Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

15.03.2013

Wodny kefir - czyli co podbiło moje serce i węgle :)

Wodny kefir to cudowny wynalazek, dzięki któremu oduczyłam się picia coli, którą uwielbiałam latami. To szybki, zdrowy i tani sposób na urozmaicenie sobie menu. Powstaje przy użyciu 'wodnego' ziarna kefirowego, które jest trochę podobne do klasycznego ziarna kefirowego. Niech nie zmyli Was nazwa, wodny kefir nie ma nic wspólnego z nabiałem :) Składa się głównie z wody, cukru i dodatków smakowych.


Po co i na co?
Wodny kefir jest kombinacją żywych bakterii i grzybów w symbiotycznym środowisku. Poniżej obszerna lista potencjalnych żyjątek :)  To świetny naturalny probiotyk.
Ponadto wodny kefir jest źródłem witamin B1, B6, B12. Wpływa na metabolizm, funkcje wątroby, system odpornościowy, chroniczny stan zapalny. Zewnętrznie stosuje się go w celach antybakteryjnych i antygrzybicznych. Lista się nad tym nie kończy, ale nie będę przytaczać wszystkiego, bo wyszłoby na to, że wodny kefir jest lekarstwem na całe zło :)

Co zawiera wodny kefir?

Bacterie:
Species Lactobacillus
L. acidophilus
L. alactosus
L. brevis
L. bulgaricus
L. casei subsp. casei
L. casei subsp. pseudoplantarum
L. casei subsp. rhamnosus
L. casei subsp. tolerans
L. coryneformis subsp. torquens
L. fructosus
L. hilgardii
L. homohiochi
L. plantarum
L. psuedoplantarum
L. reuteri
L. yamanashiensis

Species Streptococcus
S. agalactiae
S. bovis
S. cremeris
S. faecalis
S. lactis
S. mutans
S. pneumoniae
S. pyogenes
S. salivarius
S. sanguinis
S. suis
S. viridans

Species Pediococcus
P. damnosus

Species Leuconostoc
L. mesenteroides

Species Bacillus
B. subtilis
B. graveolus
 

Drożdże:
Species Saccharomyces
S. bayanus
S. boullardii
S. cerevisiae
S. florentinus
S. pretoriensis
S. uvarum

Species Kloeckera
K. apiculata

Species Hansenula
H. yalbensis

Species Candida
C. gueretana
C. lamica
C. valida

Species Torulopsis
T. insconspicna


Jak powstaje wodny kefir?
Do jego produkcji potrzebna będzie woda, cukier i wodne/morskie ziarno kefirowe. Ziarno kefirowe w Polsce jest powszechnie nazywane algami morskimi i bez problemu można je nabyć w Internecie lub od kogoś kto hoduje algi. Najczęściej pije się wodę z alg i mało kto wie, że tak naprawdę, to co cenne to produkty uboczne fermentacji alg, dlatego warto aby proces fermentacji był kompletny.

Takie wodne ziarno kefirowe powinno spędzić w wodzie z cukrem od 24-48h, następnie jest usuwane. Powstały produkt można już pić, ale smak pozostawia wiele do życzenia, Ot słodka woda. Cały sekret tkwi w drugiej fermentacji.
Do takiej wody (po wyjęciu ziarna) można dodawać owoce, suszone owoce, soki, przeciery i cokolwiek chcemy. Po 1-3 dniach w zależności od warunków mamy mocno gazowany owocowy napój. Czasem druga fermentacja wymaga więcej czasu, czasem zachodzi w kilka godzin.



Co ważne?

Ziarno kefirowe zostaje zniszczone pod wpływem metalu, więc zawsze przy produkcji kefiru (i zwykłego i wodnego) trzeba używać plastykowych narzędzi i szkła. Woda musi być przefiltrowana lub mineralna, bo kranowa niestety ma za dużą zawartość chloru.
Użyty cukier ma znaczenie, najlepszy dla ziarna jest trzcinowy lub brązowy. Im bardziej naturalna postać cukru tym wolniejsza fermentacji i wyraźniejszy smak, co moim zdaniem jest minusem. Osobiście zawsze używam po prostu trzcinowego. Raz na jakiś czas warto dodać melasy, która odżywi algi lub trochę wapnia z suplementu lub skorupki jaj.

Końcowy produkt zawiera ok 1,5-3% cukru w postaci fruktozy. Nie jest to stosunkowo duża ilość, pól litra napoju daje ok. 10g cukru. Im więcej cukru tym więcej potencjalnie kefir może mieć alkoholu gdy fermentacja będzie trwała dłuższy czas :) Parę razy udało mi się uzyskać całkiem konkretny trunek.
Smak zawsze nadajemy przy drugiej fermentacji, aby nie zakłócać pracy alg. Dobrą proporcją jest dodanie ok. 20% owoców czy soku. Taki kefir możemy przechowywać nawet kilka tygodni. 
Ziarna rozmnażają się bardzo szybko, więc po 2-3 tygodniach mamy ich dwa razy tyle co pierwotnie.

Jak zrobić własny kefir?

Potrzebne będą:
- woda mineralna lub przegotowana
- wodne ziarno kefirowe aka algi morskie (1/4 szklanki na 1l wody)
- cukier (1/4- 1/2 szklanki na 1l)
- świeże lub suszone owoce lub sok owocowy

Przygotowanie:
Do dużego słoika wrzucamy ziarno kefirowe i zalewamy wodą z cukrem. Całość przykrywamy przepuszczalną bawełnianą ściereczką lub gazą i zabezpieczamy gumką lub sznurkiem. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 24-48 godzin. Po tym czasie napój powinien być mniej słodki niż na początku i może być lekko gazowany.


Taki roztwór przelewamy przez plastykowe sitko do kilku słoików (na 1l roztworu starczą dwa, czyli po pół litra do każdego). Dodajemy owoce lub sok owocowy. Dla przykładu często daję całe jabłko i 5-6 rodzynek lub pół cytryny i 2 figi. Jeśli dodajemy sok to około pół szklanki jest wystarczającą ilością.



Następnie słoik szczelnie zabezpieczamy folią spożywczą i zakręcamy. Odstawiamy na minimum kolejne 24 godziny. Po tym czasie testujemy. Im dłużej postoi taki kefir tym bardziej będzie gazowany, ja przeważnie trzymam je 2-3 dni maksymalnie. Później przelewam do szczelnych butelek i przechowuję w szafce kuchennej.




Dla amatorów coli: wystarczy dodać zamiast owoców esencję waniliową i dodatkowy cukier (może być brązowy lub stewia) i mamy własną colę.

Moje ulubione połączenia to wszystko z figami oraz borówkowe i malinowe kombinacje :) Mój mąż z kolei lubi sok pomarańczowy lub jabłkowe wariacje. Bardziej szczegółowy przepis i inspiracje można znaleźć chociażby tutaj.


UWAGA!
Ponieważ liczba osób, które polubiły Tłuste Życie na facebooku osiągnęła dziś setkę będę rozdawać kilka paczuszek z algami, gotowych do hodowli :) Szczegóły na fb.

105 komentarzy:

  1. Ooo! Słyszałam o tym, ale przymierzałam się raczej do kombuczy, wiesz coś o niej?

    Przy okazji - rozumiem, że toto zawiera jakieś kalorie? I cukier? Czy źle rozumiem?

    Pozdrawiam,

    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy cukier można zastąpić ksylitolem?

    "Powstaje przy użyciu ziarna kefirowego, które jest trochę podobne do ziarna kefirowego"???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak skroty myslowe :) sa dwa ziarna - wodne i zwykle (nie ma dokladnychodpowiednikow w polskim jezyku), wodne to to jakiego uzylam, a kefirowe tradycyjne to takie jak np. z jogurtu (uzywalam go do laktofermentacji marchewek)

      Usuń
  3. Rewelacja :)

    Mam tylko pytanie, jaki cukier brązowy masz na myśli? Bo powszechnie krąży opinia, że brązowy to tak naprawdę zwykły, biały tylko barwiony. W związku z tym nie powinno być większej różnicy czy biały czy brązowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i jeszcze jedno - gdzie kupujesz?

      Usuń
    2. Brązowy to w sumie biały plus melasa. Algi lubia takie polaczenie, bo prawdziwa melasa jest bomba mineralow i nie tylko. Cukier musi byc przetworzony i najlepiej rafinowany, zadne miody czy ksylitole nie wchodza w gre. Oczyszczony nie spowoduje interakcji. Niemniej jednak algi mogą żyć na bardziej naturalnych cukrach jak z kokosa czy syropie z agawy (przynajmniej ludzie tak czasem robią), ale nie zaleca się używania innych cukrów niż biały, brązowy czy buraczany.
      Na pocztatku robilam dwie partie alg ze zwyklego bialego cukru i wyszly idealne, pozniej kombinowalam z brazowym, melasa, kokosowym i roznie bywalo...jedno jest pewne - fermentacja byla duzo gorsza. Wiec jak skoncze ten brazowy zapas, to wracam do zwyklego trycinowego.

      Usuń
  4. to jedzenie cukru jednak jest ok? juz nic nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cukier ma byc chyba pozywieniem dla tych wszystkich zyjatek

      Usuń
    2. Tak, cukier jest dla alg :) Jak nie damy im odpowiedniej ilosci cukru to umra :(
      Mi sie raz zdazylo zapomniec zmienic wody przez 3 dni i jedna platnacja umarla smiercia glodowa.

      Usuń
  5. Jak często i w jakiej ilości trzeba go pić, żeby zauważyć działanie ? Gdzie kupić ziarna kefirowe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zalezy od naszej flory bakteryjnej i ogolnego zdrowia. Ja o sobie nie pisze, bo jem sporo fermentowanego jedzenia roznego typu, ale maz zauwazyl poprawe w wyproznianiu po 2 tygodniach gdzies.

      Usuń
  6. Kloro, to można się oduczyć picia coli??? Mnie ten problem nurtuje baardzo! Już nawet zakazałam mężowi kupowania jej. Do niczego innego mnie nie ciągnie... :(

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak mozna :) Moj nawet sie oduczyl a to juz sukces. Czesto potrzebujemy czegos 'fajnego' do picia, z gazem, cukrem itd. Taki wodny kefir moze smakowac jak orenzada. Moze tez a la cola :) Znawcy tematu mowia, ze mozna zrobic dupikat coli wisniowej, ale nie probowalam. Za to fante podrobilam z sukcesem :) Musze testowac rozne opcje, bo moj maz szybko sie nudzi wszystkim innym niz cola.

      Usuń
  7. brzmi zachęcająco . pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  8. czy to jest ten grzybek tybetański hmm ? a i czy można zastąpić tym probiotyki ?? po kiszonkach mam niestrawności.. :/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tybetanski to kefirowy (uzywalam go tutaj (http://www.tlustezycie.pl/2013/03/marchewki-z-imbirowa-nuta.html), czyli wymaga mleka. Ten wyzej to wodny kefir i uzywa sie alg morskich czy jak ja to nazywam wodnego ziarna.
      Oba idealnie nadaja sie do uzupelnienia flory bakteryjnej.
      A duzo tych kisoznej jesz? Bo powinno sie je wprowadzac powoli i nie pzresadzac z iloscia, u niektorych osob wlasnie daja takie objawy.

      Usuń
    2. tybetanski nie potrzebuje mleka! na herbacie go robilam. doczytac trzeba

      Usuń
  9. od 2 miechów nie jem wgle.. wcześniej jedząc miałem natężenie moich dolegliwości czyli bulgotania w brzuchu i trądzik.. po ogórkach chyba było lepiej niż po kapuście kiszonej.. lecz nie mam dostępu(babcia mieszka daleko :D), a samemu żeby zrobić to chyba zbyt skompliokwane dla mnie i czasochłonne.. :D i zażywałem probiotyki w postaci kapsułek, lecz wydaje mi się sensowniejeszy ten grzybek tybetański lub te algi, tylko jedna bardzo ważna rzecz, a mianowicie (może wiesz :D) czy więcej tych bakterii(probiotyków) dostarczymy w tym kefirze tybetańskim na mleku lub tym wodnym z alg czy jednak kapsułki (te z górnych półek) są skuteczniejsze( na pewno droższe :) ) ?? a i nie zastanawiałbym się długo nad tym tybetańskim, tylko jest on na mleku, a ja go unikam, ale może taka ilość nie zaszkodzi ?? a znowuż w tych algach(jeszcze o nich za dużo nie wiem) jak widzę trzeba tego cukru sporo sypnąć i też mam obawy..? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sa zupelnie inne probiotyki, wiec ciezko porownac. Nikt nie badal raczej ilosci poszczegolnych z jedzenia :)
      Cukier jest pozywka dla alg, wiec koncowy produkt naprawde nie ma go duzo. A dluzsza fermentacja pozbawi go jescze bardziej.
      Jesli obawiasz sie mleka to mozna tybetanskiego do mleka kokosowego wrzucic :) Ladnie sie fermentuje. Ja przyznam, ze uzywam kefirowego tylko do fermentacji warzyw, bo tez mleka nie pijam. Ale algi jak najbardziej polecam.

      I gdzie tam czasochlonne kiszenie :) 20 min i gotowe.

      Usuń
    2. kurcze, ale nigdzie nie widziałem przepisów żeby zalać np. wodą i dodać jakiś owoc czy takiego buraka lub mlekiem kokosowym, ale jednak mówisz że efekt jest pozytywny ?? :)

      Usuń
    3. Algi morskie woda, pozniej druga fermentacja po ich usunieciu z owocem lub sokiem :)
      Tybetanski mozna tez z mlekiem kokosowym.

      Usuń
  10. dobra zaczynam kumać, czyli to są te kryształki japońskie (algi) i one nadają się tylko do wodnych (nie do mlecznych) "kefirów"

    a tybetański można i do mleka i do wody? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie :) Tybetanski tylko do mleka lub mleka kokosowego.
      Morskie do wody i wody koskosowej.

      Usuń
  11. to jednak na te morskie się zdecyduję skoro mleka i tak nie używam :) większe zastosowanie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie jeszcze jedno..

      chce się tylko upewnić, bo wiem że produkty jakich się używa do tych alg morskich mają wysoki indeks glikemiczny (np.cukier) , ale po fermentacji chyba ig spada prawda ? ;p no i czy mogę z czystym sumieniem pić to nie myśląc że jest tam powiedzmy cukier i np.rodzynki ?

      ps.walczę z ciężkim trądzikiem, ale temat już znam :) teraz szukam tylko źródła probiotyków :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Cukier jest pozywieniem dla alg, na koncu po przetworzeniu bedzie troche fruktozy, mniej wiecej tyle co w malej porcji owocow. Im dluzej fermentacja trwa tym mniej cukru oczywiscie zostanie.

      Usuń
  12. Witam mam pytanie jak odleję wodę z alg to ile godzin i gdzie ją trzymać do wypicia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można w lodówce, ja trzymam w ciemnej szafce nawet kilkanaście dni. W lodówce można dłużej.

      Usuń
  13. właśnie wczoraj dostałam paczkę z "algami" i kombuczoglutem :) zaczynam dziś produkcję płynów. w instrukcji dołączonej do moich kryształków napisali, żeby do wody z cukrem i algami dać też kilka rodzynek, wodę zlewać codziennie i taką pić. A rodzynki wymieniać co tydzień. Ale chyba wolę Twój patent, z drugą fermentacją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja metoda daje napój gazowany :) A tak pozostaje słodka woda tylko. Eksperymentuj i daj znać :)

      Usuń
    2. właśnie przecedziłam galaretki, a płyn zlałam do dwóch słoiczków- w jednym zainstalowałam jabłko i rodzynki, a w drugim suszone daktyle. zobaczymy co z tego wyjdzie ;) A glutki lądują w nowej porcji słodkiej wody. Tak się zastanawiam, na przyszłość.. jak np. wyjadę sobie na urlop, to co zrobić ze stworkami? mogą poczekać w słodkiej wodzie w lodówce na przykład?
      PS. mam też kombuchę, ale opadła na dno słoiczka.. nie wiem czy powinnam się o nią martwić?

      Usuń
    3. Hmmm można je przechować w lodówce lub zamrozić. Szczegółów nie pamiętam, bo nie interesowało mnie to wtedy...ale niedługo zacznie, bo zaczyna się okres wyjazdowy, więc dam znać :)

      Usuń
    4. melduję, że zrobiłam pierwsze dwie wersje: z jabłkiem i daktylami. Jabłkową wypiłam od razu podczas przelewania ze słoika ;) chyba teraz pokombinuję z torebkami jakiejś smakowej herbaty i gałązkami mięty :)

      Usuń
    5. chciałam wczoraj napić się wersji daktylowej, ale niestety tak zalatywała octem że nie dałam rady.. chyba coś mi się spsuło :P

      Usuń
    6. Jak mozesz mowic ze pierwsza frementacja daje slodka wode tylko?? Przeciez powinien normalnie wyjsc napoj gazowany!!! Zle robisz i nauczasz zle ludzi!! Pierwsza fermentacja to juz gazowany slodki napoj!! Chyba nigdy tego poprawnie nie zrobilas

      Usuń
  14. Witam zrobiłam dwie wersje jabłko z rodzynkami oraz obrane pół cytryny i dwie figi i ta druga jest dla mnie pyszna.Czasami zalewam drugi raz te same owoce jak nie mam innych i wtedy szybciej fermentuje ale smak trochę jest słabszy. Mam nadzieję ze kefir nie traci swoich wartości przez to.Czekam na lato i owoce sezonowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gazuje sie? :)

      Usuń
    2. moje się nie gazuje... wersja z bananem-pyyyyhhhyhszne :D

      Usuń
    3. A probujesz jak najszczelniej je zamykac podzas 2 fermentacji? Ja folia uszczelniam nawet i pare razy mi wybuchnely nawet :)

      Usuń
  15. owoce zalane drugi raz gazują, ale mam wrażenie że moje algi nie rosną a mam je już miesiąc.używam cukru trzcinowego co im brak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało cukru :) Tak obstawiam. Raz na jakiś czas możesz dodać łyżke czy dwie melasy.

      Usuń
  16. A ja piję i kefir wodny i mleczny, czy to nie za dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to są rożne szczepy bakterii i różne rodzaje drożdzy. Tak naprawdę mamy więcej bakterii w jelitach niż komórek w ciele i gwiazd na niebie, więc ciężko ten system przeładować. Kuracje probiotyczne sięgają nieraz do 250 mln (!). Ogólna zasada jest taka, że im więcej tym lepiej. Zakładając, że nie szkodzi nam np. mleko czy histamina z kiszonek itd.

      Usuń
  17. Na 1 litr rozwtoru ile dodać trzeba cukru i esencji waniliowej, aby zrobić colę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie do drugiej fermentacji? Możesz spróbować około 2-3 łyżek. A esencja to już zależy, każda inna :)

      Usuń
  18. "...Raz na jakiś czas warto dodać melasy, która odżywi algi lub trochę wapnia z suplementu lub skorupki jaj."

    Jaką melasę polecacie do odżywiania alg?
    Jaki suplement
    Jakie skorupki - czy mają to być jaja z hodowli ekologicznej?

    OdpowiedzUsuń
  19. No dobrze, serce moje również zostało podbite (patent z drugą fermentacją jest genialny; po pierwszej jest to faktycznie jedynie posłodzona, z lekka musująca woda, za to po usunięciu już ziaren i domieszaniu rozmaitości wychodzą rewelacje smakowe:D) , natomiast mój nos... kręci nosem na aromat czegokolwiek sfermentowanego. Czy to stłumić? Esencja waniliowa załatwi sprawę? Pytam, bo chętnie podsunęłabym napój domowemu amatorowi coli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może...albo mieszanie z sokami :)

      Usuń
  20. Pisałaś gdzieś że ci jedna plantacja umarła kiedy nie zmieniłaś wody. Jak to poznać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie zmieniają wody, dalej jest słodka. No i nie pływają, nie puszczają bąbelków :)

      Usuń
  21. Mój przepis na własną colę:

    Do zlanej wody z alg dodaję
    - 2 łyżki cukru trzcinowego czasami skarmelizowanego uprzednio z odrobiną wody
    - pół cytryny dla efektu kwaskowatości (nie próbowałam jeszcze z limonką)
    - kilka całych ziarenek kawy

    Efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy ten kefir można pic przy SIBO? A z grzybka tybetańskiego na mleku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, bo nie ma badań w tym temacie, i też SIBO niejedno ma imię. Moim zdaniem nabiał może być problematyczny, ale wodny kefir bym wprowadziła i obserwowała reakcję organizmu.

      Usuń
  23. właśnie dostałam i zalałam kryształki :) mam pytanko, czy jak do drugiej fermentacji dodajemy owoce/sok to napój nadal przerabia ten cukier (z owoców/soku) ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy ma ktoś na zbyciu/na sprzedaż starter? Jakoś nie mogę znaleźć :(
    I jeszcze jedno pytanie: czy ten wodny kefir można pić w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakiś czas temu zrezygnowałam z coli i generalnie słodyczy, w tym mojej ukochanej czekolady... zamiennik czekoladowy znalazłam (krem z awokado jest pyyyszny), ale że jest smaczny (i zdrowy) zamiennik coli?! Już nie mogę się doczekać jak dopadnę te algi i spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z awokado jako zamiennik czekolady? Brzmi ciekawie, mogłabyś coś więcej dodać? Kupujesz go, robisz?

      Usuń
    2. do awokado dodaje się kakao: albo karob:)

      Usuń
  26. Ale ciekawostka! Nie wiedziałem o tej 'drugiej' fermentacji i piłem z fazy 1-szej :) A tu proszę - coś jeszcze lepszego. SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pytanie w kwestii samych "kryształków". Po zlaniu wody trzeba je przepłukać czy po prostu użyć do kolejnego słoika takie jakie są?
    Jak je przechowywać kiedy nie używam? Zalewam wodą z cukrem to wiem, ale czy stosunek wody do cukru ma znaczenie?
    I jak długo mogą sobie stać w tej wodzie, kiedy trzeba ją zmieniać, czy w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje kryształki mają dziwny nalot i nie rosną. Przestrzegam wszystkich zasad. Może mają za jasno? Czy można je jeszcze uratować?

    OdpowiedzUsuń
  29. po wypiciu czuję się ,jak po alkoholu,a mam nadciśnienie tętnicze .Chyba nie powinnam pić . .Proszę o radę

    OdpowiedzUsuń
  30. jak to jest z tym "alkoholem"?
    nie chce sie upijac podczas kuracji

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam
    Z testu na nietolerancje wyszła mi fruktoza. Jak z piciem kefiru wodnego?

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo smakuje nam jabłkowo-cynamonowo-goździkowy.... ale czy te bakterie i grzyby jeszcze żyją? Cynamon i goździki są bakteriobójcze ..., a co z imbirem? Jak sprawdzić czy napój jest probiotykiem, tzn czy nie zabiło się żyjątek?

    OdpowiedzUsuń
  33. nie lubię alg morskich, jeśli to dokładnie to samo chyba nie wypróbuję :/ Dlaczego to się nazywa wodny kefir skoro jest z alg? Zwykły kefir też jest wspaniałym probiotykiem. Na chudzianka.pl/kefir-maslanka-i-warzywa-na-odchudzanie-zdrowie-w-szklance-i-na-talerzu jest kilka zdań o jego właściwościach. Naprawdę warto go pić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani to kefir, ani to algi. To tylko umowne okreslenia na zasadzie skojarzeń Zapach i bakterie przypominają kefir, a algi bo lubią być w wodzie. Nie wszyscy mogą pić mleczny kefir, więc można się wspomóc tym "kefirem"

      Usuń
  34. a mozna pic kefir wodny przy candidzie?

    OdpowiedzUsuń
  35. moje ostatnie odkrycie: jabłko(posatkowane)+ marchew + burak ćwikłowy(grubo tarkowane) Polecam Precelka

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam.a moja jedna kolonia grzybków umarła..... hoduje od 2 tyg.wszystko było dobrze,kefir wychodził pyszny.nic nie zmieniałam,wczoraj zlewam i zamiast charakterystycznego zapachu smród i po kryształkach ani śladu -a były już spore -tylko na dnie słoika jakby wsypany piasek,na gorze pływało kilka grubych - pozostałe rozpuściły się na piasek ..... ze słoika odłowiłam grubsze,przepłukałam i od nowa w mniejszej ilości wody i cukru bo malutko zostało:(
    ciekawe co się stało i czy odratuje hodowlę..... zdarzyło sie tak komuś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może uzylas czegos metalowego? moze nie mialy czym sie pozywic, cukru zabraklo.. czasami nadmiar melasy etc czyli mineralow przeszkadza trawic cukier grzybkom.

      Usuń
  37. A ja się zastanawiam jak to możliwe, że kefir wodny może ludziom colę zastąpić, że taki zjawiskowy, że pyszny... Nie doczytałam nigdzie o drugiej fermentacji i piłam taki zaraz co zlany naiwnie wierząc, że polubię w końcu ten smak :D Wiara w wodny kefir podreperowana, dzisiaj zlałam całe dwie 1.5 litrowe butelki i wrzuciłam do nich grejfruta sweete i sok pomarańczowy oraz jabłka i naturalny sok jabłkowy. Teraz czekam niecierpliwie na to gazowane cudo o jakim była wcześniej mowa :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam pytanie. A jeśli przez jakis czas nie chcę robić kefiru, to jak mam go przechowywac?

    OdpowiedzUsuń
  39. Wprowadzasz ludzi w błąd. Po 24-48 godzinach powinnaś uzyskać nie słodką wodę, tylko sfermnetowany, lekko gazowany, już nie taki słodki ( po 48 godzinach nawet wręcz niesłodki) napój. Pierwsza fermentacja już powinna dawać małą ilość alkoholu! Potem można dla smaku zrobić drugą fermentację.
    Po drugie, kombuczę można robić i na mleku, i na np. herbacie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Rzeczywiście zgadzam się z anonimem tutaj, ja robię tylko jedną fermentację bo już po niej jest wszystko jak trzeba, jest gazowany napoj. Chyba coś źle robisz, ze konieczna jest tobie druga fermentacja. Może dodaj więcej cukru oczyszczonego, mniej wody i mniej minerałow? Im mniej wody, tym szybsza fermentacja.

    OdpowiedzUsuń
  41. gdzie mogę kupić ziarno kefirowe w Polsce ?

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam pytanie:
    Jak już odcedzę kryształki, to wtedy dodaję np, jabłko pokrojone i zamykam szczelnie zakrętką na 24h? Czy mogę gazę położyć. Czy taki słoik musi odczekać te 24h w lodówce?
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  43. Czy to można używac bezpiecznie przy Hashimoto? Zawsze myślałam że w algach jest jod i że alg raczej nie można...
    Jeśli uważacie że można to czy ktoś w Warszawie ma do odstąpienia? Ewentualnie do polecenia od kogo można kupiś na allegro (żeby kupić to co trzeba a nie jakieś inne kryształki....)
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja też mam to samo zapytanie :) Mam hashi i piję kefir od dłuższego czasu. Mam przestać czy mogę bezpiecznie pić go nadal? Jeśli nie są to typowe algi morskie /żyją w słodkiej wodzie/, to na mój rozum jodu nie powinny zawierać, ale mogę się oczywiście mylić.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam pytanie odnośnie przechowywania kryształków podczas wyjazdów: przetrwają mrożenie? Jakie są Wasze doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
  46. Z tego co slyszałem to te algi nie mają nic wspólnego z morzem i występują w niektórych kaktusach w m Meksyku.

    OdpowiedzUsuń
  47. No to tak... kupilem to na necie, przyszlo w zeszłą środę. W plastikowym worku byla jakas brązowa glutoplazma, po wzuceniu do wody wszystko sie rozpuscilo i stalo sie mętne. Po tygodniu mam prawie pół litrowego słoika . Mnoży sie to na potęgę.
    Nie wiem tylko ile mam trzymac owoce w drugiej fermentacji. Po 24 godzinach jest to raczej kwasne, musujące i podaje troche drożdżami. Nie wiem czy to ma wlasnie takie byc
    Aha i co robic z tymi krysztalami podczas wyjazdów , czy mozna je mrozić?
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Moje nie są brązowe tylko przezroczyste. Może brązowy kolor jest od brązowego cukru - ja swoje karmię białym. Ja je trzymam 2 dni w ramach 1-szej fermentacji i 2 dni w ramach 2-giej (po zlaniu i dorzuceniu owoców). Ale trzymam je w dość chłodnym miejscu - tak 18-19 stopni i zalewam zawsze dość dużo wody w stosunku do alg. Na 3 łyżki alg daję 1-1,3 litra wody + 4-5 łyżek cukru. To jak szybko fermentują zależy chyba od stosunku ilości alg do wody i cukru i od temperatury. Nie zauważyłam żeby po tej drugiej fermentacji pachniało drożdżami.I nie jest jakeś specjalnie kwaśne (ale ja wolę kwaśne i gorzkie niż słodkie, słodkie na pewno nie jest) - pewnie zależy od wrzucanych owoców. Trzeba chyba samemu dojść do właściwych proporcji.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ok, dzieki za radę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. A czy ten wspanialy napoj mozna pic przy niedoczynnosci tarczycy i Hashimoto?

    OdpowiedzUsuń
  51. czy te napoje z alg i kombuchy można podawać małym dzieciom ???

    OdpowiedzUsuń
  52. Ale mam zagwostkę. Wczoraj przyszło ziarno, zrobiłam wg przepisu (tylko dałam cukier trzcinowy nierafinowany bo tylko taki miałam) i dzisiaj spróbowałam - smakuje jak słoda woda. Co robić? Jak poznać czy kryształki pracują?

    OdpowiedzUsuń
  53. Nazwa algi jest umowna, to kolonie grzybów i bakterii, nie mają nic wspólnego z jodem i morzem!
    Ja się zastanawiam, czy można to przedawkowac, bo pije tego ponad pół litra dziennie. Jest przepyszne! Sok jabłkowy + imbir dodaje, pyyyycha!

    OdpowiedzUsuń
  54. Napisze spostrzeżenia po sobie po piciu przez 0,5 roku wody z kryształków. Przed piciem zrobiłem badania (morfologia, cholesterol, cukier, jonogram) i po pół rocznym piciu również. Cholesterol nie drgnął utrzymuje się na poziome 219, morfologia, jonogram i cukier wszystko w normie bez większych zauważalnych zmian. Waga spadła mi z 81 na 76 kg pewnie przez to, że wcześniej wypijałem ze 2 kubki herbaty dziennie a przez ostatnie pół roku wlewałem w siebie codzienne ponad 1 litr wody z kryształków. Apetyt jakby mniejszy co też cieszy. Ale chyba najważniejsze. Grypa w tym roku była wyjątkowo paskudna i męczącą (przynajmniej dla bliskich z mojego otoczenia i dla mojego 4 letniego dziecko które zarażało się w przedszkolu). Gdy mnie dopadało zawsze trzymało 1-2 tyg, katar, kaszel i rzadko miewałem temperaturę. W tym roku miałem ze 3 razy stany podgorączkowe 37-38,5 st., które trwały 2 dni (potem byłem "nówka"). Obyło się bez kaszlu, kataru i innych dolegliwości z tym związanych.

    OdpowiedzUsuń
  55. jestem nowym użytkownikiem kefiru wodnego i ponieważ jestem kierowcą interesuje mnie co z tym alkoholem... jest w kefirze czy go nie ma? nie chciałabym się zdziwić przy kontroli.... ;) i drugie pytanie czy po drugiej fermentacji (z owocami) macie taki dość intensywny (po otwarciu butelki - bo potem znika) zapach drożdży??? z góry dziękuję za odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Hoduję algi od kilku miesięcy, do tego biorę suple, głównie C, B complex, D, A, E, selen, magnez, jod w postaci herbatki z morszczuka. Do tego pije olej lniany, herbatkę ze stokrotki i aloes. Wcześniej miałam problemy z wagą oraz bardzo bolesne nieregularne okresy. Lekarz zasugerował problemy z tarczycą, jednak zaproponowana terapia zupełnie mnie nie satysfakcjonowała a wręcz uznałam ją za niebezpieczną. Dodam tylko, że mój okres się ustabilizował po pół roku suplementacji, po eliminacji glutenu straciłam też 10 kg. Mój największy problem to dobór suplementów, ponieważ większość dostępnych na rynku ma okropny skład, z kolei te dobre są trochę nie na moją kieszeń. Poszukuję zatem artykułu, który zawierałby dokładny wykaz wszystkich witamin i pierwiastków dostępnych w wodnym kefirze. Chciałabym wiedzieć co muszę dokupić a z czego mogę zrezygnować. MS czy możesz coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  57. Cześć,

    nie wiem skąd masz skład kefiru wodnego, ale jestem mikrobiologiem na Wydziale Farmaceutycznym, zajmuję się kefirem naukowo i większość bakterii z rodzaju Streptococcus w podanym przez Ciebie składzie to szczepy... szkodliwe dla człowieka. Radziłabym zrewidować źródła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak z ciekawości jak ustala się naukowo ze dany szczep jest szkodliwy dla czlowieka:)?

      Usuń
  58. Witam! Mam ważne pytanie. Czy owe algi zawierają jod i czy napoje otrzymywane przy ich pomocy można pić przy chorobie Hashimoto?

    OdpowiedzUsuń
  59. SALOMONOWICZ zaleca włączyć kefir przy Hashimoto http://salamonowicz.com/?p=492

    OdpowiedzUsuń
  60. Czy możesz podać przepis na fantę

    OdpowiedzUsuń