Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

23.03.2015

Chroniczne zaparcia czyli gdy motoryka zawodzi

Zaparcia to jeden z częstych problemów wielu osób, który bywa bagatelizowany, mimo że potrafi uprzykrzyć życie. Różne podejścia do problemu zazwyczaj charakteryzują się dość dużą dozą uproszczenia. Nie bez powodu pierwsza myśl odnośnie zaparć krąży wokół błonnika i wody.

Definicja zaparcia jest dynamiczna, i zmienia się im bardziej idziemy na wschód. Zaparcie według konwencjonalnej medycyny oznacza wypróżnianie mniej niż 3 razy w tygodniu. Medycyna naturalna sugeruje oddawanie kału minimum raz dziennie, podczas gdy medycyna wschodnia rozpoznaje problem gdy stolec nie jest oddawany po każdym głównym posiłku. Warto również pamiętać, że niepełne wypróżnienie swobodnie może podpadać pod definicję zaparcia.

Zaparcia mają poważne konsekwencje dla organizmu. Po pierwsze są stresorem, po drugie zmniejszają zdolności detoksu organizmu, ponieważ wraz z kałem wydalamy toksyny. Również gospodarka hormonalna może ucierpieć, gdy nie będziemy mieć poprawnego detoksu hormonów. Kobiety skarżące się na zaparcia często cierpią również na przewagę estrogenową. Nie wspominając, że sporo osób fizycznie odczuwa dosłowne "zablokowanie", a u niektórych gdy jelita i wątroba nie są sprawne, skóra może przejąć rolę eliminacji i wszelkie problemy dermatologiczne mogą ulec zaostrzeniu.

Gdy przeszukasz sieć z zamiarem samopomocy, najczęściej Dr. Google wyrzuci sporo potencjalnych przyczyn zaparć, o których sama często piszę. Możemy do nich zaliczyć:
- nieprawidłową dietę
- pośpiech
- niedoczynność tarczycy
- brak aktywności fizycznej
- stres emocjonalny
- ciężkie posiłki
- nieregularne posiłki
- nadużywanie środków przeczyszczających
- odwodnienie
- zbyt dużo cukru w diecie (powoduje rozleniwienie mięśni perystatycznych i twardy, ostry stolec)
- powstrzymywanie defekacji
- nietolerancje pokarmowe i alergie (np. u dzieci uczulonych mleko krowie powoduje twarde stolce)
- leki: żelazo, hamujące wydzielanie kwasu solnego, przeciwbólowe, antydepresanty, rozkurczowe
- problemy z wątrobą
- zaburzenie flory bakteryjnej jelit
- niedobory magnezu i kwasu foliowego lub ogólnie witamin z grupy B
- pasożyty (tu szczególnie lamblia)
- zmiany stanu: ciąża, starzenie, podróże
- zaburzenia przekazu nerwowego do jelita występujące przy chorobach takich jak Parkinson, zawał serca czy stwardnienie rozsiane
- niedobory antyoksydantów i minerałów (selen, wit. C, cynk, miedź)


Często po wprowadzeniu zmian w diecie czy suplementacji problem zaparć się rozwiązuje raz na zawsze. Jeszcze częściej po ustabilizowaniu pracy tarczycy znikają problemy z rzadkimi wizytami w WC. Niestety są przypadki osób, którym niewiele pomaga, mimo że starają się kompleksowo podejść do problemu. I wtedy naprawdę mamy problem, który nie zostanie długoterminowo rozwiązany poprzez sztuczne zwiększanie masy kałowej błonnikiem lub wprowadzanie produktów osmotycznych. Wtedy należy się zastanowić dlaczego Twoje jelita przestają się ruszać, bo zaparcia są problem motoryki przede wszystkim i jak widać nasz organizm potrafi oszukać grawitację. Funkcjonalne podejście do zaparć jest workiem hipotez, które czas z pewnością zweryfikuje. Niemniej jednak przeglądając literaturę można zrozumieć jak poważnym problemem są zaparcia i jak płytkie jest konwencjonalne podejście do tematu.


Co może powodować zaparcia?

1) Nieoptymalna ilość neuroprzekaźników lub nieodpowiednia reakcja na nie

Typowy przykład to osoba na długoletniej kuracji SSRI, u której po jakimś czasie leczenia zaczynają się pojawiać problemy z jelitami.

2) Problem z ICC (1,2)
Komórki śródmiąższowe Cajala są niezbędne aby przewód pokarmowy mógł poprawnie przesuwać jedzenie.  ICC są pośrednikiem pomiędzy autonomicznym układem nerwowym a mięśniami gładkimi przewodu pokarmowego. Gdy zostaną uszkodzone zaczynamy mieć problem z wolniejszą perystaltyką. Uszkodzenie może nastąpić np. na skutek lokalnej autoimmunizacji lub infekcji przewodu pokarmowego.

3) Mniejsza koncentracja acetylocholiny w jelicie
Acetylocholina jest neuroprzekaźnikiem, który powoduje zwiększoną perystaltykę.

4) Za dużo receptorów progesteronu
Progesteron zmniejsza efekt acetylocholiny, przez co spowalnia funkcje przewodu pokarmowego. Z tego też powodu w niektórych fazach cyklu menstruacyjnego pojawiają się problemy trawienne.

5) Zwiększona ilość mastocytów
Komórki tuczne czyli mastocyty są komórkami odpornościowymi, które możemy znależć m.in. w układzie pokarmowym. To one biorą udział w nietolerancjach pokarmowych i alergiach. Ponadto regulują wrażliwość trzewną i funkcje motoryczne.

6) Zwiększona ilość immunoreaktywnych neuronów
Immunoreaktywne neurony reagują na tlenek azotu, dzięki czemu jelita są bardziej "zrelaksowane" podczas ruchów perystaltycznych. Im więcej takich neuronów tym mniejsza perystaltyka.

7) Zmniejszona ilość immunoreaktywnych neuronów
Tym razem chodzi o mniejszą ilość neuronów wrażliwych na acetylocholinę.

8) Mniej substancji P
Substancja P jest neuropeptydem, który zwiększa motorykę jelita.

9) Przeciwciała na GnRH
Atakowana gonadoliberyna może powodować neurodegenerację i zaburzone funkcje trawienne.

10) Nietolerancje pokarmowe
Co prawda nietolerancje bardziej kojarzą się z biegunkami, ale naukowcy pokazują, że mogą wywoływać również chroniczne zaparcia.

11) Geny
I to wcale nie żart, chociaż idea wydaje się mało prawdopodobna :)


Wiele jeszcze nie wiemy o chronicznych zaparciach, co jest jednocześnie przerażające i fascynujące. Niemniej jednak to co już wiemy, pozwala stwierdzić, że nie każdej osobie cierpiącej na zaparcia będzie można pomóc. Teoretycznie każdy opisany proces powyżej jest odwracalny, więc głęboko wierząc, że organizm dąży do homeostazy i robiąc to co powinniśmy zawsze robić, czyli dieta, relaks, wsparcie zdolności trawiennych, flory jelit, przywrócenie równowagi hormonalnej itd., powinniśmy spodziewać się chociaż częściowego sukcesu.

129 komentarzy:

  1. Dodałabym antykoncepcję hormonalną - o której już pisałaś w tym kontekście. U mnie to ona była źródłem problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to to bezpośrednio związane z progesteronem właśnie :)

      Usuń
  2. Mam 22 l., PCOS, niedoczynność tarczycy, IBS, alergie wziewną i pokarmową (krzyżową), AZS, nietolerancję glukozy i hiperinsulinim. Moim największym problemem są zaparcia, dosłownie nic mi nie pomaga. Zdrowo się odżywiam, próbowałam wszystkie możliwe modyfikacje diety (mniej/ więcej błonnika, mniej/ więcej wody, olej lniany, siemię lniane oraz farmakologiczne- Lactulosum, Moxalole, czopki glicerynowe) i nic mi nie pomaga. Chodzę do toalety raz na 2-4 dni, wypróżniam się bardzo niewielką ilością kału. Próbowałam już dosłownie wszystkiego, leki na IBS nie pomagają, brałam nawet Metoclopramid- poprawa była chwilowa. Nie wiem już co robić. Ruch fizyczny też zwiększałam i nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że to nie rozwiązanie... ale może próbowałaś kawy z rana? wielu osobą właśnie pomaga i po kawie mogą się wypróżnić

      Usuń
    2. Rozumiem problem. Mi pomaga pita na czczo woda z cytryna i miodem. Wydawalo mi sie ze metoda nie moze byc tak prosta skoro NIC nie pomaga, ale przy codziennym piciu jest zdecydowanie lepiej. Przy tsh około 1 problem tez jest lagodniejszy niz przy wyższym.

      Usuń
    3. Spróbuj moze zacząć od szybkiej pomocy dla jelit i zrób serię lewatyw. Najpierw oczyść organizm z nagromadzonego nadmiaru kału i toksyn a później wprowadź do diety naturalne przeczyszczacze wspomagające perystaltyke jelit jak na przykład petki dyni czy figi.

      Usuń
    4. "Zdrowo się odżywiam" a co masz na myśli? Bo patrząc na liczbę chorób to można się zastanawiać nad tym zdrowym odżywianiem (zboża, cukier), i jeszcze leki? Czy jeśli zażywasz leki to przypadkiem nie masz czegoś co może sprzyjać zaparciom?
      Tłuszcz - czasem w diecie brakuje nam tłuszczu zwierzęcego - do porannej kawy plaster masła od krowy. Na stronach paleo znajdziesz różne mieszanki takich kaw - jeszcze z olejem kokosowym.

      Usuń
    5. Zrób sobie test na SIBO - wodorowy test oddechowy. SIBO to najczęstsza przyczyna IBS, może tu leży problem.

      Usuń
    6. To istotnie nie jest rozwiązanie, a jedynie zadziała na objaw. Nie na przyczynę, no i kawa podrażnia ścianki jelit
      (podobnie jak błonnik nierozpuszczalny, którego zbyt dużo jest w diecie głównie dzięki reklamom musli i tym podobnych preparatów pobudzających), a to nie za dobrze, bo nie dość że zboża sa antyodżywcze to jeszcze ten błonnik nierozpuszczalny wymiatacz minerałów i witamin...)
      oraz uzależnia tzn. jeżeli organizm uzależni się od efektu łatwego wypróżnienia to kazdego rana bedzie musiała wlać w siebie kawę, by zadziało się opróżnienie jelit.

      Mikroflora patogenna w zaniku w jelicie grubym może powodować zaparcia, ale też przerost mikroflory w jelicie cienkim to samo powoduje.
      Sprawdź to dietą skoncentrowaną na żywności antybakteryjnej, ale masz ściśle do tego podejść i w tym czasie nie jeść cukru wolnego, miodu, cukru w postaci owoców (można niskocukrowe owoce) i suszonych też nie, oraz ziemniaków, zbóż (o glutenowych trzeba zapomnieć), ryżu (nawet brązowego), pieczywa itp. makaronów, musli.
      Warzywa surowe i duszone w dowolnej ilości, zdrowe tłuszcze typu kokosowy i oliwa. Jakieś chude mięsiwo, jeśli ktoś je. I tak przez tydzień lub dwa zabijać patogeny. Potem wprowadzić probiotyki, żywność prebiotyczną i synbiotyki przez kolejny tydzień.
      Potem stopniowo wprowadzić np. banana z rana, ale takiego porządnie plamistego brązowego bo świetnie pęcznieje i pobudza perystaltykę, podobnie jabłko czy coś. Ale cały czas utrzymywać dietę prebiotyczną.
      Jelita muszą się pozbyć mikrobów złych i odbudować zasoby dobrych, zregenerować się, a to nie jest hop siup, nieraz trwa kilka miesięcy, a i tak niektóre szczepy bakterii nigdy już mogą się nie pojawić.
      Pewna ilość dobrych bakterii ukrywa się w uchyłku jelita cienkiego, wyjdzie tylko wtedy gdy będą odpowiednie warunki do namnażania. I relaksować się, odstresowywać na bieżąco.

      (powyższe wypociny z mojego doświadczenia, niczego nie gwarantuję, a już na pewno nie cudów)
      Adriana

      Usuń
    7. Do tego wszystkiego mozesz dołączyć jeszcze dwie rzeczy, zbadać poziom wit.D - zwykle ludzie mają drastycznie zaniżony - i zacząć pić napój drożdżowy zalewany wrzątkiem, żeby zabić te drożdże przeciw fermentowaniu w żołądku, albo w formie płatków drożdżowych aktywnych, są źródłem cynku. Ale żeby minerały dobrze się wchłaniały jelita musza być szczelne.
      Zaparcia sa też objawem niedoboru jodu, co przy niedoczynności tarczycy pewnie uzupełniasz.
      Generalnie niełatwo jest przy wielu chorobach i dolegliwościach znaleźć złowy środek, ale szukaj bo warto.

      Usuń
    8. A może babka płesznik?

      Usuń
    9. spróbuj też z kiszonkami - pij kwas buraczany domowej roboty na czczo, albo sok z kiszonych (nie kwaszonych!) ogórków/kapusty.

      Usuń
    10. Nie potrzeba żadnych zmyślnych specyfików i metod. Powiem krótko: kwas solny, a konkretnie betaina hcl tego potrzebujesz.
      Zobaczysz co to jest prawdziwe trawienie.

      Usuń
    11. No pewnie, że niedokwaśność żołądka też może być przyczyną zaparć, ale nie musi, więc to nie jest pewniak. Jednak sprawdzić nie zaszkodzi i nawet nie trzeba betainy hcl, sól pobudza wydzielanie kwasu żołądkowego. Woda z cytryna też. Musi się odbić porządnie po wypiciu. Odkąd ludzie przestali solić nadmiernie ("bo sól to biała śmierć"), problem narasta, wpadają z jednej skrajności w drugą, niektórzy w ogóle soli nie używają. Pomogło mi wypijanie słonej wody na 30 min. przed posiłkiem. Z solą sie przeprosiłam, ale teraz tylko nierafinowana, różowa himalajska.

      Usuń
  3. Czy mogłaby napisać Pani posta na temat astmy i alergii ? Bardzo proszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako fizjoterapeutka i terapeuta manualny mogę dodać, że przyczyna może tkwić w kręgosłupie... dysfunkcje na poziomie czynnościowego przejścia piersiowo-ledźwiowego, czyli od th8 do l2 mogą powodować zaparcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zaparcia wystąpiły, gdy okazało się, że muszę zrezygnować z glutenu (badanie w Revitum wykazało nietolerancję). Na szczęście udało się nad tym zapanować - więcej owocków - jabłek, gruszek, grejfrutów i wszystko wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy suplementy mogą powodować zaparcia? Tzn. Witaminy, magnez??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą, wszystko zależy co zażywasz i jaki ma skłąd. Czasem czynnik główny ma takie właściwości a czasem dodatki. I takie preparaty mogą przyczyniać się do zaparć albo do biegunek (np. te z magnezem raczej do biegunek).

      Usuń
    2. Suple raczej mają składy bez dodatków - ale odkąd je bierzemy to pojawił się ten problem :(

      Usuń
    3. Zależy jakie suple. Te z apteki i dostepne na polskim rynku sa bogate w rożne dodatki. Nawet witamina C z apteki zawiera coś w otoczce wiec jeśli jest taka możliwość to sie kapsułkę zdejmuje a proszek rozpuszcza w wodzie. O zanieczyszczeniach przypadkowych to nie wspominam.

      Usuń
    4. Wszystkie z iherb :) Wit c, Wit a enzymy, probiotyk, olej z wiesiołka, magnez, selen, cynk, Wit d, b complex - wszystkie bez dodatków:( zastanawiam się który mógłby powodować zaparcia

      Usuń
    5. Stosujesz wszystkie na raz?

      Usuń
    6. Witamina D3 może się do zaparć przyczyniać, gdy jest w dużej dawce i długo stosowana, nie zaszkodzi zrobić przerwę np. na a2 tygodnie i ocenić co się zmieniło. Ilość pozostałych supli też... w końcu każdy z nich ma jakiś nośnik, jest w coś zamknięty, stabilizowany, a to są właśnie te subst. dodatkowe. Takie zaparcia miewają też osoby chore zażywajace całą garść przeróżnych specyfików.
      Tylko uważajcie z tym zdejmowaniem kapsułek, nie każdą można, w końcu w jakimś celu środek został w nią zapakowany. Głównie po to, by nie rozpuściła się w żołądku, gdzie zawartość zostanie zniszczona przez kwasy żołądkowe, a w jelitach, skąd się uwolni i wchłonie. Tak jest np. z probiotykami, nie każdy proszek ze szczepami bakterii można uwolnić z kapsułki, zależy jaki szczep, czy jest odporny na kwas żołądkowy. To podobnie może być z innymi suplami/ lekami, a wówczas będą nieskuteczne i daremnie zażywane, nie zadziałają prawidłowo.
      Adriana
      Adriana

      Usuń
    7. I te wszystkie składniki z tych wszystkich supli mogą wchodzić w interakcje. Przy takiej ilości to trudno przewidzieć na jakie składniki się reaguje. Nie trzeba zdejmować otoczki, żeby zmniejszyć przyswajalność bo wystarczy, że w składzie jest stearynian magnezu i on to już sam załatwia.
      Nie wiemy jak długo zażywasz te suple bo to może być reakcja przejściowa.

      Usuń
    8. No wszystkie, niektóre rano inne wieczorem i po południu. Tylko d3 raz na tydzień 5000j. Mija 3 miesiąc brania - też myślałam, że przejściowa, ale jest coraz gorzej

      Usuń
    9. To może czas na przerwę? Przy ziołach po 4 tygodniach stosowania zaleca się przerwę 2 tygodniową. Może z którymś składnikiem "weszłaś" w tryb "przedawkowanie"?

      Usuń
    10. A myślisz, że po jakim czasie od odstawienia może się to unormować?

      Usuń
    11. Sama jestem ciekawa. Mam doswiadczenie na sobie z ziołami. I niektóre na mnie działały właśnie w podobny sposób to po 2 dniach odstawienia wszystko wracało do normy. Tylko, że jeśli pijam zioła to jedno, czasem dwa jeśli jestem ich pewna a wypadła jakaś koniecnzość typu "czuję, że łapie mnie przeziębienie".
      Wiesz zastanawiające jest Twoje zaparcie bo witamina C, magnez w nadmiarze powodują przeczyszczanie.

      Usuń
    12. Myślę, że węglan magnezu będzie sprzyjał zaparciom. a siarczan magnezu odwrotnie.

      Usuń
    13. ja brałam Magnesium Glycinate

      Usuń
    14. Ale odczuwasz już jakies zmiany po odstawieniu ? Poprawiło sie czy sie pogorszyło?

      Usuń
    15. Poprawiło, ale gdzieś tak po 2 tygodniach po odstawieniu

      Usuń
    16. Cytrynian magnezu przeczyszcza.

      Usuń
  7. Cześć. Nieco nie w temacie: co sądzisz o ketozie? Wiem, że zalecasz spożywanie dużej ilości warzyw, a to się niejako kłóci z dietą ketogeniczną. Druga kwestia to diety oparte o grupę krwi. Czy myślisz, że nietolerancje składników zapisane we krwi (np. grupa A najbardziej pasuje do wege, gdyż wykształciła się w okresie hodowli, gdy odchodzono od polowań) mają aż tak duże znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaman, mamy 2015 rok, nikt już nie wierzy w diety wg grupy krwi.
      http://dieta.tvtom.pl/dieta-grup-krwi-petera-j-dadamo/

      ale ketoza to ciekawy i wdzięczny temat ;)

      Usuń
    2. Dzięki, artykuł rozwiał moje wątpliwości. Co do diety ketogenicznej jestem ciekaw czy dłuższe przebywanie w tym stanie jest dla człowieka zdrowe (jak wiadomo pradawni ludzie wchodzili w stan ketozy tylko tymczasowo, głównie w okresie zimowym). Osobiście jestem w ketozie od 3 tygodni (staram sie utrzymywać na +/++) i czuję się świetnie, jednak słyszałem, że z czasem nerki oraz inne narządy mogą być nadmiernie obciążone.

      Usuń
    3. Zależy co rozumiesz przez ketoza. Ciała ketonowe w moczu to ketonuria i to nie jest dobry, fizjologiczny stan (bo po prostu wydalasz z moczem użyteczne paliwo, co może jest dobre w odchudzaniu, ale słabe dla żywotności organizmu). A wiesz czemu się tak dzieje? Analogicznie jak z glukozą w moczu (u cukrzyków) - jak stężenie ciał ketonowych we krwi przekracza próg możliwości odfiltrowania ich przez nerki to się przedostają do moczu. Lepsze glukometry mają opcję pomiaru ciał ketonowych (dokładnie beta-hydroksymaślanu) we krwi, to daje więcej informacji niż ile ich wysikujesz ;)
      MS gdzieś wspominała, że w ketozie czuła się super przez chyba 9 miesięcy, dużo energii itd, ale tak na stałe to nie poleca. Ale czemu dokładnie to nie wiem, też mnie to ciekawi

      Usuń
  8. Bardzo Udany Blog:)
    "cichosza"

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam hashimoto i zaparcia były częste od zawsze. Sytuacja poprawiłą się, gdy przerzuciłąm rodzinkę i siebie na orkisz. Kupuję makę od sprawdzonego rolnika i teraz odwiedzam wc 2-3 razy dziennie, co dla mnie jest osobiście szokiem, bo nigdy tak nie miałam. Widzę również poprawę u dzieci, które upieczony przeze mnie chleb orkiszowy jedzą bardzo chętnie w przeciwieństwie do chlebów pszennych ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na hashimoto proszę zastosowac bezwzględnie protokół autoimmunologiczny, a gluten prosze wyrzucic z diety calej rodziny.

      Usuń
  10. Co się dzieje z insuliną gdy jest wypuszczana w nadmiarze bo np. ktoś siedzi godzinę w oparach cukierni i ślinka cieknie jakby już jadł, albo zaczyna coś jeść ale wypluwa z jakiegoś powodu itp?
    Insulina wyskakuje po cukier we krwi ale tam nie ma cukru. Co się wtedy dzieje? Co z tym nadmiarem?

    OdpowiedzUsuń
  11. MS albo ktokolwiek:
    mam baaardzo poważny problem z moim organizmem: przez lata jadłam świństwa w dodatku w bardzo małej ilości. nie, że mam anoreksję czy coś. od dziecka byłam niejadkiem. po prostu jako kompletny leń odczuwając głód potrafię go "zignorować". 5 warzyw i owoców to był mit. najczęściej nie dostarczałam w ogóle witamin. i tak w sumie bardzo długo. potem doszło mi sporo problemów osobistych, które skutkowały niesamowitym stresem (miałam też epizod depresji przez te wszystkie problemy właśnie). stres dopadał mnie w domu, szkole, wśród znajomych - wszędzie. skutek - całe życie niedowagi.
    Czytajac Twojego bloga mam wrażenie, że mogę mieć SIBO i refluks. dodatkowo mam zaparcia, a w stresie biegunkę. Ogólnie objawy, które zauważam to: wzdęcia, wspomniane zaparcia (uwaga wrażliwcy, niemiły opis w nawiasie: przy czym kał jest jakby pokryty mazią?), chyba na skutek złego żywienia przez lata praktycznie nie jestem głodna (2 posiłki dziennie i jestem zapchana), zgaga, nieprzyjemny zapach z ust, gazy.
    Dodatkowo mam problemy hormonalne (wg badania krwi wszystko w normie, ale: mam powiększona tarczyce, plamienia przed miesiaczka, bolesne owulacje, bolesne, obfite miesiaczki, bolesne piersi)
    Obawiam sie, ze jestem troche autoimmunologiczna, bo mam alergie (to chyba na to wskazuje?)
    Dodatkowo chroniczne zmeczenie, bardzo niskie cisnienie (zwykle 90-100/60-65), problemy z wieczornym zasnieciem, uczucie niepokoju, obrzek zatok i pewnie jeszcze troche by sie tego znalazło :)
    MS przepraszam za wywod, ale mam wrazenie ostatnio, ze psuje mi sie wszystko i nie wiem co robic. nie wiem w ogole od czego zaczac. boje sie isc do lekarza, bo mam zle doswiadczenia. pewnie dostane lek na objawy, a nie przyczyne. a sama wiesz jak dlugo zbieralas wiedze, wiec domyslasz sie jak trudno byloby sie nagle w tym odnaleźć.
    czy zwykle przejscie na paleo mi wystarczy? jesli nie to co moge jeszcze zrobic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym etapie to trduno przewidziec czy potrzebujesz cos wiecej niz zmiana odzywiania. To Ci wyjdzie juz po tym jak zmienisz odzywianie. Zobaczysz jakie objawy znikna, a jakie zostana. U wielu osob wystarczy zmiana odzywiania, orgniazm sie naprawia i zapominaja o klopotach. Miejmy nadzieje, ze u Ciebie tez to wystarczy:-)

      Usuń
    2. Czyli że niedożywienie, jelita źle pracują, nie wchłaniają, ta maź pokrywająca kał to śluz w nadmiarze, nie powinno go tam być. Mogą tez być pasożyty, bo łatwo się mnożą w śluzie i ogólnie zanieczyszczonym środowisku wewnętrznym, stany zapalne. Jeżeli pojawia się choć cień podejrzenia choroby autoimmuno, to badania są koniecznością. Po prostu opowiedz o tym wszystkim lekarzowi p.k. w razie gdyby nie uwierzył dodaj efekt specjalny "ślady krwi w kale" wyda skierowanie, bo się przestraszy i już robisz niezbędna badania. Całą serię badań od tarczycy poczynając, krew, mocz, kał, przeciwciała itd.
      Nie żywiłabym się samą nadzieją, przepraszam ;) ale serio to poważne dolegliwości na wprowadzenie tylko diety. Ale to co się je też jest ważne, bo coś ewidentnie od wielu lat przeszkadza (ukryta alergia na gluten? lakto? niedokwaśnośc żołądka? może być wszystko).
      Dieta eliminacyjna jest konieczna, ale wpierw od strony medycznej trzeba zadziałać i potwierdzić albo wykluczyć. Serio, nie czekaj z tym zbyt długo, strach nie pomoże.
      Adriana

      Usuń
    3. Wiesz co za kadym razem jak zjem gluten mam maz/sluz w stolcu, krew, biegunke itd. Kiedys biegalam z tym do lekarza, robili mnostwo badan z ktorych wynikalo ze owszem mam stan zapalny przewodu pokarmowego i rozwija mi sie Crohna albo wzjg. Do tego co jakis czas ladowalam odwodniona na izbie przyjec, z biegunka, bolem brzucha, lekarze kiwali glowa, dostawalam kroplowke i za miesiac to samo.
      Odstawilam gluten, przeprowadzilam wlasne sledztwo co mi szkodzi i wszystkie objawy zniknely, nie mam tych dolegliwosci. I nawet lekarze ze zdziwieniem uznali, ze wszystko sie wygoilo. Nie bralam na to zadnych lekow bo lekarze nie byli pewni ktora z chorob sie rozwija.
      Bez zmiany odzywiania nie nastapi zadna poprawa w funkcjonowaniu, nawet jesli przeprowadza nam milion badan.

      Usuń
    4. Anonimowy od ostatniego komentarza: wyeliminowałaś tylko gluten, czy wszelkie zboża? tzn. kasze, ryż itp. też?

      Usuń
    5. dieta eliminacyjna SCD - opisana na blogu pomoze i jest konieczna moim zdaniem.

      Usuń
    6. Na początku wyeliminowałam tylko gluten i poczułam ogromną różnicę. I dolegliwości jak śluz, krwawienia z jelita to mi minęło. Miałam objawy skórne jak wysypki i tutaj okazało się, ze to efekt reakcji krzyżowych z glutenem, więc kasze, pseudozboża odstawiłam choć tak naprawdę ja ich nigdy nie jadłam regularnie tylko jak odstawiłam gluten to próbowałam wprowadzić częściej.
      I faktycznie ostatecznie skończyło się to dietą scd - sama mi wyszła z obserwacji. A zaczynałam naprawdę od stanu gdzie mogłam jeść tylko rosół bo wszystko inne powodowało u mnie wymioty, ból całego przewodu pokarmowego, o objawach skórnych nie wspomnę.
      Zmiana diety to podstawa aby móc funkcjonować bez dolegliwości. Jeśli po zmianie diety coś będzie jeszcze dolegać to wtedy dużo prościej będzie namierzyć ewentualne autoimmunologiczne dolegliwości.

      Usuń
    7. Ja mialam tak samo, jednak po przejsciu na scd i protokol auto ( nie jem jajek, psiankowatych ) wzdęcia lekkie, bo lekkie, ale są nadal cały czas, trądzik na czole. Mam 14 lat, najprawdopodobniej celiakię. Nie wiem, czy po prostu czekac i kontynuowac SCD czy zrobic cos jeszcze. Zaczynam etap 3

      Usuń
    8. Ale jesli jeszcze masz wzdęcia i trądzik to znaczy, ze jeszcze nie wszystko jest w porządku. Nie wiem czy wprowadziłas kwas solny, enzymy i l-glutamine ale mi to pomogło (razem z dieta) rozwiązać wiele problemów.

      Usuń
    9. Tak, wprowadzilam enzymy z kwasem solnym. Jest o połowe lepiej, ale jednak wciaz.

      Usuń
    10. Wiesz co ja nie wprowadzałam nowych rzeczy dopóty nie czułam się dobrze, jak wprowadziłam banan i źle się po nim czułam to nie jadłam, wprowadzałam inne rzeczy jak już objawy minęły. Po każdym wprowadzeniu glutenu czy skrobi robiłam intro. I przez kilka tygodni nie wprowadzałam nic nowego dopóty układ odpornościowy mi się nie uspokoił (objawem były pokrzywki na całym ciele).
      Też mam celiakie i po za glutenem jest kłopot z trawieniem węglowodanów złożonych jak skrobia. Chłopacy z scd wspominają o różnych grupach typu:
      - fruktany - cebula, czosnek,
      - fruktoza - miód, jabłko, gruszka, arbuz, mango,
      - sorbitol - w jabłkach, gruszkach, śliwkach, morelach, nektarynkach, brzoskwiniach, czereśniach,
      - mannitol - w grzybach, kalafiorze.

      Może musisz jeszcze poszukać tych szczególnych związków w różnych produktach, która negatywnie na Ciebie działają.

      Usuń
    11. tylko, że nie wiem jak się do tego zabrać, bo po prostu po wszystkim jest tak samo. Nie wazne, czy wypije szklanke wody, zjem mięso, czy owoc, czy gotowane warzywo. Wzdęcia jak były tak są.

      Usuń
    12. A intro nie pomaga?

      Usuń
    13. niestety nie :( Już nie wiem jak sobie pomóc, moja mama też nie.

      Usuń
    14. A jakie enzymy wprowadziłaś?

      Usuń
    15. SE z Now foods, na inne nie bardzo mnie stac + nie sa tak latwo dostepne;/

      Usuń
    16. Czyli masz zestaw wspierający trawienie białek, tłuszczy, i węglowodanów. Przy braniu wszystkich enzymów w jednej kapsulce do posiłku to zjadasz te wszystkie składniki na raz? Nie pamiętam jakie były zalecenie wagowe, zwłaszcza co do białka.
      Chyba bym zaczęła od ograniczenia owoców np. jedno jabłko na dzień czy jeden banan na dzień i obserwowała 3 dni i jeśli nie byłoby zmiany to bralabym kolejne cebula, czosnek i też obserwowała się.
      Chłopacy z SCD piszą jeszcze o 4 elementach które moga wywoływać kłopoty:
      owoce, jajka, orzechy, nabiał. Jeszcze moze temu bym się też przyjrzała.

      Mi owoce nie dawały objawy wprost, Dopiero w nocy miałam ból brzucha przez nie. Jak ograniczyłam je do pół jabłka na dzień to w ciagu 2-3 dni odczułam poprawę.

      Niestety tutaj musisz być cierpliwa. Wiem, że to upierdliwe testowanie, ale skuteczne.

      Usuń
    17. Tak, zazwyczaj zjadam wszystkie skladniki na raz. Średnio zjadam dziennie 1-2 owoce, boję się zmniejszyc, bo jakies weglowodany sa mi potrzebne, a zjadam ich i tak mało:/ jajek nie jem juz od miesiaca, orzechow wcale, nabialu tymbardziej.Kurcze czasami trace nadzieje.

      Usuń
    18. Z węglowodanów bezpieczniejsze są warzywa. W sumie jeśli spróbujesz je ograniczyć przez 3 dni i sprawdzić czy coś się zmieniło. I czy wprowadziłaś jogurt i coś z kiszonek?

      Usuń
    19. no wlasnie niestety warzywa maja ich malo, nawet nie wiem czy do 50 g dobije dziennie...
      jogurt kokosowy wprowadze niedlugo, kiszonka sie robi, bedzie za jakies 2 dni, ale chyba slabo bede ja tolerowac, wczesniej to skutkowalo biegunkami.

      Usuń
    20. Skoro jestes na 3cim etapie, czyli Twoja dieta scd trwa dłużej niż 4 tygodnie. Chłopacy z scd zalecają wprowadzać jogurt około 4rtego tygodnia. On ma nam wprowadzać dobre bakterie. Wprowadzaj go od 1 łyżeczki, podobnie z kiszonkami od małych dawek. To może być powód dla którego masz jeszcze kłopoty z dobrym trawieniem.

      Usuń
    21. tak, wiem, niestety nie mam jeszcze jogurtownicy, bo mialam tyle wydatkow, ze nie bylo mnie stac. w najblizszym czasie kupie. Jestem mniej wiecej 2 miesiace na diecie...

      Usuń
    22. Jeśli nie będziesz mogła jeść naturalnych to dobrze byłoby poszukać jakiś w kapsułkach.

      Usuń
    23. tak, wiem, niestety nie mam jeszcze jogurtownicy, bo mialam tyle wydatkow, ze nie bylo mnie stac. w najblizszym czasie kupie. Jestem mniej wiecej 2 miesiace na diecie...

      Usuń
    24. przepraszam, komentarz wysłał mi się 2 razy. W kapsułkach nie mają takiej mocy, wprowadzę naturalne i zobaczę co bedzie.

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy artykuł, ja miałam problemy, jak się okazało powodowane glutenem :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Problemem łatwo też można rozwiązać pijąc błonnik witalny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to tutaj chodzi, że nie, bo błonnik tylko MASKUJE problem. Jezeli mamy zaparcia, to motoryka jelit jest oslabiona i trzeba naprawic przyczyne,a nie maskowac objawy blonnikiem.

      Usuń
    2. Dokładnie tak, potem odstawiamy błonnik i zaparcia dalej będą.

      Usuń
    3. Błonnik witalny? pewne ten nierozpuszczalny, wraz z którym uciekają minerały, a jelita do normalnego funkcjonowania wymagają przyjmowania go coraz więcej. Tym samym jelita się rozleniwiają. Tylko błonnik rozpuszczalny.

      Usuń
    4. A mi na zaparcia właśnie pomógł błonnik witalny. Nie zauważyłam żadnego rozleniwienia jelit, pewnie dlatego że mój błonnik witalny zawiera w sobie zarówno błonnik rozpuszczalny jak i nie rozpuszczalny. Patrzcie co kupujecie pod nazwą błonnik witalny - mój jest z mapy zdrowia i jest przebadany, certyfikowany i zawiera w sobie te dwie frakcje błonnika.

      Usuń
    5. Anonimowy12 maja 2015 09:45 powtarzasz za mejnstrimowymi dietetykami, lekarze alopaci też polecają ten witalny wszystkim jak leci, nie zgłebiają się w istotę zaparć, nie oceniają przypadków indywidualnie, na chwilę zadziała, a problem pozostaje nadal nierozwiązany. Myśleć trzeba, sięgać po alternatywę, uświadamiać sobie jak funkcjonuje organizm, czytać alternatywne źródła z zakresu odżywiania, jeśli alopatia robi nam wodę z mózgu.

      Usuń
    6. Jeśli jelita nie sa dobrze wypełnione, to nie dążą do usuwania małych resztek kału, po to stosuje się błonnik. zwiększenie objętości stolca pobudza receptory i jelita się oczyszczają, I nie jest prawda, ze uzależnia, uzależnić mogą produkty zawierające antrachinony, związki te działają bezpośrednio na receptory, które z czasem się na nie uodparniają. Natomiast wypełnienie jelit spora ilościa balastu sprawia, ze same dążą do oczyszczenia się. Chyba, ze ktos bierze leki dzialajace zapierajaco. Podobnie zwiazki osmotyczne nie powinny uzalezniac (lactulosum itp). Sama mialam ten problem, przerobilam wszystko, lacznie z odstawieniem pieczywa i bylo jeszcze gorzej. Dopiero kilka lyzek otrebow+ kefir codziennie, odstawienie miesa i slodyczy pomoglo przy tym problemie.

      Usuń
    7. Natomiast określenie błonnik witalny - to co ono niby ma oznaczać. Kolejna próba wciskania ludziom babki płesznik drogiej i w maleńkim opakowaniu, podczas, gdy tak samo zadziała chociażby siemie lniane, kozieradka (obie rośliny mają śluzy, tak jak babka), albo zwykłe otręby.ALe jeśli chodzi o diety, to niektórzy mają na tym punkcie objesje i łatwo nimi manipulowac. Zresztą najlepiej widać to na tym forum :P

      Usuń
    8. Do wszystkich niedowiarków :) Mi też pomógł wlaśnie błonnik witalny! Wierzcie czy nie wierzcie, jak tam chcecie, a ja i tak jestem taka szczęśliwa, że nie mam zaparć wreszcie!!! Tyle lat się z nimi męczyłam, chyba od zawsze. A teraz regularnie prowadzę kurację i jest super. Pozdrawiam wszystkich blonikowców.

      Usuń
  14. musze mowic ze dzieki twoim cudownym radom i 2 miesiacu niejedzenia niektorych rzeczy mam cale plecy w tradziku juz od roku? nigdy nie mialam takich rzeczy a przez twoje cudowne nieprofesjonalne rady bede miala syf do konca zycia boi powrot do 'normalnej' dierty niczego nie naprawił ani dermatolog , LUDZIE SIE DAJA NA TO NABIERAC i ja taka glupia,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trądzik i pryszcze biorą się z zanieczyszczonego pokarmu, który człowiek wprowadza do ukladu pokarmowego. Organizm po prostu wyrzuca toksyny, a skóra to największy narząd i najłatwiej pozbywa się nieczystości. Wyrzuca też będąc na diecie, gdy eliminujemy pokarm dla nas toksyczny, niestrawny, alergogenny... Skad to zdziwienie? Sama musisz kontrolować to co jesz, ewent. pod kontrolą lekarza prowadzącego, dietetyka. Alopaci też nieźle obrywają, gdy coś zalecą, a pacjentowi zaszkodzi. Nie ma szans pilnować pacjenta 24 h/dobę jak w laboratorium monitorować każdą odpowiedź każdego układu. Wybierając dietę podejmuje się odpowiedzialność własną.

      Usuń
    2. Może nie tyle z samego zanieczyszczonego pokarmu ale generalnie z toksyn. Toksyną mogą być kosmetyki - jak czasem zbłądze i umyję włosy szamponem to potem mam krosty na głowie, ropne małe drobne. Jak myje naturalnymi sposobami to krost nie ma.
      Z dugiej strony dobrze, ze organizm wyrzyca toksyny, a nie gromadzi bo wtedy i jakies inne choroby neurologiczne gotowe....

      Usuń
    3. Właśnie tak, z toksyn wszelakich, konsumowanych nie tylko ustami ale i skórą i układem oddechowym. Tyle że główny objaw i zarzut autorki 1 komentarza pojawił sie właśnie po zmianie diety, więc przyjęłam że chodzi o pokarm zjadany oraz ten niezjadany, który zwykle jest problemowy. Jak się coś toksycznego/ alergicznego dostarczało przez lata to ciało obrasta złogami, one sa niejako ukryte pod powłoką i w trzewiach, gdy przestanie się to dostarczać i zacznie oczyszczać, to cały ten syf musi wyleźć, wypełznąć wręcz. Bywa ze dłuuugo to trwa, cóż jak się niszczyło organizm przez lata to trudno żądać by nagle uzdrowił się bezboleśnie jak w bajce. I zamiast robić wyrzuty musi zbadać doglębnie przyczynę stanu rzeczy. Anie leczyć się objawowo u dermatologów.

      Usuń
    4. Zgadzam się z Tobą. Miałam wypryski na twarzy (lekarze nazwali to trądzik różowaty) i miałam chyba ogromne szczęście do dermatologa. Podał mi raz antybiotyki i pomogło. I stwierdził, że skoro pomaga to jest to od jelit i mam pracować nad odżywianiem bo on mi więcej antybiotyków nie da. I tak pracowaliśmy nad odżywianiem. Tylko, że wtedy nikt nie pomyślał, że gluten może szkodzić dorosłym. W każdym razie dzięki tej pracy wiedziałam potem w jakich produktach i gdzie jest gluten bo mnie wysypywało zwykle na twarzy, głowie.
      I osobiście się cieszę, że mnie wysypuje a nie siedzi w środku. Może to nieładnie wygląda, albo czasem boli ale wiem kiedy "złapałam" gluten i wiem czego mam unikać.
      Swoją drogą to musiałam też zmienić myślenie, bo wcześniej nie myślałam, że to co na półce w sklepie to toksyna, podobnie tak nie patrzyłam na kosmetyki. Dziś na pożywienie patrzę przez pryzmat witamin jakie mogę uzyskać. A kosmetyki to zupełnie inna sprawa, ale nienaturalnych gotowców unikam:-)

      Usuń
    5. Cos z Twoją dietą jest nie tak dlatego masz te okropne pryszcze. Mi na moją cerę genialne pomógł błonnik witalny, który oczyścił mi organizm z toksyn a tym samym i pozbyłam sie pryszczy. to toksyny doprowadziły Cię do tego stanu w którym sie znajdujesz. Wypróbuj błonnik witalny i sie przekonasz jakie cuda on może zdziałać. Błonnik Witalny = Zdrowie.

      Usuń
    6. Anonimowy26 maja 2015 15:35 który to już raz czytam podobny kom.
      Wy tu chyba macie kampanię reklamową tego wynalazku, który wpędza ludzi w jeszcze większe kłopoty trawienne. To nie jest skuteczna metoda, nie rozwiązuje sprawy. Błonnika nierozpuszczalnego nie poleca się ludziom z chronicznymi zaparciami.
      Hellooo? To nie ten target. Chyba tylko po to, żeby nie móc się bez niego obejść i non stop zjadać coraz więcej trocin. Odstawiasz a zaparcia wracają, bez sensu. To tylko dla tych, którym się sporadycznie przydarzy gdzieś w podróży i incydentalnie w stresujacej sytuacji. Nie dla chronicznych, o których traktuje ten artykuł.

      Usuń
    7. Akurat błonnik witalny to babka płesznik, która ma rozpuszczalne śluzy i bez przesady, nie róbcie z tego błonnika jakiegoś zła wcielonego, w krajach, gdzie spoożywa się dużo substancji balastowych takie problemy jak IBS, zaparcia nie występują. Nie ja jestem autorem postów o błonniku witalnym, też mnie denerwuje ta reklama

      Usuń
  15. Hej, ja ogólnie z zaparciami mam problem od jakiś 10 lat. Niestety stan się bardzo pogorszył po zażywaniu Wellbutrinu. Moje jelita praktycznie przestały pracować.. Mam wrażenie że na kupę działa tylko grawitacja ;P
    Ma ktoś jakiś pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj błonnika witalnego - mi on pomógł więc mogę polecic. Pije się go rano i wieczorem z wodą. Kuracja prosta i efektywna.

      Usuń
  16. Witam, od pewnego czasu czytam ten blog i bardzo duzo informacji przydatnych dla mnie się pojawiło. Mam 22 lata a od 4 lat mam stwierdzony zespół pco ktory ujawnil sie po odstawieniu hormonów. Przez te lata zazywalam tabletki i meczylam sie ciagle z grzybicami, ktore po pewnym czasie zaczely obejmowac inne czesci organizmu, problemy z próchnica, krazenie(pajaczki), odkladanie wody, celluit, spadek libido oraz wzdecia. Z powodu wejscia w styczniu glebokiej depresji musialam odstawic hormony i biore metformine. depresja minela, a infekcje sie troche polepszyly. po odtsawieniu wpadlam wlasnie na Twojeg bloga i zaczelam to czytac i rozumiec pewne powiazania w organizmie, to ze jedno powoduje drugie, system zaleznosci i zaczelam patrzec inaczej na swoj organizm. Metformina nie pomaga do konca na cere chociaz dostalam okres tylko z 3 tygodniowym opoznieniem co jak na mnie to niezle. Narazie odstawilam nabial calkowicie, sztucznosci, gotowe produkty i cukry. Jem jedno jablko dziennie jedynie na trawienie. niesttey zboża probuje ograniczac ale z tym jest gorzej, mam swiadomosc tego ze gluten nalezy wyeliminowac. Biore tez witaminy oraz pije ziola co do ktorych mam pytanie mieszanka na usprawnienie jelit ktora sama robie : imbir, arcydziegiel, rozmaryn, jagody goi, tatarak, jalowiec i lukrecja 2x dziennie jedna szklanka? co o tym myslisz? no i bardzo szkodza mi cwiczenia fizyczne. od razu mam nasilenie tradziku. skora jest czysta jak sie nie ruszam i nie jem nic z tych rzeczy najgorszych: cukier, nabial i zboza. czy taka dieta wplywa na redukcje androstendionu? probuje przygotowac swoj organizm pod calkowite ostawienie lekow. teraz jest w szoku po 4 letnim zazywaniu antykoncepcji dlatego nie chce od razu ten metforminy rzucac. Jednak nie wiem czy nie jedzenie cukrow przy tym leku nie spowoduje u mnie niebezpiecznego spadku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdybyś nie jadła nic z tych trzech, a ruszała się regularnie? Mam na myśli bieganie. Dzień w dzień minimum 30 minut i zwiększając dawkę. Ludzie leczą się bieganiem. Z depresji (żeby nie nawracała), lęków, zaburzeń trawienia itd. kompleksowy detoks dotleniajacy komórki. Z tym że odwyk od pszenicy i innych zbóż to konieczność, od razu duży krok, bo małe kroczki zostawiają furtkę do powrotu i mogą zniwelować całe leczenie dietą i ruchem.
      Cukrów jako całej grupy czy cukrów prostych?
      Od lukrecji należy zrobić przerwę 2 tyg. po 10 dniach kuracji, bo to zioło hormonalne.

      MS rzadko tu już odpowiada na pytania, może skieruj je wprost na mejla

      Usuń
  17. Na blogu przy temacie pcos jest napisane, że należy przy tym zespole spożywac 100-120 g na dobę weglowodanów przy czym odstawiając chleby,makarony,kasze itd z samych warzyw i jednego jabłka nie uzbieram tyle. Za mala ilosc wegli zmusi oprócz jajników równiez nadnercza do produkcji androgenów. Mam niedowage i niskie ciśnienie, jak nie zjem to czuję się zle. Nie jem zadnych cukrówJedyne to jablko lub grejfrut i w lato beda owoce sezonowe lesne. Wg autorki osoby z pcos nie powinny wykonywac cwiczen kardio. Nie mam problemu z eliminacją produktów, jak trzeba to odstawie caly gluten. Natomiast wieczorami dostaje lęków ze dostane jakies hipoglikemii groznej dla zycia bo dodatkowo biore te leki przeciwcukrzycowe. W ogole to bardzo dziekuje za porady i odzew, ja dopiero zaczelam ten styl odzywiania stosowac i pewnie robię sporo błedow jeszcze. Spróbuje napisac maila:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam, czy dieta Paleo może pomoc w przypadku jaskry ? Zdiagnozowano ją u mojej mamy. Jeżeli nie, czy znacie jakieś inne naturalne sposoby terapii jaskry ? Chciałabym, żeby uniknela wspomagania konwecjonalnymi lekami blokującymi objawy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hejj
    Wiesz może jak sobie poradzić z torbielą na jajniku? ma kilka komór i jest dosyć duża 4x5 cm.
    Szukam szukam i nic u Ciebie nie znajduje, więc jakbyś mogła odpowiedzieć to byłabym wdzięczna
    A i fajnie by było, jakbyś miała wyszukiwarkę, albo słowa klucze w poście łatwiej dla nas szukać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam mam pytanie ponieważ mam candidę i to w dość zaawansowanym stopniu, haszimoto, czym mogłabym wygoić nadżerki całego przewodu co zjem wszystko mi szkodzi jestem wciąż zmęczona nic nie
    trawie i nie wiem od czego zacząć.Jakie rozwiązanie byłoby dla mnie najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta eliminacyjna GAPS z uwzględnieniem produktów niewskazanych w chorobach auto. Wszystko jest na blogu. Na Candidę do tego odpowiednio dobrana terapia

      Usuń
  21. Świetny blog! Powinien się nazywać "O tym, czego lekarz Ci nie powie.." :) jestem zachwycona, dużo rozjaśniłaś mi w głowie, już wiem skąd mogą brać się moje wieloletnie problemy (najgorszy, a raczej najbardziej widoczny to trądzik od 14 lat), z drugiej strony u mnie chyba problemy/przyczyny się nakładają na siebie, dlatego z pewnością zgłoszę się do Ciebie na konsultację, ale chcę porobić jeszcze jakieś badania, robiłam ostatnio: androstendion, FSH, Progesteron, Estradiol, Prolaktynę, Testosteron, tarczyca w normie, z tym, że właśnie wychodze z anginy i nie wiem za jaki czas mogę zrobić wyniki... możesz podpowiedzieć, co jeszcze z takich podstawowych badań na trądzik? hormony stresu (jakie?), glukoza, insulina?...Dzięki, że jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej MS :)
    Pytanie może głupie, ale dla mnie bardzo istotne!
    Od zawsze jestem niejadkiem. Wszystko mnie zapycha. Żeby w końcu coś przełknąć zaczęłam sobie robić popularne ostatnio smoothie. Blenduje sobie warzywa i owoce tak, że miąższ zostaje w koktajlu.
    Czy jesli zrobie sobie takie smoothie np. z kawałka ananasa, całego jabłka i całego banana to liczy się jako jedna porcja warzyw i owoców, czy trzy jako, że z trzech owoców? :D
    Czy może w ogóle uważasz, że spożywanie 5 porcji warzyw i owoców dziennie to za mało/za dużo?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na zaparcia wypróbujcie błonnik witalny - mi pomógł już po kilku dniach stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skuteczna metoda na chwilę, nie wyeliminuje problemu na stałe. Ten błonnik witalny to nierozpuszczalny błonnik w łupinkach, który wyciera po ściankach jelit, nie rozpuszcza się tylko wychwytuje złogi a przy tym także minerały wraz z nim się wydalają. Jelita przyzwyczajają się, rozleniwiają i spowalnia perystaltyka gdy odstawiamy ten wynalazek, skutkiem czego jelita potrzebują go stale w zwiększonej ilości. Nie polecam takiego traktowania swoich trzewi.
      Do pozbycia się zaparć naturalnym sposobem jest błonnik rozpuszczalny, np. pektyna z jabłek, warzywa. Ale nie oczekujcie cudów, że sam błonnik rozpuszczalny da radę.

      Usuń
  24. MS, jak wazne są proporcje w diecie eliminacyjnej? skad wiedziec ile zjesc brokula, oleju kokosowego itp. ? PILNE! prosze odpisz

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam pytanie, bo bardzo dużo się mówi o leczeniu nadczynności i niedoczynności, a jeśli ktoś ma guzki tarczycy, a poza tym tarczyca pracuje dobrze, hormony są dobre. Co jest przyczyną powstawania tych guzków i jak z nimi walczyć? Są jakieś metody, zioła lub coś by one znikły? Tak samo mam torbiele piersi, hormony wszystkie dobrze estrogeny, progesteron, tarczycowe, mam jedynie prolaktynę podwyższoną -40. Co może być przyczyną takich torbieli? jak z nimi walczyć? Nie piję kawy, herbaty, nigdy nie paliłam i nie piłam alkoholu, jestem bardzo szczupła. Suplementuję wit. D, B complex, B6, Mg, selen naturalnie z orzechów brazilijskich. Już nie wiem co robić innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tsh przy guzkach nie powinno przekrać 0,5 - inaczej są pobudzane do wzrostu (przynajmniej teoretycznie, bo u mnie nie rosły także przy wyższym tsh)

      Usuń
  26. Droga Moniko, jesteś tam jeszcze? Konsuktowałaś mnie kilka miesięcy temu, postąpiłam według Twoich wskazówek i teraz czuję się o wiele, wiele lepiej. Chciałabym umówić się na drugą konsutację, ale nie odpisujesz... Mam nadzieję, że nie zniechęciłaś się różnymi ludzkimi zachowaniami i nie wycofałaś z konsultowania ludzi. Na tą chwilę nie znam drugiej osoby w Polsce, ktora ma tak rozległą wiedzę i bardzo bym chciała jeszcze porozmawiać. Ania G.

    OdpowiedzUsuń
  27. też czekam z niecierpliwością na powrót Moniki; jej niesamowita wiedza zmieniła moje życie o 180 stopni; czekam na powrót i konsultacje w sprawie córki;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałyście na fejsie 1 czerwca MS napisała "W końcu nadszedł czerwiec co oznacza, że zaczynam nadrabiać zaległości mailowe. Codziennie dostaję kilkadziesiąt wiadomości, więc po kilkunastu dniach nieobecności mam na skrzynce pół tysiąca nieprzeczytanych maili Emotikon frown
      Od dziś zmieniam też system rejestracji i będzie się ona odbywała tylko telefonicznie, a za jakiś czas tylko internetowo.
      Od lipca będę potrzebować też jeszcze jednej osoby do pomocy odnośni spraw organizacyjnych, obowiązkowo z Wrocławia, zainteresowanych proszę o kontakt."

      Usuń
  28. witam, przepraszam, że nie do tematu - ale bardzo proszę o pomoc. Czy mogłaby mi Pani poradzić coś na straszną senność? Ciągle bym tylko spała, u lekarzy byłam już tysiąc razy, nie chce więcej ale tak się nie da żyć. Śpię po 12 godzin i w dzień nie mogę utrzymać głowy, śpię wszędzie w autobusie, czy na uczelni. Jak w nocy śpię mało to w dzień bez 2-3 godzinnej drzemki nie ma mowy żebym mogła normalnie chodzić i myśleć. Mam przerost Candidy stwierdzony już od roku. Bakterie liczne wychodzą już po dwóch dniach. Dieta bez cukru,mąki,mleka ( ok pół roku) i nystatyna przez tydzień nic mi dały. Biorę też olejek z oregano, kwas kaprylowy i probiotyki czasem. Błagam o pomoc, co mam jeść żeby było dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tarczyca?

      Usuń
    2. i żelazo i ferrytyna?

      Usuń
  29. Witaj MS, nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz. Zostawiłam komentarz pod postem ,, Trądzik moim okiem "

    OdpowiedzUsuń
  30. Na chroniczne zaparcia polecam każdemu naturalną mieszankę ziół nirmala oraz dodatkowo sok triphala. Zarówno sok triphala jak i mieszanka ziół na zaparcia nirmala to sprawdzony ajurwedyjski sposób na regulację pracy jelit oraz sposób na łagodne wypróżnianie. Zarówno sok i zioła działają bardzo mocno, dlatego nie należy obawiać się bólu jelit, który może wystąpić podczas pierwszego zażywania tych produktów. Efekt odczuwalny jest już po pierwszym użyciu i co najważniejsze już po kilku tygodniowej kuracji utrzymuje się przez długi okres. Polecam każdemu ponieważ sprawdziłam na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ehh to może być prawdziwy problem :/

    OdpowiedzUsuń
  32. gdy bylam w ciazy bardzo meczyly mnie zaparcia, pomogly dopiero cozpki eva/qu

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie zaczęły dręczyć zaparcia gdy zmieniłam prace, teraz wiecej siedze, jem na szybko, stosuje czopki evaqu, ale teraz zmieniłam również diete, mam nadzieje, ze to pomoze

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam, trafiłam na Twojego bloga szukając odpowiedzi na problem który męczy mnie od paru miesięcy. Otóż mam straszne zaparcia, czuję że chcę skorzystać z toalety ale nie mogę, często pojawiają się bóle po lewej stronie brzucha, ciągle słyszę jak coś mi się przelewa w brzuchu, mam straszne gazy, często tak mi się "kumulują" że nie mogę wyrzymac z bólu. Często też przy załatwianiu się wraz z kałem( który jest wielkości małych bobków wydziela się śluz). Mam też strasznie napuchniety brzuch. Był czas, że jadłam dużo nabiału, jajek. Po ostatnich rewolucjach odstawiłam postanowilam je odstawić, ale minęły 4dni, a poprawy nie widzę. Mam 19 lat, od dwóch lat ćwiczę i zmieniłam swój sposób żywienia. Od 4 miesięcy nie jem mięsa, unikam pieczywa, makaronów, większości produktów zbożowych (w mojej diecie zostały płatki owsiane, czasami jem produkty z mąki orkiszowej), nic nie smażę, jem dużo warzyw, owoców, orzechów, kasz, ryżu, roślin strączkowych (cieciorka, fasola). Nie wiem czy mój plan żywienia jest dobry, zorganizowałam sobie go sama na podstawie artykułów, różnych informacji, bo nie stać mnie na dietetyka :( Nie wiem już co mam robić, czasami ledwo wytrzymuje na zajęciach, na siłownię nie chodzę i ćwiczę w domu, bo podczas podskoków moje gazy się uwalniają niekontrolowanie. Czuję się strasznie ciężko, źle, przytłacza mnie to strasznie. Nie stać mnie na te wszystkie badania, byłam w wakacje u lekarza z zaparciami i tymi dolegliwościami (powiedziała żebym użyła czopków, tak zrobiłam Ale nie wiele to pomogło)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dodam też, że od 2,5 roku nie mam okresu :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Słuchajcie, jak z zaparciami głównie w podróży miewam problemy. Stosowałam ponownie jak Wy evaqu. Zawsze były niezawodne i szybko działały, dlatego polecam każdemu, kto boryka się z tym problemem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy może je stosować, mnie bardzo sponiewierały, męczyłam się z godzinę zanim doszłam do siebie, wolę jednak środki do picia, dicopeg działa o wiele łagodniej i jest łatwy do stosowania

      Usuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. These things may sound ridiculous, the next time you dig into the many aspects of it would appear logical. Article is truely awfully impressive
    lucky patcher apk

    OdpowiedzUsuń