jakie objawy mogą mówić o tym, że jest atak woreczka. Po odstawieniu glutenu robiłam kontrolne usg i kamienie zaczęły się zmniejszać, nowych nie ma. Jak zaczęłam pytać w otoczeniu to spotkałam takie osoby, które 18lat tak chodziły z kamieniami więc zdecydowałam, że jest o co powalczyć.

      Usuń
  10. Wysokiej jakości tłuszcze roślinne są ważne w naszej codziennej diecie, są źródłem energii, pomagają we wchłanianiu witamin. Lepiej wzbogacić dietę w tłuszcze wysokiej jakości, niż ograniczyć spożywanie tłuszczów w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście uwielbiam wszystko, co kokosowe :)
    Ale chciałam się zwrócić z pewnym pytanie do Ciebie, MS. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że posiłki, szczególnie obfite, nie dostarczają mi ciepła. Mam wrażenie, że mój organizm wkłada całą energię na strawienie jedzenia i nie ma już nic na ogrzanie ciała. Po zjedzeniu jest mi po prostu bardzo zimno... Nie wiem jak temu zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak to działa. Łącze to z moja tarczyca (mam Hashimoto) bo jak mam TSH w normie to nie mam uczucia zimna po posiłku, a jak odczuwam zimno zwykle w rannej porze to wiem, ze TSH mam podwyższone (badania kontrolne mi to potwierdzają).
      MS gdzie napisała ze tarczyca lubi weglowodany szybko przyswajalne więc staram sie do każdego posiłku dostarczać kawałek owocu.

      Usuń
    2. To prawda, tarczyca jest naszym termostatem.
      Przeważnie produktem ubocznym "spalania" kalorii jest ciepło, gdy rata metabolizm spada mamy problem i ze spalaniem kalorii i z produktem ubocznym w postaci ciepła.
      Być może jest też jakiś spadek glukozy we krwi w przypadku opisanym przez Martynę.

      Usuń
    3. Nie podejrzewam spadku glukozy, ponieważ odczuwam zimno nawet jak zjem posiłek z szybko przyswajalnymi węglowodanami. MS, polecasz zbadać tarczycę? Robiłam w tamtym roku badania na T3 i T4 i były w normie. Nie wiem, jak mogłabym przyspieszyć metabolizm.

      Usuń
    4. Też sie podlaczam pod pytanie: czy można a jeśli tak to w jaki sposób wpływać na regulacje tej termiki ciała? Na co warto zwrócić uwagę?

      Usuń
    5. To zależy jakie są inne objawy. Jak w tamtym roku nie było tego uczucia to warto sprawdzić tarczyce. Inne powody to słaba praca nadnerczy, niedobory skladników odzywczych potrzebnych do prodkukcji ATP i nierównowaga hormonalna.

      Usuń
  12. Wpisy coraz lepsze, coraz konkretniejsze. Duży plus. Jednakże pragnąłbym ogromnie aby kiedyś znalazł się post o pasożytach, grzybach, przeroście Candidy, złogach jelitowych, h.pylori (o tym chyba było jeśli mnie pamięć nie myli). Uważam, że temat jest obecnie na czasie, dużo mówi się o chorobach związanych z zalegającymi złogami, pasożytach żerujących na resztkach pokarmowych, przeroście grzybków spowodowanych choćby nieodpowiednią dietą, czy też nawet stylem życia. Jak to wszystko powiązać z chorobami, choćby trądzikiem ropnym. Jak to w ogóle wykryć, czy jest jakiś wiarygodny test. Modny jest obecnie test obciążeń, różne oczyszczania jelit (hydrokolonoterapie), lewatywy. No i jak z tym walczyć, np z candidą, pasożytami w sposób skuteczny. Jest wiele diet, wiele poglądów na ten temat. Jedne zalecają jedzenie kasz, ryżów brązowych ( w moim odczuciu jest to błędne ). Ale ogólnie wszystkie zalecają wykluczenie węglów, glutenu, nabiału. Ale co dalej... Proooooooosiłbym aby wszystko to zlepić w jedną całość.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znajdzie się taki post w kontekście jak leczyć :)
      Nie ma mowy, to tak indywidualne kuracje, i przede wszystkim trzeba wiedzieć co się leczy. A samodiagnoza Candidy jest notoryczna. A to może być coś zupełnie innego...
      Ogólnie o Candidzie było. Nie coś co mamy jest problemem, tylko to co do tego doprowadziło. A kuracja musi uwzględniać stan pacjenta, nie tylko jego pasożyta czy inną infekcję.

      Usuń
  13. http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/1461.pdf co sądzisz o tych badaniach?
    piszą o szkodliwości tłuszczów nasyconych. badania z 2010 roku. trochę mi się już miesza w głowie, jedni mówią, że nasycone be, inni że trzeba jeść, sama nie wiem co robić. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.health.harvard.edu/newsletters/Harvard_Health_Letter/2011/May/coconut-oil i tu o szkodliwości oleju kokosowego. naukowcem nie jestem, za to doktor z harvardu już jest;) proszę o odpowiedź! czym się sugerować skoro jest tyle różnych opinii? :[

      Usuń
    2. W maju 2011 może, ale dziś mamy 2014 rok, kurczę jest tona badań na temat kwasów nasyconych. Na blogu i na moim Fb tez!!

      Usuń
  14. A ile % tłuszczu powinna mieć 15-16 latka?

    OdpowiedzUsuń
  15. Tłuszcze wskazane, ale smażenie na nich niekoniecznie, prawda? :(

    OdpowiedzUsuń
  16. To ile tego tłuszczu trzeba jeść? Tak na ilość?

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy brak tluszczu w diecie moze byc przyczyna hashimoto? Taka bylam madra, ze "wycielam" wszystkie. To byl moj sposob na schudniecie. Dopiero od kilku dni jem nasycone. Czuje sie o niebo lepiej, nie chodze glodna I mam swietny nastroj. Szkoda, ze tak pozno tu trafilam. Latami zmagalam sie z hormonami. Prosze o odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestes cudowna! Taka madra i normalna:) Ja osobiscie jestem zwolenniczka odzywiania bliskiego naturze i regionowi, z ktorego pochodzimy. Uwazam, ze jajka, maslo i smalec sa DAREM dla nas od natury i nie pojmuje, dlaczego (no dobra, dla pieniedzy) od lat tworzy sie mity na temat prozdrowotnych wlasciwosci trujacej margaryny, zacheca sie ludzi do walki z cholesterolem poprzez dziwne, niskotluszczowe diety, ktore defakto pogarszaja sprawe, bo gdy nie dostarczamy cholesterolu w pozywieniu, watroba produkuje go wiecej, a przyswajamy (odkladamy w zylach) tylko ten wyprodukowany przez watrobe. Juz nie mowiac o tym, ze do diabla, co jest zlego w cholesterolu?:) U Ciebie nie ma tych dziwnych mitow, jest sama prawda i prawdziwe, pierwotne jedzenie. Na nim powinnismy opierac nasze codzienne menu, do tego duzo sie ruszac (tak, jak najzdrowsze i najbardziej zakonserwowane jednostki ze starych pokolen), a dozyjemy setki:) Pozdrawiam ze Szwajcarii (tlumaczac swoj brak polskich znakow):).

    OdpowiedzUsuń
  19. Kwas laurynowy ( z tł. kokosowego) jest zawarty w siarze - pierwszym pożywieniu noworodka, kiedy nabłonek jelitowy nie jest sprawny , ani praca wątroby, dlatego ,że jest łatwo przyswajalny i nie wymaga żółci do wchłaniania - jest kwasem średniołańcuchowym. Poza tym ma działanie ochronne przed infekcjami.
    Może być spalany przez mózg , obok glukozy - wskazany dla cukrzyków w zmniejszaniu zagrożenia hipoglikemią.
    http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2010/12/13/can-this-natural-food-cure-or-prevent-alzheimers.aspx
    Tłuszcz jest lekkim materiałem wysokoenergetycznym, daje dobrą izolację termiczną, ma aktywność gruczołową, jest magazynem witamin ADEK ( zwłaszcza u zwierząt przesypiających zimę), jest dobrym magazynem wody metabolicznej np.u wielbłądów i zebu - z 1gr tłuszczu mamy ponad gram wody , z 1 gr cukru tylko 0,6 gr wody.

    OdpowiedzUsuń