Grudzień 4, 2014

Depresja w funkcjonalnym modelu leczenia

Depresja stereotypowo kojarzy się najczęściej z niedoborem serotoniny, i potwierdza to konwencjonalny model leczenia, ponieważ leczenie na samym końcu sprawdza się do wypisania SSRI, który jest pierwszym lekiem z wyboru dla wszystkich zmagających się z mniej lub bardziej kiepskim samopoczuciem.


Antydepresanty – konwencjonalny model leczenia depresji

Leki antydepresyjne od początku ich istnienia to szereg eksperymentów. Chlorpromazyna stworzona w 1950 roku była pierwszym przypadkowo odkrytym antydepresantem. Tak naprawdę lek miał być pomocny w leczeniu schizofrenii, ale ponieważ powodował manię nadawał się idealnie dla potrzebujących uspokojenia i euforii. I tak powstał pierwszy trójcykliczny lek przeciwdepresyjny, który pamiętają jeszcze pacjenci z lat 80 tych. Trójpierścieniowe leki obecnie są wciąż używane ze względu na rzekomy lepszy profil skutków ubocznych. Ich działanie polega głównie na blokowaniu wychwytu serotoniny i noradrenaliny. Neurony komunikują się z sobą poprzez synapsy za pomocą neuroprzekaźników. Neuroprzekaźnik to związek chemiczny, którego cząsteczki przenoszą sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi. Po pewnym czasie następuje wychwyt zwrotny, który polega na ponownym wchłonięciu neuroprzekaźnika przez neuron presynaptyczny. Dzięki temu można jeszcze raz wykorzystać neuroprzekaźnik. Blokada wychwytu pozwala na bezpośredni wpływ na funkcję danego neuroprzekaźnika, a w przypadku serotoniny i noradrenaliny jest to nastrój i niepokój.
Na rynku mamy jeszcze inhibitory monoaminooksydazy, które zostały przypadkiem odkryte podczas leczenia gruźlicy. Przegrały one jednak z trójpierścieniowymi lekami, które miały mniej skutków ubocznych.
Monoaminooksydazy to enzymy, które wyzwalają oksydację monoamin czyli neuroprzekaźników takich jak serotonina, dopamina, noradrenalina czy adrenalina. Zaburzenie monoaminooksydazy będzie powodować problemy natury psychicznej, MAOI blokują ten enzym, przez co zapobiegają rozpadowi neuroprzekaźników i zwiększają ich dostępność. Niestety z tego powodu wiele dietetycznych ograniczeń musi być jednocześnie przestrzeganych, np. nie zjesz już indyka bogatego w tryptofan.
Z dostępnych leków największą popularnością cieszą się oczywiście SSRI, czyli selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny. Od pierwszego znanego Prozacu z końca lat 80 tych po wiele nowych wprowadzonych przez ostatnie dwie dekady. Mechanizm działania SSRI jest dokładnie taki sam jak nazwa wskazuje, czyli blokowany jest wychwyt serotoniny, co pozwala aby więcej neuroprzekaźnika było dostępne gdy neurony się komunikują. Niedobór serotoniny z kolei jest w teorii obwiniany jako przyczyna wszelkich problemów z nastrojem, nerwica, depresją, a nawet zaburzeniami odżywiania i jelitem drażliwym. Mamy jeszcze inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny oraz inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny.
Leki jak leki, nie zaneguję, że nie są potrzebne, ale nigdy nie zostały przeznaczone do powszechnego stosowania i to przez dłuższy czas. Takie leki powinny być stosowane dla poważnych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza dla osób zagrażających sobie lub innym, a tymczasem są nagminnie stosowane gdy tylko zaczniesz wspominać o swoich symptomach, nie zawsze nawet związanych z depresją. To nie są „pigułki szczęścia” i nigdy nie wpłyną na przyczynę problemów. Jeżeli już uda Ci się z nich zejść, co często bywa ogromnym wysiłkiem, to jest szansa, że problemy powrócą, bo przyczyny nie zostały zidentyfikowane. Co gorsza niemal 75% osób na antydepresantach ma spore skutki uboczne leków. Tak naprawdę nie powinniśmy nazywać ich uboczne, ponieważ to są znane działania leku. Być może niepożądane ale wciąż działania. Jest ich sporo, od pobudzenia, przez suche usta, problemy z jelitami, osteoporozę, ryzyko chorób serca, aż po akty przemocy. Nie wspominając o wielu niedoborach jakie powodują tego typu leki. Po jakimś czasie dochodzi do zmniejszenia ilości serotoniny i ogromnego rozregulowania biochemicznych procesów w mózgu. Chory zostaje z niskim poziomem dopaminy od nadmiaru serotoniny, i jednocześnie niską serotoniną na skutek zmiany lokalizacji serotoniny z komórki na zewnątrz. Ta mieszanka daje długoletnie okresy depresji, bezradności, braku motywacji i chęci do życia. Ponadto SSRI wpływają na wydzielanie kwasu solnego, poziom cholesterolu oraz mogą powodować migreny. I jest szereg dyskusji na temat ich skuteczności.
Funkcjonalny model leczenia depresji – matrix
Pomijając nawet konsekwencje stosowania antydepresantów, wciąż ich mechanizmy pozostawiają wiele wątpliwości. Depresja widziana jako zaburzenie w wydzielaniu serotoniny, dopaminy i noradrenaliny jest dużym uproszczeniem na potrzeby farmakologicznego modelu leczenia. Tymczasem okazuje się, że tylko 25% osób z depresją ma niski poziom tych neuroprzekaźników.
I czy ktoś zastanawia się czym jest tak naprawdę depresja? Osobiście nie znam nikogo, kto nie miałby choć jednej chwili w życiu, w której mógłby się czuć bardzo źle. Złe samopoczucie jest częścią naszej egzystencji, i wiele osób regeneruje się po takich momentach samoistnie lub na skutek jakiejś akcji (nowa praca, rozwód, zmiana stylu życia), inni potrzebują większej pomocy i zdecydowanie SSRI lub inne antydepresanty nie są nawet jej częścią.
Czym więc jest depresja? Moim zdaniem jest fantastycznym mechanizmem obronnym organizmu, którego nikt nie chce zrozumieć i który na siłę jest hamowany poprawiaczami nastroju. Depresja jest fizjologiczną reakcją organizmu na to co się dzieje. Jest adaptacyjną odpowiedzą na czynniki postrzegane jako stres lub zagrażające organizmowi w bezpośredni sposób. Taka hibernacja jest działaniem świadomym organizmu, pozwalającym mu np. magazynować energię lub zachować dystans. Nasz nastrój jest oczywiście zależny od biochemii mózgu, ale owa biochemia jest determinowana wieloma czynnikami. Jeżeli np. jakiś emocjonalny problem spowodował „nierównowagę chemiczną” mózgu to jaki jest sens obwiniać mózg?
Funkcjonalny model leczenia depresji traktuje chorobą jako wypadkową wiele procesów, które nie zachodzą poprawnie w organizmie. Można do nich zaliczyć:

  • niedobory składników odżywczych (B6, kwas foliowy, B12, D, cynk, magnez, Omega3)
  • niedoczynność tarczycy
  • wyczerpane nadnercza
  • hipoglikemia
  • nietolerancje pokarmowe
  • problemy pokarmowe
  • metale ciężkie
  • chroniczne infekcje
  • autoagresja
  • leki (ciśnienie, serce, antykoncepcja, antyhistaminowe)
  • nieodpowiednia dieta
  • stan zapalny
  • stres emocjonalny/toksyczne relacje
  • brak snu
  • obciążona/toksyczna wątroba
  • otyłość
  • nierównowaga hormonalna (np. wysoka prolaktyna, niski progesteron)

Coraz więcej mówi się o cytokinowym modelu depresji, który łączy depresję ze stanem zapalnym. To ten typ depresji występuje powszechnie u osób z aktywną chorobą autoimmunologiczną. Podobnie jak chroniczny stan zapalny na poziomie systemowym, który może być spowodowany alergiami i nietolerancjami pokarmowymi, nieodpowiednią dietą (zwłaszcza gluten, nadmiar nienasyconych kwasów tłuszczowych), stylem życia, stresem, lekami etc. Np. zespół złego wchłaniania fruktozy i nietolerancja laktozy prowadzą do niedoborów L-tryptofanu, który jest aminokwasem odpowiedzialnym za odpowiedni poziom serotoniny.  Badania pokazują, że zwiększony poziom stanu zapalnego jest czynnikiem ryzyka dla depresji, i nawet stymulacja stanu zapalnego może doprowadzić do ekspresji klasycznych symptomów depresji. Cytokiny są produkowane podczas reakcji zapalnej i stymulują kilka pro-zapalnych interleukin wraz z TNF alfa, które mają szereg działań na psychikę. Tego typu procesy towarzyszą wielu schorzeniom o podłożu zapalnym zaczynając od jelit, które nie bez powodu są nazywane drugim mózgiem. Abstrahując od faktu, że 95% serotoniny i 50% dopaminy są produkowane w jelitach, to komunikacja pomiędzy dwoma mózgami zachodzi nieustannie poprzez nerw błędny. Jakikolwiek stan zapalny (nietolerancje, nieszczelne jelito, Candida, dysbakterioza, SIBO) w jelitach może doprowadzić do problemów z mózgiem. Co gorsza kompozycja flory bakteryjnej może bezpośrednio, wpływać na pracę mózgu powodując niepokój lub depresję. Prawie 100 lat temu leczono depresję probiotykami, i to skutecznie.

Ponadto jeżeli nie trawisz poprawnie i wolne aminokwasy nie powstają lub nie są dobrze wchłaniane, braknie klocków dla utworzenia neuroprzekaźników. To też częsty problem osób na nieprzemyślanej diecie wegetariańskiej lub jedzących w kółko jeden rodzaj białka np. kurczak dzień w dzień.

Inne częste powody depresji to niedobory składników odżywczych, głównie witamin z grupy B, ale także cholesterolu, witaminy D, magnezu, cynku, selenu czy antyoksydantów. Jeżeli do tego dołoży się problem z metylacją, na skutek której nie będziesz poprawnie produkować neuroprzekaźników, powstaje idealna baza dla problemów.  Wszystko zaczyna się od kwasu foliowego. Kwas foliowy i B12 łączą się z magnezem i metioniną aby powstał SAMe. S-Adenozylometionina wykorzystywana jest w leczeniu wielu schorzeń od depresji, przez bóle mięśni, po nowotwory. I to w monoterpaii.

Powstawanie serotoniny i melatoniny wymaga poprawnie funkcjonującej metylacji. Gdy masz depresję lub cierpisz na bezsenność może to być związane albo z mutacją genu MTHFR, albo z niedoborami nie pozwalającymi na poprawną metylację.
Biopteryna (koenzym do produkcji neuroprzekaźników) jest niezbędny aby tyrozyna i tryptofan mogły być konwertowane do neuroprzekaźników. I tak samo jak glutation jest podatny na oksydacje. Gdy jest utleniony poddany jest działaniu enzymowi DHFR, który również jest blokowany przez kwas foliowy. Gdy kwasu foliowego jest zbyt dużo, nie będzie można przetwarzać bipoterinu i produkcja neuroprzekaźników będzie zmniejszona, co w konsekwencji osłabi zdolności produkcji hormonów tarczycy oraz melatoniny i serotoniny.

U kobiet częstym powodem depresji jest nierównowaga hormonalna, zaczynając od niedoczynności, poprzez hormony nadnerczy, a kończąc na estrogenie i progesteronie. Czasami jest to wynik przetrenowania, chronicznych diet ubogich w składniki odżywcze, unikania kwasów tłuszczowych, których tak potrzebuje mózg, lub diety bogatej w węglowodany, a w jej wyniku reaktywnej hipoglikemii lub insulinooporności.

Co zrobić gdy masz depresję?
Przyznam, ze dla mnie depresja to konsekwencja wielu zaburzonych procesów, jak wiele innych jednostek chorobowych. I identyfikacja jakie czynniki i zaburzenia homeostazy mają miejsce w Twoim przypadku wydaje się jedynym słusznym podejściem. Inaczej ciężko będzie dojść do skutecznego rozwiązania. Tutaj nie ma drogi na skróty, ani żadnej magicznej pigułki.

Uniwersalne podejście uwzględnia:
1) Uzupełnienie składników odżywczych (kwas foliowy, B2, B6, B12, Omega3, D, cynk, magnez, selen)
2) Ruch (joga, spacery, taniec)
3) Sen (wczesne chodzenie spać, min. 7-9h)
4) Równowagę hormonalną (tarczyca, nadnercza, jajniki)
5) Wsparcie metylacji
6) unikanie stymulatorów jak kawa czy alkohol
7) Redukcję stresu (medytacja, ćwiczenia, oddychanie)
8) Eliminację problemów pokarmowych (nieszczelne jelito, SIBO, dysbakterioza, Candida)
9) Dietę antyzapalną, antyalergiczną (wykluczone zboża, nabiał, cukier, wielonienasycone kwasy tłuszczowe)
10) Redukcję stanu zapalnego (chroniczne infekcje, atak autoimmunologiczny, otyłość)
11) Suplementację (rośliny zielarskie, adaptogeny, SAMe, ale nie stosuj wolnych aminokwasów)
12) Stabilizacja poziomu glukozy we krwi

Darmowy
test diagnostyczny

Dowiedz się, które obszary Twojego organizmu nie funkcjonują poprawnie.

dieta
eliminacyjna

Samodzielne rozwiązywanie problemów pokarmowych.

pobierz
przewodnik

Paleo w pigułce.

Zapisz się na
konsultacje

Najczęściej czytane

Euthyrox, Eltroxin – czego nie wiesz o syntetycznym T4?

Nie ma dnia abym nie dostała wiadomości na temat chorób tarczycy. Niedoczynność jest tak często diagnozowana w ostatnich latach, że zaczyna to... Zobacz więcej


Fizjologiczne aspekty odchudzania – dysfunkcja komórki

Dziś kolejny, trochę traktowany po macoszemu i nie cieszący się dużą uwagą, aspekt fizjologiczny wpływający na odchudzanie – komórka i jej praca.... Zobacz więcej


Co słychać w paleo świecie? (by Victor)

Poniżej pierwszy paleo newsletter na Tłustym Życiu! W całości został przygotowany przez Victora.Niestety wszelkie odnośniki są tylko w języku angielskim, ale mimo... Zobacz więcej


Rola hormonów kobiecych w chorobach autoimmunologicznych

Temat chorób autoimmunizacyjnych w ostatnich latach jest coraz częściej poruszany. Chorzy przestają być biernymi pacjentami, skazanymi na farmakologiczny model leczenia, i zaczynają... Zobacz więcej


Hashimoto (autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy)

Niedoczynność to poważny problem w ostatnich latach. Coraz więcej osób choruje i coraz częściej pacjent słyszy, że jego choroba to Hashimoto. Przeważnie... Zobacz więcej


Archiwum wpisów

Archives

Godziny otwarcia gabinetu:

PN-PT 10:00-18:00

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.