Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

CHOROBY AUTOIMMUNOLOGICZNE

Choroby autoimmunologiczne to dziś plaga. Więcej osób ma do czynienia z autoagresją niż z chorobą serca czy nowotworem. Niemniej jednak konwencjonalna medycyna wciąż nie zauważa problemu i nie potrafi ani wcześnie wykrywać chorób autoimmunologicznych, ani ich leczyć.

Funkcjonalne podejście do chorób autoimmunologicznych
Sens diagnozy (zwłaszcza w chorobach autoimmunologicznych)
Choroby autoimmunologiczne (jak powstrzymać Twój system odpornościowy przed destrukcją)
Choroby autoimmunologiczne w praktyce
Choroby autoimmunologiczne a gluten
Choroby autoimmunologiczne a infekcje
Funkcjonalna terapia chorób autoimmunologicznych i innych chronicznych schorzeń - glutation
Funkcjonalna terapia chorób autoimmunologicznych - tlenek azotu

Hashimoto (autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy) 
Hashimoto cz. II 
Hashimoto i inne choroby autoimmunologiczne - będzie lepiej

 

24 komentarze:

  1. Regina Ciereszko: Choroby autoimmunologiczne - http://www.stachurska.eu/?p=14527 .

    OdpowiedzUsuń
  2. Katarzyna Szwców: Dobre białko a zdrowe stawy - http://www.stachurska.eu/?p=16010 .

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy sarkoidoze tez mozna tu zaliczyc? Ostatnio u mnie zdiagnozowano i lekarz kazal czekac na rozwoj sytuacji. Ale ja chcialabym wspomoc moj organizm. Co moge zrobic?

    OdpowiedzUsuń
  4. Moj maz zachorowal na sarkoidoze5 lat temu.Mial postac plucna i skorna.Nie byl leczony,lekarze kazali czekac az samo minie.Dwa guzy skorne usunieto,na jednego dostal plastry sterydowe.Postac plucna minela po jakims czasie.Maz byl przez dlugi czas potwornie oslabiony,mial drgawki,pocil sie,lezal.Najgorszym skutkiem ubocznym sarkoidozy jednak okazal sie zanik libido-do zera.Jak mam jemu pomoc i jak nam pomoc,bo malzenstwo wisi na wlosku.Co robic?Testosteron w tzw.normie,troche podwyzszona prolaktyna,ale lekarze jak to oni mowia,ze nie ma to wplywu.Seksuolog nie pomog,wiec zalamalismy rece.Facet byl sprawny i zdrowy,a teraz nic,nawet go te kwestie nie interesuja.I wcale sie nie dziwie.Prosze o jaks trop,ktorym mozemy pojsc,suplementy.To trwa 5 lat.Juz starcilam nadzieje,ze doczekamy sie drugiego dziecka.Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj " Anonimowa z 31 sierpnia 2014 13:25 "
      Czy przeczytałaś informacje n.t. Sarkoidozy w Wikipedii, jeśli nie oto link:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Sarkoidoza

      Trzeba Ci wiedzieć, ze wszystkie choroby autoimmunologiczne maja jeden wspólny mianownik, mianowicie niedostateczna ilość endorfin produkowanà przez nasze ciała, a dotąd poznanà terapià w leczeniu raków endogennych jest terapia śmiechem, bowiem śmiejąc się nasze organizmy wytwarzają więcej endorfin, a te z kolei stanowią " zawieszone mosty zwodzone " na (przypuszcza się) rozerwanym łańcuszku ADN - DNA ". Choroba autoimmunologiczna powstaje wtedy, kiedy organizm przestaje rozpoznawać co należy do niego i czego należy chronić, a z czym walczyć (?). - Jako dobry stróż stara się o nie dopuszczenie agresora do krwiobiegu i w zarodku go zwalczyć, nie rozróżniając w ogóle " swojego od obcego ", stad powstają niedobory i próżnie, zapis ADN - DNA staje się coraz to bardziej poszarpany, informacje nie przepływają, organizm " szaleje " odcięty od " kanalików porozumienia " - zapada na różnorakie schorzenia nazwane autoimmunologicznymi. - Różnorodność chorób powstałych z rozkodowania zapisu ADN - DNA zależna jest od naszej " genetycznej pamięci ", bowiem każda nasza komórka nosi w sobie zapis od powstania homo erectus, lub - nie zawaham się stwierdzić - od okresu jeszcze wcześniejszego. - Chce pomoc Twojemu mężowi i pośrednio Tobie, dlatego polecam internetowa stronę w tym temacie pod adresem: www.naltrexone.com
      Klikając na " Tłumaczenie strony " otrzymasz wersje w języku polskim.
      - Ciekaw jestem jaka grupę krwi ma Twój mąż ?

      Usuń
    2. Może to nie dokładnie na temat,ale w wieku 58 lat mój mąż mial pewne trudności
      w sprawności seksualnej - czasem żartowal " no chodż szybciutko ,dopóki stoi" . Teraz jest dużo lepiej, a to za sprawą pokrzywy. Cały maj mąż znosił co drugi dzień wiadro swieżej pokrzywy, ja ją płukałam i po pół wiadra dziennie przepuszczalam przez sokowirówkę. Druga połowka stala w wodzie w wiadrze i czekała na następny dzień. Potem te wytłoczyny co się ostały jeszcze raz przepuszczałam polewając wodą przez sokowirówkę. Wychodził kubek popłuczyn i kubek soku.
      On to bohatersko wypijał i takie pozytywne skutki nam sie objawiły. Oczywiście mąż twierdzi,że mu się ogólnie poprawiło, ale on jest taki sprawny i wytrzymały, że wierzę mu na słowo, bo sama róznicy nie widzę. Ta intymna strefa podlega moim dokładniejszym obserwacjom i dlatego dzielę się z innymi tym sposobem.

      Usuń
    3. U mnie rozpoznano sarkoidozę w 1984 r., sytuacja była krytyczna, zajęte węzły chłonne śródpiersiowe przez guzy, same nacieki na płucach, oskrzelach. W szpitalu z przerwami byłem około 3 - cy, przeszedłem przez medianoskopję. W końcu zdenerwowany zażądałem od lekarza informacji o rokowaniach, bo przez cały czas byłem traktowany jak głupek. Lekarz odpowiedział mi, że spotkamy się do roku. Wypisałem się z szpitala i wróciłem do pracy. Nie będę opisywał o dziwnych faktach z mojego życia, których po prostu nie jestem w stanie wytłumaczyć. W kilka dni po opuszczeniu szpitala trafiła w moje ręce informacja: dotycząca leczenia naftą z adresem zakupu włącznie. Pojechałem, kupiłem, stosowałem chyba przez tydzień, po łyżce stołowej. Na wyznaczony termin badania kontrolnego, miesiąc po wyjściu z szpitala, lekarz był w szoku, moje płuca były czyste, brak jakichkolwiek guzów, nacieków, czy temu podobnych. Byłem zdrowy !

      Usuń
  5. ZodiakRak
    Przeczytałem dziś wszystko na temat niedoczynności tarczycy, Waszego z z choroba zmagania, zagubienia w poradach czasami sprzecznych ze sobą, dlatego pragnę dla Was zapalić latarenkę w ciemnym tunelu i przedstawić prawdziwa nadzieje dla wszystkich dotkniętych choroba autoimmunologiczna. - Sam jestem w podobnej do Waszej sytuacji, z ta różnicą ze moja autoagresja polega na małopłytkowości - trombocytopenia. Od lat kilku ilość moich płytek krwi zmniejszała się o 1200 na miesiąc. Wyliczyłem to na podstawie porównania badan od 2007 roku i w maju 2014 roku wynosiła 88`000 kiedy norma to widełki pomiędzy 150`000 a 350`000.
    Surfując w sieci trafiłem na artykuły o malej dawce Naltrexon`u, tzw " lowdosenaltrexone ".
    Najwięcej dowiecie się, kiedy sami przeczytacie stronę www.lowdosenaltrexone.com po angielsku, lub nie do końca zgrabne jej tłumaczenie poniżej:

    http://translate.google.ch/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.lowdosenaltrexone.org/&prev=/search%3Fq%3Dlowdose%2Bnaltrexon%26client%3Dsafari%26rls%3Den

    Wiedząc jaka role w naszych organizmach odgrywają endorfiny - są jedynym do tej pory znanym hormonem pomocnym w zwalczaniu autoagresji wywołanej chorobami autoimmunologicznymi - postanowiłem spróbować na sobie, mimo ze, mój lekarz specjalista hematolog - onkolog bardzo mnie starał się od zamiaru odwieść mówiąc ze " metoda nie jest zalecana, ani potwierdzona ", ale nie mając żadnej innej dla mnie alternatywy, bo " na choroby autoimmunizacyjne nie ma lekarstwa " - tak twierdzi specjalista.
    - Od 5 maja 2014 r przyjmuje naltrexon w niskiej dawce 1,5 mg i jakież było moje ogromne zdziwienie, kiedy po pobraniu krwi 18 września okazało się, ze moje płytki krwi urosły w liczbę i mam ich teraz 141`000. - Do tej pory co miesiąc było ich mniej, a tu nagle skok. - Naltrexon w małych dawkach ma bardzo pozytywny wpływ na moja małopłytkowość. - Moja internetowa znajoma Ania z Poznania, u której stwierdzono Hashimoto dostanie ode mnie pierwsze opakowanie na 3 miesiące. W Polsce Naltrexon występuje pod nazwa " Adepend " 28 tbl po 50 mg każda tabletka. - Lek niestety nie jest refundowany przez FZ. Mozna go kupic w aptece ( wymaga recepty ), kosztuje ponad 300 zl, albo w sieci o ok 50 zl taniej w aptece internetowej ( także wymaga recepty ). - Zdawałoby się wysoka cena leku wcale drogo nie wychodzi " w eksploatacji " bowiem z 28 tbl po 50 mg aptekarz zrobi dla Was 1400 mg leku. Jeśli podzielicie 1400 mg leku przez zalecane dla Hashimoto 1,5 mg = 933 kapsułki, będziecie w posiadaniu kuracji na 933 dni tzn 1 kapsułka codziennie przed spaniem. - Oczywiście - jak poczujecie się po kilku miesiącach lepiej - nie odłożycie na bok kuracji zalecanej przez lekarza, ale będziecie częściej badać TSH, by nie doszło do efektu hipper - co zresztą jest skrupulatnie wytłumaczone w/w artykule, w dziale OSTRZEŻENIA.
    Proszę, aby ci z Was, którzy zdecydują się na terapie LDNaltrexone zechcieli opisać swoje doświadczenie tu, lub
    jeśli z jakiś powodów mój wpis zostałby usunięty na mój priv : cisgeneva1200@interia.eu
    - Osobiście uważam, ze trzeba pójść ścieżką nadziei tym bardziej, ze wcale nie jesteśmy pierwszymi na tej ścieżce. - Będę i ja informował o stanie moich trombocytów przy okazji kolejnych badan krwi. Pozdrawiam Was


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc wczoraj, wieczorowà porà " połknąłem " jednà literę z mojego priv, stàd korekta:
      crisgeneva1200@interia.eu

      Usuń
  6. http://badassu.net/100-scientific-reasons-to-not-eat-meat/ skkoros taka za pan brat z nauka to co powiesz o tym??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to podłoża naukowego ,człowiek jest istotą wszystko żerna

      Usuń
  7. Niestety coraz więcej osób choruje. A naszym zadaniem jest pomóc im przetrwać ciężki czas choroby.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szanowna Pani Autorko,

    Pani blog bije rażącym brakiem poparcia jeśli chodzi o fakty naukowe. Sugeruje pani przyczyny rozwiązanie i związki miedzy rzeczami, które nigdy nie zostały w sposób jednoznaczny wykazany. Wygląda to jak zlepek gdzieś przeczytanych in formacji ubranych w niby to naukowy za przeproszeniem "bełkot". Normalnie nie widzę nic w złego w pisaniu sobie bajek jednakże w przypadku tego bloga niesie to za soba pewne realne konsekwencje w postaci wielu ludzi, którzy naiwnie biorąc zawarte informacje za prawdę może sobie zaszkodzić.

    Brak jakichklowiek linków do źródeł naukowych, statystyk itp to tylko początek moich zarzutów.
    Reklamuje się Pani tytułem doktora nauk medycznych podczas gdy absolwenci dietetyki nie uzyskują takich tytułów.
    Neuropatia natomiast nie jest naukową dyscypliną i nie jest oparta na twardych dowodach naukowych.

    Polecam każdemu czytającemu sprawdzić samemu i czytać blog z dużą dozą nieufności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć, a co z Choroba Charcota-Mariego-Tootha? Da się na to oddziaływać dietą? Jeśli tak to jak? Bliska mi osoba na to choruje, a jeszcze bliższa może mieć ten gen, więc chcę zadbać o Jej przyszłość. Pomożecie? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wykryto u mnie Hashi we wrześniu. Najprawdopodobniej choruje od poand 7 lat (symptomy na to wskazuja). Oczywiacie lekarz badal i leczył tylko niedoczynnosc (letrox 75). Poszlam do dietetyka klinicznego. Powiedziala mi o AIP. Dlugo sie z tym gryzlam. Odstawialam syopniowo produkty. Jestem drugi tydzien na protokole. Moj zoladek pracuje lepiej,rehilarnie, nie wzdyma mnie. Nie powiem ze jest to latwe i dla mnie jednak stresujace (jestem samotna matka). Takie odżywianie jest tez kosztowne co niestety przy moim zyciu jest problematyczne.
    Problemem jwst tez pewne wykluczenie towarzykie choc to da sie rozwiazac zabierajac jedzenie ze soba ;)
    Niestety tyle wyrzeczeń jest trudne technicznie dla mnie jak i psychicznie obciazajace...
    Wydaje mi sie ze dobrze przemyslane da sie zrobic. Ja planuje wytrzymac 12 tyg na protokole, pozniej sprawdzam wyniki i zobaczymy.
    W chwili obecnej nie zostalo mi nic innego. Jestem mloda, mam ekstra dziecko - nic nie trace.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostalam wyniki testow hormonalnych. Mam 23 lata, nieregularny okres I pms. Pewnie cos jeszcze. Oprocz tego chociaz niezdiagnozowane, mam nietolerancje gluten I lepiej sie czuje bez produktow mlecznych I staram sie ich unikac ale nie zawsze. W kazdym razie, moje wyniki:
    Żelazo (Żelazo) 38,0 µmol/l 5,8 - 34,5 H
    TSH (TSH) 2,190 µIU/ml 0,270 - 4,200 N
    FT3 (FT3) 3,13 pg/ml 2,04 - 4,40 N
    FT4 (FT4) 1,32 ng/dl 0,93 - 1,71 N
    T3 (Trijodotyronina całkowita) 0,96 ng/ml 0,83 - 2,00 N
    T4 (Tyroksyna całkowita) 6,83 µg/dl 5,13 - 14,10 N
    anty-TPO (anty-TPO) 62,01 IU/ml 0,00 - 34,00 H
    anty-TG (anty-TG) 447,60 IU/ml 0,00 - 115,00 H
    FSH FSH 8,69 mIU/ml
    LH LH 15,25 mIU/ml
    Progesteron Progesteron 0,72 ng/ml
    SHBG SHBG 65,67 nmol/l 32,40 - 128,00 N

    czytam duzo o tym I z tego co wiem to moge miec autoimmunologiczne problemy. Ale chcialabym sie upewnic, czy najlepiej byloby zaczac od razu autoimmunologiczny protokol? Pojde do endokrynologa, ale jak narazie dobrzy sa zajeci..
    dziekuje z gory
    weronika

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli masz problem z chorobami autoimmunologicznymi zapraszam na moją stronę internetową www.zeberkiewicz.eu w zakładcze kontakt można się umówić na wizytę u Dobry dietetyk Piotr Żeberkiewicz Przyjmuje na terenie całej warszawa oraz ząbki, wesoła, wawer, wołomin, rembertów

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga MS, odkąd zeszłej wiosny zdiagnozowano u mnie Hashimoto, śledzę twojego bloga. Od endo dostałam Euthyrox 75 i zapewnienie, że żadna dieta mi nie pomoże, mam po prostu jeść “zdrowo”. TSH, ft3 i 4 są już na granicy normy. Na przekór lekarzowi postanowiłam jednak spróbować AIP. Pokładałam w tym wielkie nadzieje. Jestem właśnie po pierwszych 30 dniach, w trakcie których bardzo ściśle przestrzegałam wytycznych, gotowałam (a lubię :)) planowałam posiłki tak aby zawierały odpowiednią ilość makroskładników i witamin. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że ten miesiąc był najbardziej frustrującym i pełnym bólu okresem w moim życiu. Oczywiście spodziewałam się, że w pierwszym etapie mogą pojawić się objawy detoksu etc. Ja każdego z tych 30 dni miałam migrenę od rana do nocy, notorycznie bolał mnie brzuch (to przelewanie w jelitach było nie do wytrzymania), ciągle byłam zmęczona (już o 21 zasypiałam w fotelu), znacznie nasilił mi się trądzik, a na rękach i klatce piersiowej pojawiła się pokrzywka, której nigdy wcześniej nie było. Jest dzień 30. a ja jestem w kropce. Nie wiem czy kontynuować. Mój nowy endo właśnie zmienił mi lek na Letrox, zrobił dodatkowe badania i na ich podstawie zalecił suplementację (wit D, cynk, żelazo). Dodał też, że przechodząc na tak restrykcyjną dietę dodaję mojemu organizmowi niepotrzebnego stresu (który prawdopodobnie jest u mnie główną przyczyną Hashimoto). Zawsze odżywiałam się raczej zdrowo, starałam się nie jadać przetworzonej żywności i unikać glutenu, jadałam dużo warzyw, owoców, ryb, mięsa, tłuszczu kokosowego, ale też orzechów, jajek, od czasu do czasu nabiału koziego dobrej jakości. Jedynym poważnym grzechem była w moim przypadku kawa (bez niej moje ciśnienie oscyluje w okolicach 80/50).
    Im dalej tym bardziej czuję się sfrustrowana, bo bardzo się staram a czuję się coraz gorzej. Do tego dochodzi fakt, że AIP wyklucza mnie z życia towarzyskiego, odpadają obiady rodzinne (bo nawet gdy się starają to zawsze ktoś użyje pieprzu, masła, dorzuci paprykę lub pomidora). Zastanawiam się, czy mój nowy endo nie miał racji, twierdząc, że jest to jedynie dodatkowy stres dla organizmu. Mam wrażenie, że jedząc tak jak przed AIP czułam się znacznie lepiej, problemy z jelitami były raczej sporadyczne, trądzik niewielki, krwawienia z nosa znacznie rzadziej (mam niekrzepliwość von Willebranda). Wypadały mi jedynie włosy i miałam problemy ze snem. Co o tym myślisz? Jest sens kontynuować czy może AIP nie jest korzystne dla każdego? Pozdrawiam, T.

    OdpowiedzUsuń