Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

04.12.2014

Depresja w funkcjonalnym modelu leczenia

Depresja stereotypowo kojarzy się najczęściej z niedoborem serotoniny, i potwierdza to konwencjonalny model leczenia, ponieważ leczenie na samym końcu sprawdza się do wypisania SSRI, który jest pierwszym lekiem z wyboru dla wszystkich zmagających się z mniej lub bardziej kiepskim samopoczuciem.





Antydepresanty - konwencjonalny model leczenia depresji
Leki antydepresyjne od początku ich istnienia to szereg eksperymentów. Chlorpromazyna stworzona w 1950 roku była pierwszym przypadkowo odkrytym antydepresantem. Tak naprawdę lek miał być pomocny w leczeniu schizofrenii, ale ponieważ powodował manię nadawał się idealnie dla potrzebujących uspokojenia i euforii. I tak powstał pierwszy trójcykliczny lek przeciwdepresyjny, który pamiętają jeszcze pacjenci z lat 80 tych. Trójpierścieniowe leki obecnie są wciąż używane ze względu na rzekomy lepszy profil skutków ubocznych. Ich działanie polega głównie na blokowaniu wychwytu serotoniny i noradrenaliny. Neurony komunikują się z sobą poprzez synapsy za pomocą neuroprzekaźników. Neuroprzekaźnik to związek chemiczny, którego cząsteczki przenoszą sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi. Po pewnym czasie następuje wychwyt zwrotny, który polega na ponownym wchłonięciu neuroprzekaźnika przez neuron presynaptyczny. Dzięki temu można jeszcze raz wykorzystać neuroprzekaźnik. Blokada wychwytu pozwala na bezpośredni wpływ na funkcję danego neuroprzekaźnika, a w przypadku serotoniny i noradrenaliny jest to nastrój i niepokój.

Na rynku mamy jeszcze inhibitory monoaminooksydazy, które zostały przypadkiem odkryte podczas leczenia gruźlicy. Przegrały one jednak z trójpierścieniowymi lekami, które miały mniej skutków ubocznych.

Monoaminooksydazy to enzymy, które wyzwalają oksydację monoamin czyli neuroprzekaźników takich jak serotonina, dopamina, noradrenalina czy adrenalina. Zaburzenie monoaminooksydazy będzie powodować problemy natury psychicznej, MAOI blokują ten enzym, przez co zapobiegają rozpadowi neuroprzekaźników i zwiększają ich dostępność. Niestety z tego powodu wiele dietetycznych ograniczeń musi być jednocześnie przestrzeganych, np. nie zjesz już indyka bogatego w tryptofan.

Z dostępnych leków największą popularnością cieszą się oczywiście SSRI, czyli selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny. Od pierwszego znanego Prozacu z końca lat 80 tych po wiele nowych wprowadzonych przez ostatnie dwie dekady. Mechanizm działania SSRI jest dokładnie taki sam jak nazwa wskazuje, czyli blokowany jest wychwyt serotoniny, co pozwala aby więcej neuroprzekaźnika było dostępne gdy neurony się komunikują. Niedobór serotoniny z kolei jest w teorii obwiniany jako przyczyna wszelkich problemów z nastrojem, nerwica, depresją, a nawet zaburzeniami odżywiania i jelitem drażliwym. Mamy jeszcze inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny oraz inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny.

Leki jak leki, nie zaneguję, że nie są potrzebne, ale nigdy nie zostały przeznaczone do powszechnego stosowania i to przez dłuższy czas. Takie leki powinny być stosowane dla poważnych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza dla osób zagrażających sobie lub innym, a tymczasem są nagminnie stosowane gdy tylko zaczniesz wspominać o swoich symptomach, nie zawsze nawet związanych z depresją. To nie są "pigułki szczęścia" i nigdy nie wpłyną na przyczynę problemów. Jeżeli już uda Ci się z nich zejść, co często bywa ogromnym wysiłkiem, to jest szansa, że problemy powrócą, bo przyczyny nie zostały zidentyfikowane. Co gorsza niemal 75% osób na antydepresantach ma spore skutki uboczne leków. Tak naprawdę nie powinniśmy nazywać ich uboczne, ponieważ to są znane działania leku. Być może niepożądane ale wciąż działania. Jest ich sporo, od pobudzenia, przez suche usta, problemy z jelitami, osteoporozę, ryzyko chorób serca, aż po akty przemocy. Nie wspominając o wielu niedoborach jakie powodują tego typu leki. Po jakimś czasie dochodzi do zmniejszenia ilości serotoniny i ogromnego rozregulowania biochemicznych procesów w mózgu. Chory zostaje z niskim poziomem dopaminy od nadmiaru serotoniny, i jednocześnie niską serotoniną na skutek zmiany lokalizacji serotoniny z komórki na zewnątrz. Ta mieszanka daje długoletnie okresy depresji, bezradności, braku motywacji i chęci do życia. Ponadto SSRI wpływają na wydzielanie kwasu solnego, poziom cholesterolu oraz mogą powodować migreny. I jest szereg dyskusji na temat ich skuteczności.



Funkcjonalny model leczenia depresji - matrix
Pomijając nawet konsekwencje stosowania antydepresantów, wciąż ich mechanizmy pozostawiają wiele wątpliwości. Depresja widziana jako zaburzenie w wydzielaniu serotoniny, dopaminy i noradrenaliny jest dużym uproszczeniem na potrzeby farmakologicznego modelu leczenia. Tymczasem okazuje się, że tylko 25% osób z depresją ma niski poziom tych neuroprzekaźników.

I czy ktoś zastanawia się czym jest tak naprawdę depresja? Osobiście nie znam nikogo, kto nie miałby choć jednej chwili w życiu, w której mógłby się czuć bardzo źle. Złe samopoczucie jest częścią naszej egzystencji, i wiele osób regeneruje się po takich momentach samoistnie lub na skutek jakiejś akcji (nowa praca, rozwód, zmiana stylu życia), inni potrzebują większej pomocy i zdecydowanie SSRI lub inne antydepresanty nie są nawet jej częścią.

Czym więc jest depresja? Moim zdaniem jest fantastycznym mechanizmem obronnym organizmu, którego nikt nie chce zrozumieć i który na siłę jest hamowany poprawiaczami nastroju. Depresja jest fizjologiczną reakcją organizmu na to co się dzieje. Jest adaptacyjną odpowiedzą na czynniki postrzegane jako stres lub zagrażające organizmowi w bezpośredni sposób. Taka hibernacja jest działaniem świadomym organizmu, pozwalającym mu np. magazynować energię lub zachować dystans. Nasz nastrój jest oczywiście zależny od biochemii mózgu, ale owa biochemia jest determinowana wieloma czynnikami. Jeżeli np. jakiś emocjonalny problem spowodował "nierównowagę chemiczną" mózgu to jaki jest sens obwiniać mózg?

Funkcjonalny model leczenia depresji traktuje chorobą jako wypadkową wiele procesów, które nie zachodzą poprawnie w organizmie. Można do nich zaliczyć:

  • niedobory składników odżywczych (B6, kwas foliowy, B12, D, cynk, magnez, Omega3)
  • niedoczynność tarczycy
  • wyczerpane nadnercza
  • hipoglikemia
  • nietolerancje pokarmowe
  • problemy pokarmowe
  • metale ciężkie
  • chroniczne infekcje
  • autoagresja
  • leki (ciśnienie, serce, antykoncepcja, antyhistaminowe)
  • nieodpowiednia dieta
  • stan zapalny
  • stres emocjonalny/toksyczne relacje
  • brak snu
  • obciążona/toksyczna wątroba
  • otyłość
  • nierównowaga hormonalna (np. wysoka prolaktyna, niski progesteron)


Coraz więcej mówi się o cytokinowym modelu depresji, który łączy depresję ze stanem zapalnym. To ten typ depresji występuje powszechnie u osób z aktywną chorobą autoimmunologiczną. Podobnie jak chroniczny stan zapalny na poziomie systemowym, który może być spowodowany alergiami i nietolerancjami pokarmowymi, nieodpowiednią dietą (zwłaszcza gluten, nadmiar nienasyconych kwasów tłuszczowych), stylem życia, stresem, lekami etc. Np. zespół złego wchłaniania fruktozy i nietolerancja laktozy prowadzą do niedoborów L-tryptofanu, który jest aminokwasem odpowiedzialnym za odpowiedni poziom serotoniny.  Badania pokazują, że zwiększony poziom stanu zapalnego jest czynnikiem ryzyka dla depresji, i nawet stymulacja stanu zapalnego może doprowadzić do ekspresji klasycznych symptomów depresji. Cytokiny są produkowane podczas reakcji zapalnej i stymulują kilka pro-zapalnych interleukin wraz z TNF alfa, które mają szereg działań na psychikę. Tego typu procesy towarzyszą wielu schorzeniom o podłożu zapalnym zaczynając od jelit, które nie bez powodu są nazywane drugim mózgiem. Abstrahując od faktu, że 95% serotoniny i 50% dopaminy są produkowane w jelitach, to komunikacja pomiędzy dwoma mózgami zachodzi nieustannie poprzez nerw błędny. Jakikolwiek stan zapalny (nietolerancje, nieszczelne jelito, Candida, dysbakterioza, SIBO) w jelitach może doprowadzić do problemów z mózgiem. Co gorsza kompozycja flory bakteryjnej może bezpośrednio, wpływać na pracę mózgu powodując niepokój lub depresję. Prawie 100 lat temu leczono depresję probiotykami, i to skutecznie.

Ponadto jeżeli nie trawisz poprawnie i wolne aminokwasy nie powstają lub nie są dobrze wchłaniane, braknie klocków dla utworzenia neuroprzekaźników. To też częsty problem osób na nieprzemyślanej diecie wegetariańskiej lub jedzących w kółko jeden rodzaj białka np. kurczak dzień w dzień.

Inne częste powody depresji to niedobory składników odżywczych, głównie witamin z grupy B, ale także cholesterolu, witaminy D, magnezu, cynku, selenu czy antyoksydantów. Jeżeli do tego dołoży się problem z metylacją, na skutek której nie będziesz poprawnie produkować neuroprzekaźników, powstaje idealna baza dla problemów.  Wszystko zaczyna się od kwasu foliowego. Kwas foliowy i B12 łączą się z magnezem i metioniną aby powstał SAMe. S-Adenozylometionina wykorzystywana jest w leczeniu wielu schorzeń od depresji, przez bóle mięśni, po nowotwory. I to w monoterpaii.

Powstawanie serotoniny i melatoniny wymaga poprawnie funkcjonującej metylacji. Gdy masz depresję lub cierpisz na bezsenność może to być związane albo z mutacją genu MTHFR, albo z niedoborami nie pozwalającymi na poprawną metylację.
Biopteryna (koenzym do produkcji neuroprzekaźników) jest niezbędny aby tyrozyna i tryptofan mogły być konwertowane do neuroprzekaźników. I tak samo jak glutation jest podatny na oksydacje. Gdy jest utleniony poddany jest działaniu enzymowi DHFR, który również jest blokowany przez kwas foliowy. Gdy kwasu foliowego jest zbyt dużo, nie będzie można przetwarzać bipoterinu i produkcja neuroprzekaźników będzie zmniejszona, co w konsekwencji osłabi zdolności produkcji hormonów tarczycy oraz melatoniny i serotoniny.

U kobiet częstym powodem depresji jest nierównowaga hormonalna, zaczynając od niedoczynności, poprzez hormony nadnerczy, a kończąc na estrogenie i progesteronie. Czasami jest to wynik przetrenowania, chronicznych diet ubogich w składniki odżywcze, unikania kwasów tłuszczowych, których tak potrzebuje mózg, lub diety bogatej w węglowodany, a w jej wyniku reaktywnej hipoglikemii lub insulinooporności.



Co zrobić gdy masz depresję?
Przyznam, ze dla mnie depresja to konsekwencja wielu zaburzonych procesów, jak wiele innych jednostek chorobowych. I identyfikacja jakie czynniki i zaburzenia homeostazy mają miejsce w Twoim przypadku wydaje się jedynym słusznym podejściem. Inaczej ciężko będzie dojść do skutecznego rozwiązania. Tutaj nie ma drogi na skróty, ani żadnej magicznej pigułki.

Uniwersalne podejście uwzględnia:
1) Uzupełnienie składników odżywczych (kwas foliowy, B2, B6, B12, Omega3, D, cynk, magnez, selen)
2) Ruch (joga, spacery, taniec)
3) Sen (wczesne chodzenie spać, min. 7-9h)
4) Równowagę hormonalną (tarczyca, nadnercza, jajniki)
5) Wsparcie metylacji
6) unikanie stymulatorów jak kawa czy alkohol
7) Redukcję stresu (medytacja, ćwiczenia, oddychanie)
8) Eliminację problemów pokarmowych (nieszczelne jelito, SIBO, dysbakterioza, Candida)
9) Dietę antyzapalną, antyalergiczną (wykluczone zboża, nabiał, cukier, wielonienasycone kwasy tłuszczowe)
10) Redukcję stanu zapalnego (chroniczne infekcje, atak autoimmunologiczny, otyłość)
11) Suplementację (rośliny zielarskie, adaptogeny, SAMe, ale nie stosuj wolnych aminokwasów)
12) Stabilizacja poziomu glukozy we krwi

51 komentarzy:

  1. Czym jest proces METYLACJI? Cierpię na ZJD, RZS, dodatkowo mam problemy z przełykiem. Co powinnam szczególnie włączyć do diety żeby uchronić się przed depresją? Zaznaczę, że źle reaguję na gluten, laktozę i sacharozę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączenie grupy metylowej :).

      Usuń
    2. możesz napisać jaki masz problem z przełykiem i jak konkretnie reagujesz na sacharozę? Możliwie, że mam podobnie.
      pozdrawiam

      Usuń
    3. Może się przyda: Dobre białko a zdrowe stawy - http://www.stachurska.eu/?p=16610 .

      Usuń
    4. Depresja do też choroba. Długo zajęło mi uświadomienie sobie, że też na nia cierpie. Jeżeli ktoś ma problem powinien szukać pomocy jak najszybciej a nie czekac. Polecam również ten artykuł bo czasem ciężko znaleźć pomoc http://www.znanylekarz.pl/blog/skuteczne-metody-leczenia-depresji/

      Usuń
  2. Szkoda, że nie odpowiadasz już pod komentarzami z poprzednich wpisów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że to była odpowiedź na Twoją odpowiedź, ale zbiorę jeszcze raz. Pytałam: Czy jeśli mam na podstawie wyników badań stwierdzoną hiperprolaktynemię czynnościową, niedoczynność tarczycy (a przynajmniej wysokie TSH), dobry testosteron (1,3 - przy normie do 1,9), DHEAS, SGB, za niską ferrytynę i na podstawie wywiadu za niski progesteron (przez 3 miesiące brałam syntetyczny i okres nie był bolesny, jak nie biorę 1 dzień jest bolesny, ale nie biorę, bo nie mam zaufania bez badań), to czy mogę włączyć suplementację niepokalankiem 400 mg?
      Odpowiedziałam Ci: DHEA-S jest 213,7 (95,8-511,7) - takie zleciła lekarka, nie wiedziałam, że dhea lepsze:( antyTPO 2,17 (0-5,61). USG i antyTGO w planach. Chciałam jednak już zacząć robić z tą prolaktyną. Czyli zbadać LH i progesteron, tak? I czy przed badaniem muszę na jakiś czas przestać brać niepokalanka?
      A potem jeszcze szerzej opisałam swoją sytuację: A ponadto od 15-16 r.ż. miałam ed przez ok. 5-6 lat. Na początku anoreksja - przy największym spadku wagi miałam wszystkie badania. Było ok. Ale zaczęli mnie potem faszerować psychotropami. Potem przeszło bardziej w stronę bulimii - i do tego doszło przeczyszczanie, termogeniki - wiadomo, plus antydepresanty. W końcu się wkurzyłam, odstawiłam to wszystko i przeszło mi ed - zupełnie, jak ręką odjął z dnia na dzień. Tylko zaczęło się wtedy wypadanie włosów, bolesne okresy. W badaniach wszystko wyszło ok, tylko za wysoka prolaktyna po obciążeniu. Minęło od tamtej pory z 6 lat. Na początku jeszcze bałam się jeść wszystkiego - jadłam np. dużo białka (głównie nabiał), mało węglowodanów. Ale mniej więcej od 3 lat jem już zrównoważenie - i raczej zdrowo, ale jadłam mało mięsa (np. raz, max 2 w tygodniu), jak tak patrzę z perspektywy. Od ponad roku nie jem prawie w ogóle cukru, unikam sztucznych dodatków. W porównaniu z tym, jak się czułam kiedyś, to czuję się świetnie. Martwi mnie tylko, że okres mam coraz bardziej skąpy (czy to może być ta niska ferrytyna?) No ale jak widać super nie jest. Lekarze niezbyt się interesowali przebadaniem mnie. W końcu zbadałam ponownie tę prolaktynę i jeszcze TSH (4,11). Lekarka mi od razu włączyła Euthyrox. TSH spadło poniżej 1. Ale włosy wypadają nadal, okres skąpy (choć skrócił się i unormował z 30-36 dni do dokładnie 28 - od 3 miesięcy). Ja nie mam przekonania ani do Euthyroxu, ani Bromergonu. Walczę z sobą, biorąc Euthyrox - nie czuję zgody na niego, może to przez złe leczenie antydepresantami kiedyś. Wdzięczna Ci jestem za bloga i mam nadzieję, że coś mi doradzisz. Obecnie biorę żelazo z wit. C, Cynk, 1 mg chlorelli, jem codziennie orzechy brazylijskie i piję ok. 100 ml soku z kapusty, bo po więcej mam biegunkę, łyżeczkę wiesiołka. Czasami mam problemy z tym, że często odczuwam potrzebę oddawania moczu - właściwie po każdej zmianie aktywności. Np. przed wyjściem do pracy i zaraz po przyjściu do pracy. Czasami mam coś jakby niewielkie zaparcia, ale uznaję, że po ed to i tak super, że tak działają (wypróżnianie raz dziennie, rzadko co 2 dni, czasami bez problemu, czasami z pewnym wysiłkiem) - natomiast po niepokalanku to jest bez problemu (raz, dwa razy dziennie). Nie mam żadnych problemów z koncentracją - tu jest generalnie super, właściwie zero problemów (ogromniasta poprawa w ciągu tych lat po odstawieniu antydepresantów i potem lepszego odżywania), z libido też nie. Byłam zmarzluchem, ale ostatnio też lepiej. Bywała jeszcze widziana słaba krzepliwość krwi. Doradź mi proszę, co jeszcze zbadać i upewnij, że dobrze robię, rzucając gdzieś ten Euthyrox:) Dziękuję za bloga.

      Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: jednak włączyłam ten niepokalanek zgodnie z zaleceniem, czyli 2 x 400 mg przez 8 tygodni (biorę już chyba 3) i odstawiłam Euthyrox. Miałam obawy, ale od kilku dni czuję zauważalnie dużo lepiej, na tyle lepiej, że przestałam pić kawę - czuję się jak w najlepszych dniach, kiedy brałam Euthyrox. Chcę skontrolować tarczycę, ale jeśli chodzi o TSH chyba powinnam odczekać z miesiąc od odstawienia, żeby obrazowało sytuacje po odstawieniu, prawda?

      Usuń
    2. Moja historia wpisuje się w temat Twojego wpisu. Brałam antydepresanty przez wiele lat, co najpewniej skutkowało tym, o czym piszesz - zmniejszeniem poziomu dopaminy, przez co wzrosła prolaktyna. A to zaburzenie pociągnęło za sobą inne.

      Usuń
  3. Dlaczego nie stosować wolnych aminokwasów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo gdy nie możemy zbadać ich poziomu ciężko nimi manipulować, plus u każdego inne objawy daje nadmiar czy niedobór. U jednych np. powoduje wyciszenie, u innych pobudzenie, stąd trzeba mieć lata praktyki w takich terapiach. Mówi się, że po 10 latach pracy dopiero człowiek wie co robi :)

      Usuń
    2. Pytam, bo biorę Trp + inozytol i nawet daje radę :)

      Usuń
  4. jak walczyć z fobią/lękami? jak wyciszyć układ współczuły?
    poza psychoterapią

    OdpowiedzUsuń
  5. Czym się różni TMG od SAMe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SAMe powstaje z TMG, TMG ma więcej grup metylowych jakie traci w konwersjach do DMG i potem do SAMe.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! Czyli dobrze kombinuję, że TMG jest lepsze?

      Usuń
  6. Czy moglaby mi Pani pomoc? w tamten czwartek spuchla mi lewa kostka tak, ze nie widac bylo w zasadzie kostki, myslalm ze skrecilam i nie pamietam ale nastepnego dnia dolaczyla sie 2 kostka pozniej kolana, lokciei nadgarstki. bylam na pogotowiu, kazano mi brac naproxen,zrobiono badania krwi. wszystkie stawy bola bardzo. ciezko mi sie schylam i podnosic ciezkie rzeczy. boje sie ze to rzs. badania czesciowo juz przyszly inie wykazaly stanow zapalnych ktory ewidentnie jest. reumatoidalne markery jeszcze nie i ciagle czekam, juz tydzienn mija, opuchlizna nieschodzi. naproxen biore juz 8 tabletke po 500 mg. moze jakas naturalna suplementacje polecila by mi pani? dodam ze biore od paru miesiecy wit d3, super k,c, magnez i multiwitamine i omega3.. niestety jem duzo czekolady.czytalam ze rzs to choroba auto, jestem przerazona. zawsze bylam zdrowa osoba choc w tym roku pomimo suplementacji czesto sie przeziebiam.bylabym wdzieczna za jakakolwiek wskazowke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy odstawilas prozapalne składniki z diety?

      Usuń
    2. No i czy sprawdzilas czy któryś z tych suplementów nie ma skutku ubocznego w postaci stanu zapalnego, albo opuchnietych nóg. Może zazywasz je bez dodatków które mogą tak działać ale na wszelki wypadek pisze.
      Mam za sobą historię różnych opuchlizn po nawet lekach. Dodatki tak na mnie działały. Po odstawieniu kłopot znikał.

      Usuń
    3. Może to atak dny moczanowej-sprawdż poziom kwasu moczowego.Duże ilości czekolady,tłute jedzenie plus alkohol i atak gwarantowany.Na ostry atak dny Colchicum Dispert (na receptę) i zimne okłady na bolące stawy,nigdy ciepłe.Lekarze często mylą atak dny z reumatyzmami,
      Naproxen dobry ale też używaj też w postaci. maści-skuteczniejszy.

      Usuń
    4. Polecam http://www.instytutzdrowegozywienia.pl/2014/11/dna-moczanowa.html?m=1
      I nie tłuszcz a fruktoza ma swój udział w dnie moczanowej.
      I nie zawsze poziom kwasu jest podniesiony.

      Usuń
    5. Do cztery pory roku :Takie objawy miałam jak ty, bardzo długo nie mogli zdiagnozować, okazało sie że sarkoidoza, zrob prześwietlenie płuc i mocno pracuj nad odpornością

      Usuń
    6. hej czy moglabys opisac swoje objawy? 2 miesiace wczesniej zrobila mi sie dziwna gula na kosci pod okiem, a teraz rownoczesnie z obrzekiem stawow mam na 2 oku.zrobie przeswietlenie. dziekuje za wskazowke

      Usuń
    7. A jak tarczyca?

      Usuń
  7. Czytam Twoje artykuły od dłuższego czasu i byłoby to przyjemniejsze, gdyby nie nadmiar błędów językowych i logicznych. Podziwiam wiedzę i rozumiem, że błędy zdarzają się każdemu, ale może może poproś kogoś, o redakcję tekstów przed publikacją? Albo pisz prostsze zdania (więcej kropek), unikniesz wtedy błędów typu: "Leki jak leki, nie zaneguję, że nie są potrzebne, ale nigdy nie zostały przeznaczone do powszechnego stosowania i to przez dłuższy czas". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, kwestia odpowiedzialności nie tylko merytorycznej ale i za słowo, tym bardziej że tyle osób to czyta i zacznie powielać błędy językowe, mnie rażą anglicyzmy (pewnie z tłumaczeń :) np po polsku nie adresuje się problemów tylko listy, nie mikrobiota tylko flora bakteryjna, mikroflora itp. no i angielska składnia z czasownikiem na końcu.. pozdrawiam I.

      Usuń
  8. Oj tam, od razu zatrudniać..., wystarczy sprawdzić co się napisało przed wysłaniem. Wtedy wszystko poprawiam, a jest co. Każdy powinien mieć taki nawyk, nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to Polak, zawsze znajdzie coś "nie tak", mnie nie razi sposób pisania MS, cenię Ją za wszystko co pisze. A jak...nie skupiam się na takich "drobnostkach". MS - nie trać czasu na jakieś sprawdzanie tekstów. Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne interesujące artykuły. Pozdrawiam.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny ten Polak,zawsze go kopną, nawet za to, że dba o język ojczysty. Uwaga dotycząca sprawdzania tekstu pod względem błędów logicznych była jak najbardziej na miejscu, nie ujmowała niczego treści artykułów, a wręcz odwrotnie, była podyktowana troską o lepszą zrozumiałość tekstu. Czasem widziałam komentarze dotyczące błędów językowych i wierz mi , MS nie zawraca sobie głowy tym. Ale to nie znaczy, ze nie można jej zwrócić uwagi. Ona się nie obraża za to i może jak będzie mieć więcej czasu przeczyta swój artykuł pierwsza

      Usuń
  10. ja jestem informatykiem, zwracam uwagę na błędy pod innym kątem....
    w Twoim tekście dopatrzyłam się kilku błędów: brak spacji po przecinku oraz niepotrzebną spację przed przecinkiem
    ...może należy poprosić kogoś o korektę błędów przed publikacją komentarza :)


    uważam, że to nie jest miejsce na takie uwagi, nawet jak MS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za korektę, jestem zobowiązana. Przyznaję, że poniosło mnie jak prawdziwego Polaka i nie sprawdziłam tekstu przed wysłaniem. Niestety "spacja", jest do czyszczenia, bo czasem mam z nią problem. Ty zaś sprawdź klawisz "shift" bo na początku zdania zdarza się mała litera . :)
      Proponuję spisać protokół rozbieżności, bo ja zostaję przy swoim zdaniu, mimo własnych błędów w tekście. Pozdrawiam Ciebie, MS i czytelników bloga. Mam nadzieję, że mieli mały "ubaw".

      Usuń
  11. Dorośli też mogą zachorować na autyzm po szczepionce: https://www.youtube.com/watch?v=kzVrrA7tsco

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż strach patrzeć, jak to brzydko mówiąc gdy jedna cegiełka przestanie funkcjonować tak jak powinna - wszystko się pieprzy i następuje myriada powikłań... ;___;

    OdpowiedzUsuń
  13. MS, pomóż mi, mam dopiero 13 lat, a juz POWAŻNE problemy żołądkowe.
    W wieku 10 lat obżerałam się słodyczami, chipsy prawie codziennie, co w efekcie spowodowalo, ze wyladowalam w klinice gastroenterologicznej. Diagnoza - refluks żołądkowo-przełykowy. Niestety, wraz z objawami przeszedł mój zapał do diety i stwierdziłam, ze jak nic mi juz nie jest, to moge sie tak nadal odzywiac. Rok temu rzuciłam słodycze, nic słodkiego nie ruszylam od kwietnia. Nie jem zadnych syfow, a dodatkowo od września nie jem też glutenu. Nabiał ograniczam do max 100 g dziennie ( często mniej ) i to tylko w postaci serów. Jestem bardzo chuda i mimo braku tłuszczu na brzuchu, juz po pierwszym posiłku puchnie i zamienia się w balonik - nieważne, czy zjem porządny posiłek, czy np. listek sałaty.
    Jest to dla mnie uciazliwe, pojawialy sie wymioty, tłuste biegunki, zaparcia, doslownie wszystkie zle dolegliwosci, jakie sa tylko mozliwe. Najgorszy jest opuchniety brzuch. Kiedys tego nie mialam. Dodatkowo, ponad rok temu stwierdono u mnie bakterie helicobacter pylori - wzielam opakowanie polprazolu, mialam spokoj. Ale teraz to wrocilo, zaden polprazol nie pomaga. Poprosic lekarza o antybiotyk ? juz nie wiem, co mam robić. Pomóż, jestes ostatnią deską ratunku, bo próbowałam juz wszelkich diet, mama i ja jestesmy bezsilne. Mam trądzik suchą skórę i stos innych dolegliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wykluczono u Ciebie celiakie?

      Usuń
    2. Na badaniach tak. Ale i tak nie jem glutenu, więc to nie przez to.

      Usuń
    3. Poczytaj http://zdrowiejzscd.blog.pl ta dieta moze Ci pomoc pozbyć sie problemów jelit.

      Usuń
    4. może to pasożyty. Przeczytaj ten artykuł: http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/pasozyty-zyja-w-nas-czyli-dlaczego-warto-sie-odrobaczac/fh6e6 Poza tym poczytaj też o probiotykach, ale te z apteki są słabe, najlepiej sprowadzać z zagranicy, np. iherb, cenaverde. Z autorką tej strony możesz umówić się na konsultację.

      Usuń
  14. Droga MS i drodzy czytelnicy bloga,
    Mam pytanie które mnie jakiś czas nurtuje. Oczywiście to skrajności i pytanie jest czysto teoretyczne :)
    Mamy zamiar zjeść coś syfiastego i przetworzonego, coś z glutenem, cukrem i dodajmy jeszcze że z tłuszczem i chemią. Duża porcja!
    Jakie wyjście jest najmniej, a jakie najbardziej szkodliwie:
    -Po prostu zjeść, przetrawić, wydalić
    -Przeżuć i wypluć
    -Zjeść i zwymiotować.

    Tak wiem, najlepiej zostawić to i zjeść jabłko, ale nie o to tutaj chodzi. Te wszystkie opcje są tak beznadziejne, że zastanawiam się czy można je jakoś uszeregować. Interesują mnie procesy które zachodzą w organizmie gdy jemy- np. wahania cukru wystąpią tu we wszystkich przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowy układ trawienny bez problemu poradzi sobie z czymś 'syfiastym'. Na tym polega rola jelit, żeby pobrać z pożywienia wartości odżywcze a resztę wydalić. Oczywiście przy założeniu, że żywimy się 'po ludzku' na codzień a coś 'syfiastego' jemy od święta. opiotr.

      Usuń
  15. witam !super blog!chcialam zapytac sie w odniesieniu do niedoczynnosci tarczycy-czy znasz moze supplement Raw Thyroid?i co myslisz o tego typu sposobach na ta nieszczesna tarczyce?http://www.vitaminshoppe.com/p/natural-sources-raw-thyroid-90-capsules/nz-7003#.VIxzryhvX-k

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie! Zgadzam się z poprzednikiem - blog jest super! Robiłam ostatnio testy pod kątem IO i mam pytanie - czy jest źle, dużo pracy mnie czeka i czy metformina będzie potrzebna? Mam wyniki, ale bez podanych norm.. Z góry dziękuję!

    Insulina w mU/ml
    próba 1- 8,84
    próba 2- 87,190
    próba 3- 21,170

    Glukoza w mg/dL
    na czczo- 81,7
    próba 2- 122,2
    Próba 3- 95,1

    OdpowiedzUsuń
  17. Co sadzicie o spozywaniu zwyczajnego, sklepowego, taniego smalcu, który ma w składzie tylko tłuszcz wieprzowy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie jest utwardzany to czemu nie? :)

      Usuń
  18. taki smalec nie jest zły i jak nie mam swojego to kupuję w sklepie mięsnym, nie sieciówce. Zazwyczaj jednak mam własny z pieczenia boczku, albo innych tłustych mięs. Smażę też smalec do chlebka z kaszy jaglanej, gryczanej i ryżu , taki z mięskiem mielonym, i zawsze zbieram 1/2 l czystego do smażenia. Jest super i tez tylko tłuszcz wieprzowy. Spatka

    OdpowiedzUsuń
  19. MS, mogę prosić o pomoc? Czy raczej- w imieniu mojej mamy.
    Wiele lat temu miała ona operację usunięcia tarczycy. Obecnie bierze leki mające ją ,,zastąpić". Wydaje mi się jednak, że ma je ona źle skomponowane/dawkowane. Nie może spać (chodzi spać o 1., budzi się o 5-6, a jeśli położy się w wcześniej- budzi się w nocy i nie może spać), dodatkowo bardzo często odczuwa chłód, nawet jeśli w pomieszczeniu jest ciepło. Wiem, że bezsenność i uczucie zimna są typowe dla problemów z hormonami tarczycy, mówiłam jej, żeby skonsultowała to z lekarzem, ale ona idzie w zaparte i nie chce nic z tym zrobić. A może to ja się mylę?

    OdpowiedzUsuń
  20. "Moim zdaniem jest fantastycznym mechanizmem obronnym organizmu, którego nikt nie chce zrozumieć i który na siłę jest hamowany poprawiaczami nastroju." - hmm... Nie jestem przekonana, czy stan potencjalnie prowadzący do wygaszenia instynktów samozachowawczych, samookaleczeń, chęci śmierci lub samobójstwa można tak nazwać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Depresja to jedna z najgorszych chorób. Potrafi zniszczyć człowiekowi życie. I jest niestety coraz częściej spotykana.

    OdpowiedzUsuń
  22. Regeneracja na skutek nowej pracy - forma odreagowania stresu * tak zrozumiałam. A jeśli nie masz nowej pracy? jak to zastosować? Nie każdy ma możliwość intelektualną, " Wstęp do analizy" mi pomogło i pomaga póki co, w pracy nad sobą; Pytanie: Jeśli ktoś przyjmuje suplementy L - tryptofan to * i chciałabym pani konkretną obiektywną odpowiedź. Czy taka suplementacja wpływa na dalsze/inne funkcje rozwojowe? Wiem,że pytam może ogólnie. (Ale mi się wydaje,że ma wpływ na dalsze, nawet dwa lata później) i chciałabym to skonsultować. Dodatkowo jakie zastosowanie tyrozyny = ma znaczenie na funkcjonowanie organizmu tzn. " samopoczucie". I czy, niski poziom żelaza, to zawsze oznacza anemie ( często spotykam się,że albo ktoś nie je mięsa np. / albo je i znikąd jest poziom bardzo niski) - jak to widzisz?

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm. Po kilku latach depresji i bezsenności zdecydowałam się na leki bo nie widziałam już innego wyjścia. Pierwszy raz od lat śpię normalnie tzn ok 8h i przebudzajac się może ze dwa razy.
    Wcześniej byłam na terapii przez rok, nie pomagali, tarczyca zdrowa, wyniki w normie.
    Depresja bez żadnego wyraźnego powodu np. straty kogoś bbliskiego.
    Próbowałam bardzo zdrowo jesc i uprawiać sport, nie pomagało.
    Jak długo można tak funkcjonować? I ciągle czując, że jest źle i lepiej nie będzie?
    Po wielu wapliwosciach zdecydowałam się na leki. I czuję się lepiej pierwszy raz od lat chce mi się coś robić.
    Czasami nie ma wyjścia, co dalej nie wiem. Nie mam pojęcia jak się będę czuła jak je odstawie.

    OdpowiedzUsuń