Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

06.09.2013

Reaktywna hipoglikemia i insulinooporność

Problemy z poziomem glukozy we krwi są bardzo powszechne, ponieważ wile różnych czynników wpływ na stabilność glukozy we krwi. Stres, nieodpowiednia dieta, chroniczne infekcje, brak snu i odpoczynku, problemy z tarczycą, wysiłek fizyczny czy restrykcje dietetyczne mogą powodować ogromne problemy ze skokami i spadkami glukozy. Pisałam kilkakrotnie o konsekwencji diety bogatej w przetworzone węglowodany oraz stresu wszelkiego typu czyli o insulinoopornośi. Równie często występuje inny problem z związany z insuliną, czyli reaktywna hipoglikemia, która jest stanem przed insulinoopornością i może dotyczyć nawet szczupłych osób na zdrowej diecie.


 
Co to jest reaktywna hipoglikemia?
Reaktywna hipoglikemia często jest mylona z wieloma innymi chorobami. Reaktywna oznacza, że spadek poziomu cukru pojawia się kilka godzin po posiłku. Symptomy nie są jednak jednoznaczne, a osoby na nią cierpiące nawet nie przypuszczają, że mogą mieć niestabilny poziom glukozy we krwi, zwłaszcza gdy nie mają nadwagi i prowadzą zdrowy tryb życia. Wiele dolegliwości w takim przypadku tłumaczonych jest złym samopoczuciem, zmęczeniem, przepracowaniem czy niewyspaniem.

Objawy reaktywnej hipoglikemii:
  • drażliwość gdy pominięty posiłek
  • zachcianki na słodkie w ciągu dnia
  • potrzeba kawy aby rozpocząć dzień
  • zawroty głowy gdy długa przerwa pomiędzy posiłkami
  • jedzenie dodaje energii i usuwa zmęczenie
  • nerwowość, niepokój, zamazany obraz między posiłkami

Inne symptomy reaktywnej hipoglikemii to:
  • problemy z ciągłością snu
  • chroniczne zmęczenie
  • niestrawność
  • zamartwianie się
  • napady złości
  • słaba pamięć
  • bóle głowy
  • bóle mięśni
  • wrażliwość ma światło i dźwięk
  • PMS
  • krótki oddech

W praktyce osoba z reaktywną hipoglikemią odczuje zarówno spadki i skoki poziomu glukozy we krwi, które notabene są dużo mniej odczuwalne niż spadki. Po ok. 1-2 godzinach po posiłku dziwne symptomy jak: poty, dreszcze, zmiana nastroju czy uczucie słabości mogą się pojawić. Charakterystyczne da reaktywnej hipoglikemii są też ból żołądka lub mdłości oraz zimne palce czy nos.



Zbyt dużego dobrego czyli nadmiar insuliny
Insulina jest hormonem wytwarzanym przez trzustkę, którego główną rolą jest dostarczenie składników odżywczych do wszystkich komórek organizmu. Trzustka uwalnia insulinę, kiedy poziom cukru we krwi wzrasta, dlatego dużo insuliny pojawia się we krwi po posiłku, kiedy cukry i inne składniki odżywcze zostaną wchłonięte z jelit. W zdrowym ciele receptory komórkowe reagują na insulinę jak na klucz otwierający w celu wchłonięcia przez komórki substancji odżywczych oraz pozbycia się nadmiernej ilości glukozy.

U przeciętnej zdrowej osoby poziom cukru spada przez kilka godzin po posiłku i rośnie tuż po jedzeniu, zwłaszcza po spożyciu produktów węglowodanowych. Jego poziom kontrolują hormony trzustkowe takie jak insulina i glukagon oraz hormon wzrostu oraz awaryjnie kortyzol i adrenalina. W przypadku gdy trzustka reaguje na wysoki poziom cukru wydzieleniem zbyt dużej ilości insuliny, konsekwencją jest  'oczyszczeni' krwi z glukozy. Insulina jest nie tylko odpowiedzialna za regulację poziomu glukozy, ale również za jej magazynowanie w komórce.  W przypadku zbyt dużego wydzielenia insuliny i pozbycia krwi dużej ilości glukozy, pozostajemy z niskim jej poziomem we krwi. A ponieważ mózg operuje na glukozie, jej niewystarczająca ilość w krwiobiegu powoduje problemy związane z jego pracą i objawy takie jak niestabilność, niepokój czy zawroty głowy.

Nadnercza wyłapują sytuację, w której poziom glukozy spada za nisko, co oznacza że spadki poziomu glukozy są dużym stresorem dla organizmu, i za każdym razem gdy mają miejsce funkcje takie jak prawidłowe trawienie, odporność, równowaga hormonalna czy zdrowa tarczyca są naruszone. W chwili zagrożenia życia, a tak przez organizm postrzegany jest spadek glukozy, nie potrzebujemy dobrego trawienia czy zdolności prokreacyjnych. Problemem jest, że większość osób z niestabilnym poziomem glukozy, ma takie spadki kilka lub kilkanaście razy w ciągu dnia. W konsekwencji niestabilny poziom cukru we krwi prowadzi do osłabienia wielu barier organizmu (jelita, płuca, mózg), wyczerpuje nadnercza, osłabia pracę tarczycy, powoduje nierównowagę hormonalną (PMS, PCO, kłopotliwa menopauza), zmniejsza zdolności organizmu do detoksu, wpływa na metabolizm kwasów tłuszczowych i ogólnie zmniejsza metabolizm. Ponadto może doprowadzić do chorób autoimmunologicznych.

Podsumowując, nadmiar insuliny powoduje, że:
1) komórki tłuszczowe nie uwalniają zapasów w celu dostarczenia energii
2) komórki tłuszczowe rosną, czyli człowiek tyje
3) większa ilość glukozy pozostaje w krwiobiegu
4) komórki beta wysp trzustkowych w wyniku wzmożonego wytwarzania insuliny przestają prawidłowo pracować

Ponadto wysoki poziom insuliny w krwiobiegu doprowadza do:
1) zmniejszonego przetwarzania hormonu T4 w T3 w wyniku oporności tkanek wątroby, co skutkuje spowolnieniem metabolizmu
2) wpływa na zmniejszenie wydzielania hormonów płciowych (testosteronu,m DHEAS)



Przyczyny problemów z poziomem insuliny we krwi
Przyczyn reaktywnej hipoglikemii może być wiele, ale przeważnie są wypadkową naszej diety i stylu życia.  Czasem jest to kwestia związana z genami, stosowanymi lekami, nietolerancją fruktozy, glukozy i galaktozy czy wrażliwością organizmu na aminokwas leucynę.

Najczęściej powodem zbyt dużego wydzielania insuliny jest:

  • Nieodpowiednia dieta
Zbyt duże ilości cukru czy dieta bogata w przetworzone węglowodany będą w agresywny sposób stymulować produkcję insuliny. Unikanie tłuszczu również jest dużym błędem, gdyż kwasy tłuszczowe spowalniając trawienie, zmniejszają tempo skoku insuliny.
Często spożywanie kilku małych posiłków dziennie może równie dobrze pomóc, jak i zaszkodzić. Gdy co 2 godziny będziemy stymulować wydzielanie insuliny poprzez posiłek bogaty w zboża, rożnego rodzaju cukier i inne przetworzone produkty, to co prawda mamy szansę nie odczuć gwałtownego spadku poziomu glukozy we krwi (nim by to nastąpiło znów jemy), ale doprowadzamy do tego, że komórki w końcu przestaną być wrażliwe na działanie insuliny. A stąd już prosta droga do insulinooponości. Jedzenie małych posiłków może pomóc w regulacji glukozy we krwi, ale pod warunkiem, że będą to odpowiednio zbilansowane posiłki.
Np. musli z jogurtem i owocami zawiera aż 4 różne źródła cukru (skrobię, glukozę, laktozę i fruktozę), więc to pozornie zdrowe śniadanko może wywołać huśtawkę pomiędzy glukozą i insuliną. Nasz organizm nie rozpoznaje źródła cukru, więc naprawdę nie trzeba jeść codziennie Snickersa, aby mieć problemy z poziomem glukozy we krwi. Biały chleb ma wyższy indeks glikemiczny niż cukier, i podobnie większość diety opartej na przetworzonych zbożach i nabiale będzie sprzyjała fluktuacjom poziomu cukru we krwi.

  • Kawa, napoje energetyczne i alkohol
Wszystkie te produkty zmuszają nasze nadnercza do pracy na zwiększonych obrotach. Stymulacja ich w ten sposób prowadzi do zwiększenia wydzielania hormonów stresu i uwolnienia zapasów glukozy zgromadzonych w wątrobie i mięśniach lub proteinach znajdujących się organizmie (via glukoneogeneza). Uwolniony nadmiar cukru trafia do krwiobiegu, co zmusza trzustkę do wyrzutu insuliny.To nie tylko daje nam kataboliczny efekt, ale również napędza błędne koło zachcianek na słodkie, spadków energii i fluktuacji poziomu glukozy we krwi.

  • Śniadanie
Osoby z reaktywną hipoglikemią często czują się dużo lepiej gdy omijają posiłki, zwłaszcza śniadanie po całonocnym poście. Dzieje się tak dlatego, że zawsze (niezależnie co jemy) posiłek stymuluje wydzielanie insuliny, i u osób z niestabilnym jej poziomem we krwi oraz nieodpowiednią reakcją ze strony trzustki powoduje to całodzienna huśtawkę wzrostów i spadków glukozy. Dlatego odpowiednia dieta ma tutaj kluczowe znaczenie i z tego samego powodu błędne jest podawanie osobie z niedocukrzeniem produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Zapoczątkuje to tylko dalsze i silniejsze rozchwianie poziomu glukozy we krwi. Osoby z reaktywną hipoglikemią nie powinny omijać śniadań ani innych posiłków dopóki nie ustabilizują poziomu cukru we krwi. Jeśli śniadanie sprawia, że czujesz większy głód zajrzyj tutaj.


  • Stres
Czy to emocjonalny, czy to przetrenowanie, restrykcja kaloryczna, chore jelita czy przewlekłe infekcje, chroniczny stres jest zawsze destrukcyjny dla naszego organizmu. Podobnie jak w przypadku nadmiernego spożywania kawy czy napojów energetycznych rosnące hormony stresu pociągną za sobą serie problemów związanych ze wzrostem insuliny.Ponadto stres potrafi powodować szereg problemów osłabiając pracę naszej tarczycy, która z kolei ma ogromne znaczenie dla metabolizmu węglowodanów.

  • Nabiał
Mleko wydaje się być nieszkodliwe dla osób z niestabilnym poziomem glukozy we krwi, jednak mimo faktu, że nie wywołuje gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi (ma niski IG i ŁG), nie jest wskazane dla osób zmagających się z reaktywną hipoglikemią, insulinoopornością czy cukrzycą. Mleko ma działanie insulinogenne, co powoduje, że po jego spożyciu gwałtownie wzrasta produkcja insuliny, mimo braku reakcji ze strony glukozy.


Reaktywna hipoglikemia a hipoglikemia
Hipoglikemia nie powinna być mylona z reaktywną hipoglikemią, gdyż ta pierwsza oznacza chronicznie niski poziom cukru zarówno we krwi, jak i komórce. Przyczyny mogą być podobne jak w przypadku reaktywnej hipoglikemii, ale chorzy muszą całe życie stosować odpowiednią dietę i optymalizować styl życia. Najczęściej hipoglikemia jest wynikiem nieprawidłowej pracy przysadki lub nadnerczy, ale również wiążę się ją z wszystkimi formami niedoczynności tarczycy.



Realtywna hipoglikemia a insulinooporność
W przypadku reaktywnej hipoglikemii mamy okresy niskiego poziomu cukru na zmianę z wysokim skokami. Nie jest to intuicyjna sytuacja i często ciężko jednoznacznie ocenić czy dana osoba cierpi na reaktywną hipoglikemię (medycyna klasyczna rozpoznaje najczęściej tylko ciężkie przypadki). Reaktywna hipoglikemia może poprzedzać insulinooporność.
Insulinoopormość to podniesiony poziom glukozy we krwi oraz podniesiony poziom insuliny.W tym przypadku mamy do czynienia ze stanem przedcukrzycowym (insulinoopornością) i jest to najczęściej efekt utraty wrażliwości receptorów na działanie insuliny, co nie pozwala na dostarczenie glukozy do komórki i daje znak, że wciąż glukoza jest w krwiobiegu. A wiadomo, że cukier w krwi jest toksyczny, więc trzustka musi wydzielić jeszcze więcej insuliny aby uporać się z tym podwyższonym jego poziomem. Po jakimś czasie receptory komórek przestają w ogóle reagować na insulinę i zostajemy z wysokim poziomem cukru we krwi, który zostanie zgromadzony w komórce tłuszczowej w formie trójglicerydów. I takim sposobem stajemy się coraz grubsi.

Objawy insulinooporności to:
  • senność po posiłku
  • zachcianki na słodkie po posiłku
  • otyłość brzuszna
  • bezsenność
  • problemy hormonalne
  • wzrost poziomu trójglicerydów
  • wysokie ciśnienie krwi
  • głód cały dzień niezależnie od posiłku
  • częste oddawanie moczu
  • wzmożony apetyt i pragnienie 

Niedoczynność tarczycy a poziom cukru we krwi
Osłabiona praca tarczycy, jaka ma miejsce w przypadku niedoczynności, spowalnia cały metabolizm cukru, co powoduje, że glukoza wolniej jest dostarczana do komórki w celach energetycznych (insulina wolniej się rozpada) oraz zwolnione jest wchłanianie glukozy do komórki i krwiobiegu. Te ostatnie mogą zmylić zarówno pacjenta jak i lekarza, ponieważ badanie laboratoryjne pokaże normalny poziom glukozy we krwi, mimo że osoba będzie miała symptomy hipoglikemii. 


Dlaczego niestabilny poziom cukru jest groźny?
Niezależnie od tego czy mamy zwiększoną produkcję insuliny na skutek chronicznie podwyższonego poziomu cukru we krwi lub przez jego fluktuację to narażamy się na szereg metabolicznych konsekwencji tego stanu, zwłaszcza brak efektów w spalaniu tkanki tłuszczowej. Jedną z takich konsekwencji jest wpływ podwyższonego kortyzolu  na leptynę - hormon odpowiedzialny za uczucie sytości i satysfakcję z posiłku. Im dłużej trwa taki stan tym większe jest ryzyko leptynooporności, czyli sytuacji gdy nie jesteśmy w stanie stwierdzić kiedy przestać jeść, chyba że jest to już blokada fizyczna. 

To jednak nie koniec, bo insulina wpływa na wiele innych procesów zachodzących w naszym ciele. Przede wszystkim gdy mowa o hormonach trzeba wziąć pod uwagę, że chronicznie wysoki/niski stan jednego z nich nie pozostanie bez konsekwencji. W tym przypadku insulina wpływa na enzym aromtazę, który przekształca testosteron w estrogen (u mężczyzn), a to niesie za sobą wzrost ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych. U kobiet natomiast insulina pobudza produkcję androgenów, zwłaszcza testosteronu, co również powoduje ryzyko chorób serca, ale też zaburza cykl menstruacyjny, wzmaga produkcję sebum, pogarsza stan skóry itd.

To wciąż nie wszystko. Insulina jest stymulatorem reakcji zapalnych, które powodują wzrost kortyzolu...no a wiadomo kortyzol daje wzrost cukru, cukier insuliny i mamy błędne koło.
Warto też wspomnieć, że insulina zaburza poprawne procesy oczyszczania zachodzące z udziałem wątroby. A jak wiemy może to być szczególnie groźne dla ludzi, którzy są narażeni na toksyny lub kobiet (hormony są usuwane tą drogą normalnie).


Jak poznać, że mamy problemy z niestabilnym poziomem cukru?
Należy zwrócić uwagę na wszelkie zmiany samopoczucia przed/po posiłku. Uczucie słabości, senność, rozkojarzenie czy drażliwość nie powinny nie pozwalać nam funkcjonować normalnie gdy jakiś czas jesteśmy bez jedzenia. Podobnie uczucie głodu jakbyśmy mieli zemdleć jest niepokojącym znakiem. Poprawa poziomu energii lub jej spadek po jedzeniu są klasycznymi objawami zaburzeń poziomu cukru.
Ja od siebie polecam glukometr. Można go dostać bez problemu za grosze, większym wydatkiem niestety są paski, ale w przypadku gdy mamy powyższe objawy warto się zastanowić nad taką inwestycją.
Domowym testem jest sprawdzenie tolerancji węglowodanowej po obciążeniu większą ilością cukru. Wiele osób odnotowuje spadki energii czy też senność. Ważne aby przed i podczas takiego testu nie wykonywać żadnej aktywności i odczekać 1-2h po.

Najlepszym testem będzie jednak laboratoryjne sprawdzenie jak zachowuje się nasz poziom glukozy we krwi po spożyciu bogatego w cukier posiłku. Tzw. krzywa glukozowa polega na podaniu pacjentowi roztworu czystej glukozy (najczęściej 75g)  i mierzenia poziomu cukru we krwi w kilku godzinnych interwałach. Uwaga! Krzywa glukozowa ma sens tylko gdy jest połączona z krzywą insulinową, czyli gdy jednocześnie jest sprawdzany poziom i glukozy, i insuliny. W ten sposób można ocenić ich wzajemne reakcje między sobą.

Tak naprawdę każdy z objawami hipoglikemii lub reaktywnej hipoglikemii odnajdzie w swoim organizmie również objawy insulinooporności i na odwrót. Za każdym razem gdy mamy duże wahania poziomu cukru we krwi możemy spodziewać się skoków poziomu insuliny. Gdy poziom cukru spadnie zbyt nisko, wyrzut insuliny spowoduje przetransportowanie dostępnej glukozy z krwiobiegu do komórki. Po pewnym czasie komórki zaczną być oporne na działanie insuliny, co spowoduje kolejny jej wyrzut i spadek poziomu cukru, dając symptomy hipoglikemii.


Co można zrobić aby wyregulować poziom cukru?
Dieta jest oczywiście podstawą, więc jeśli spożywamy dużą ilość owoców, zbóż (zakładam, że nie ma w diecie słodzonych napojów, fast foodów, słodyczy itd.) to wciąż możemy mieć chronicznie lub czasowo zwiększoną produkcję insuliny. W tych przypadkach często obserwuje się nagłe spadki poziomu cukru. Warto pamiętać, że nabiał działa insulinogennie, co oznacza, że mimo niskiej zawartości cukru i niskiego IG powoduje spory wyrzut insuliny. Podobnie działają niektóre słodziki.

Zbyt mała podaż węglowodanów w przypadku gdy jesteśmy aktywni lub nie umiemy spalać tłuszczu jako energii spowoduje stres wywołany glukoneogenezą, wyrzut kortyzolu i znów cukier w gorę, insulina w górę...

Zalecane powszechnie spożycie węglowodanów rano może również spowodować objawy związane z zaburzeniem poziomu glukozy na skutek kilku mechanizmów...mówi się, że powinniśmy jeść węglowodany rano, bo wtedy mamy najwyższą wrażliwość insulinową, niestety wrażliwość ta dotyczy zarówno komórek mięśni jak i komórek tłuszczowych, a rano dodatkowo mamy też najwyższy poziom kortyzolu, co daje nam jakby dodatkowe źródło cukru. Zdecydowanie bezpieczniej jeść węglowodany po treningu lub wieczorem, zwłaszcza gdy nasz sen nie jest idealny (przez co mamy odwrócony rytm wydzielania niektórych hormonów, m.in. kortyzolu).

Aktywność fizyczna, zwłaszcza krótka i intensywna, uwrażliwia komórki na insulinę. Paradoksalnie  wysiłek fizyczny o małej intensywności może być skuteczniejszy niż chroniczne cardio. Więc moim zdaniem albo bardzo  intensywnie albo niski poziom.

Ale czasami dieta i ćwiczenia nie są przyczyną i należy przeanalizować nasz styl życia. Mam tu na myśli dwa aspekty: stres i sen. Stres może dotyczyć wielu aspektów od przetrenowania po infekcje, więc trzeba spojrzeć bardzo kompleksowo na problem. Przetrenowanie, niedojadanie, chore jelita czy brak snu to klasyczne przykłady stresorów w naszym życiu. Również kwestie zdrowotne jak wyczerpane nadnercza czy niedoczynność tarczycy muszą być wzięte pod uwagę.

Jak ustabilizować poziom cukru możecie przytaczać tutaj, jest jednak kilka uniwersalnych rad dla osób z reaktywną hipoglikemią i insulinoopornością:
- obowiązkowe śniadanie bogate w białko
- łączenie węglowodanów z białkiem i/lub tłuszczem w posiłku
- każdy z nas ma inną tolerancję węglowodanową, znajdź swoją
- unikanie soków owocowych i marchewkowych
- unikanie stymulantów (kawa,alkohol, napoje energetyczne, napoje gazowane)
- osoby z reaktywną hipoglikemią i hipoglikemią pod żadnym pozorem nie mogą pościć (głodówki, IF, omijanie posiłku) 

76 komentarzy:

  1. Takie objawy występują u mnie, kiedy zgłodnieję to jest mi słabo i mam zawroty głowy, nie mogę omijać posiłków. Wiem że to dziecinne ale nie znoszę chodzić do lekarzy... Czy to groźna dolegliwość i muszę ją leczyć farmakologicznie? Czy sama mogę sobie pomóc stosując np. rady z tego posta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta to zawsze podstawa i od tego bym zaczeła. Z Twojego opisu wynika reaktywna hipoglikemia. Jak chcesz to napisz swoje menu, i zobaczymy :)

      Usuń
  2. Fajny post, akurat dla mnie. U mnie ataki hipoglikemii wywołuje kawa, zwłaszcza parzona (bez cukru) oraz herbata zielona. Na szczęście zdarza się to już coraz rzadziej, wcześniej hipoglikemie (2 h po posiłkach również ) zdarzały się często. Dobrze znam objawy , gdy cukier mocno spada.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak wyregulować hormony? dieta? suplementy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gdybym był sposob na to tak prosty :) Przede wszystkim trzeba zaadresowac przyczyny nierowonoagi, a tych moze byc multum, od diety, po leki, styl zycia i rozne choroby. Generalnie unikac hormonow w jedzeniu, dbac o odpowiednia podaz tluszczy zwierzecych, warzyw; nie przeciązac watroby lekami, fruktoza, alkoholem, uwazac na kawe, spac i dbac o relaks, unikac toksyn i metali ciezkich itd. Zobacz też tutaj http://www.tlustezycie.pl/2013/02/co-miesza-w-naszych-hormonach.html

      Usuń
  4. dokładnie na ten temat szukałam informacji, bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi pomogła dieta niskowęglowodanowa. Mniej wiecej 20-50 g dziennie i czuje się swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga MS,
    z góry przepraszam, że będzie nie na temat, mam bowiem mały problem. Może będziesz chciała mi pomóc:)
    Tydzień przed planowanym przejściem na paleo, przydarzyło mi się przykre zatrucie pokarmowe. Mocna biegunka trwała tzry dni, ale do dziś (minęły już dwa tygodnie) mój układ pokarmowy nie doszedł do siebie. Nie udało mi się ustalić co było wtedy przyczyną problemu i czy był to jakiś feralny przeterminowany pokarm czy może wirus... Stawiałabym raczej na to pierwsze (może błąd dietetyczny..). Przez parę dni miałam nadzieję, że stan jelit sam się unormuje, później sięgnęłam po smectę i lacidofil- teraz nie wiem czy słusznie. W pierwszych dniach przeszłam już na paleo i wyłączyłam wszelkie zboża, sięgając głównie po mięso, owoce, warzywa, jajka i orzechy. Pomimo tego, że biegunka już mnie nie męczy, brzuch jest ciągle napięty, wypukły, zdarzają się gazy.
    Ciągle coś mi się w tym brzuchu przewala, głównie po posiłku, niezależnie od tego z czego się składa.
    Mój przykładowy jadłospis wygląda następująco:
    rano zupa pomidorowa z mięsem z kurczaka, później pieczone jabłka z melonem, awokado i migdałami, następnie jajecznica, pieczona pierś z pieczonymi warzywami, kalafior, brukselka.
    Sięgnęłam już po pau d'arco, olej kokosowy, laktoferynę z blf 100 (od dzisiaj), myślę nad L glutaminą. Ale większe wyzwanie stanowi dieta, już sama nie wiem co mam jeść... W przyszłości postawię pewnie na rosół , odstawie orzechy, ale muszę zapewnić sobie dużo węgli bo jestem instruktorem fitness. Zaczęłam też podjadać ostropest bo wiele lat antykoncepcji pewnie dało się we znaki wątrobie. Wcześniej suplementowałam się sufrinem, liściem oliwnym, obecnie popijam żyworódkę, ale przed zatruciem wszystko było w miarę ok. Zdarza mi się też sięgnąć po olej z oregano i olej lniany.
    Jeśli mogłabyś coś doradzić, będę niezmiernie wdzięczna!

    Pozdrawiam

    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc dość mocno zainterweniowałaś :) Powiedziałabym, że za mocno...bo i laktoferyna i pau darco razme to mocny kaliber. Zatrucia się zdarzają nawet osobom z idealną dietą. I nie ma szans, aby flor abakteryjna pozniej byla jak optymalna. Ale przewaznie po kilku dniach gazow, wzdec i dziwnego trawienia sytuacja wraca do normy. Ja bym unikala tak mocnej suplementacji, bo np. olej z oregano potrafi wybic cala flore bakteryjna, a generalnie nie chcemy teraz zabijac nic, tylko lagodzic i uzupelniac. Rosol, woda koskowosa, byc moze sok z kiszonej kapusty, dobre probiotyki lub drozdze i spokojny poworot do normalnej diety bylyby moim celem.
      A co do wegli to marchewianka, banany, dobrze ugotowane jablka i nawet w tym przypadku siegnelabym po ryz i sporbowala ze skrobia z ziemniaka. Ile juz trwa taki stan?
      Niestety u nas ciezko z suplementami, wiec mam problem aby cos polecic, ale jeden z lepszych probiotykow to Saccharomyces boulardii, i mozna go dostac u nas, niestety dosc kosztowny.
      A tak w ogole to moze Gosiu zlapalac po prostu jelitowke? :)

      Usuń
    2. MS, dziękuję bardzo:)) Cieszę się, że znalazłaś chwilę by odpisać. Obecnie jest już lepiej, wszystko powoli wraca do normy. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

      Gosia

      Usuń
  7. Słyszałam ze długie gotowanie podnosi indeks glikemiczny wielu warzyw i owocow np marchewek, buraków, ziemniaków, jabłek itp. Czy w celu ustabilizowania poziomu cukru powinnam je wyeliminowac i jesc np tylko surowe?

    Chcialam sobie zrobic jesienią 2-tygodnie postu warzywnego, zeby oczyscic organizm, ale piszesz ze w przypadku fluktuacji insuliny do kazdego posiłku wlączyc tluszcz i białko. Jak myslisz, w jakiej kolejnosci sie za to zabrac: ustabilizowac cukier i dopiero potem zabrac sie "generalne porządki" w organizmie (oczyszczanie z toksyn iresztek), czy moze na odwrót?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisze o detoksie posta niedlugo, ale glodowka czy post warzywyny to nie jest sposob :) Przy wahaniach cukru wszelkie dlugie przerwy sa niepoazadane, a tymbardziej pozostawienie organizmu ma samym zrodle glukozy jakim sa warzywa. Generalnie dieta bez toksyn jest detoksem samym w sobie i dla wielu osob jest to wystarczajacy poziom.

      Co do IG warzywa ugotowanych - tak, ale musimy pod uwagę brac caly ladunek glikemiczny, wiec w rozsadnej ilosci ugotwana marchew czu burak nie zrobia krzywdy, zwlaszcza ze są czescia posilku i zakaldam, ze nie nikt nie je ich samodzielnie.

      Usuń
  8. moim zdaniem to jeden z tych postow,ktore przeczytac powinien KAZDY,komu zalezy na zdrowiu.czesto ludzie latami pracuja na swoja cukrzycę,niestetety ;/ a inni-tak jak moj chlopak wielbiący i jedzacy i biale pieczywo i fryty i colę i słodycze rodzaju WSZELKIEGO-cukier i obciazenia glukozą ma wzorcowe! Coz, chyba tylko dobre geny i mlodosc :) Staram sie naprowadzac go na względnie dobra drogę :) Troche mnie wystraszyl ten wpis.nie wiem czy mam tą reaktywna hipoglikemie ale NA BANK mialam,chociaz poziom cukru mialam mierzony moze 2 razy w zyciu-objawy wypisz wymaluj ktore opisalas. Ba, do teraz zostalo mi cos takiego,ze psychicznie mam zakodowane " ZMECZONA- MUSISZ ZJESC",chociaz wcale glodna nie jestem-kiedys bywalam zmeczona w 90% przed posilkiem,dodatkowo jadlam za malo i produkty drastycznie podnoszace poziom cukru. Eh.....mam wrazenie,ze nawet nie kladac akurat na to nacisku wiele poprawilam dzieki paleo-nie pamietam,kiedy "prawie mdlalam" z glodu a jem rzadziej niz kiedys, nie musze łyknac kawy z rana by otworzyc oczy itp. Poki ktos nam nie powie-nie mamy pojecia,ze czujemy sie zle,ze cos nie jest normalne-ja dopiero teraz gdy sobie przypominam rozne reakcje mojego organizmu zaczynam zauwazac jak wiele bylo nie tak....
    jeszcze pytanie: Czy napady objadania się(słodyczami/chlebem/cukrem generalnie) szybko rozregulowuja caly system gospodarki insuliny? Wiem,ze co przypadek to moze byc inaczej,ale jaki jest sredni przedzial czasowy- moze inaczej- jak długi okres czasu trzeba sie objadac(regularnie,np co drugi,trzeci dzien),zeby porzadnie namieszac w insulinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to już kwestia naszej wrazliwości insulinowej. Ale zakładając, że startujemy od zera i codziennie jemy cukier w masywnych ilościach, to w przypadku osoby doroslej moze to trwac latami, a nawet dziesiatkami lat. Wydaje mi sie, ze kobiety maja duzo mniejsza wrazliwosc insulinowa i wiekszy problem z wahaniami poziomu glukozy, co moze sugerowac, ile innych hormonanych procesow jest zangazowanych w gospodarke energia.
      Byc moze sa jakies badania w tym temacie, trzeba by poszukac. Ale nie wydaje mi sie, aby insulinooopornosc byla dominujaca konsekwencja objadania sie cukrem. Bardziej stawialabym na stan zapalny, nowotwory czy tez choroby serca i te zwiazane z odpornoscia.

      Usuń
  9. bardzo zainteresowało mnie to zdanie:
    "Zdecydowanie bezpieczniej jeść węglowodany po treningu lub wieczorem, zwłaszcza gdy nasz sen nie jest idealny (przez co mamy odwrócony rytm wydzielania niektórych hormonów, m.in. kortyzolu)."

    nie jestem w stanie teraz podać dokładnego wyniku, ale mam kortyzol sporo powyżej normy. Zwrócił mi na to uwagę mój ginekolog jakieś 2 lata temu, ale nic nie zostało na to przepisane, ani zalecone.
    Mam też duże problemy ze snem, wybudzam się kilka razy w ciągu nocy, a kiedy wreszcie rano wstaję, czuję się, jakbym nie zmrużyła oka. Czy to może mieć związek z tym wysokim poziomem kortyzolu??? jak węglowodany na to wpływają? czy spożyte wieczorem obniżają, czy podnoszą poziom kortyzolu we krwi? będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    Poza tym mam insulinooporność i hashimoto, nie potrafię schudnąć i przymierzam się do diety nisko lub bęzwęglowodanowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że dieta bezwęglowodanowa nie jest dobrym wyborem. Moim zdaniem może to doprowadzić do niepotrzebnych stresów organizmu, a jak pisze MS stres jest odpowiedzialny za bardzo dużo problemów zdrowotnych. Poza tym nasz organizm potrzebuje węglowodanów - w mniejszej lub większej ilości - trzeba po prostu posłuchać organizmu. Jednego dnia możesz potrzebować dużo, drugiego mało.

      Pozdro.

      Usuń
    2. Oj w przypadku samego Hashimoto nie zastosowałabym diety nieskowęglwoodanowej, a jak dodamy do tego problemy z kortyzolem to już kategoryczne NIE. Insulinoopornosć bylaby jakis argumentem za ketoza, ale biorac pod uwage, ze caly proces pozyskiwania glukozy z watroby, a pozniej bialka bedzie zwiazany z kortyzolem, zwlaszcza jak nieefektywnie spalasz tkanke tluszczowa.

      Wiele kwestii wplywa tu na siebie np. brak snu moze byc wywolany niedoczynnoscia, a z kolei brak snu jest wielkim stresem dla organizmu i kortyzol w takim przypadku bedzie wysoki...lub wysoki kortyzol moze byc wynikiem stanu zapalnego, i z kolei to on powoduje zablokowanie redukcji oraz wybudzanie sie w nocy.

      I najwazniejsze, o czym chce napisac posta, dieta ketogeniczna moze powodowac funkcjonalna insulinoopornosc i jest to naturalne zjawisko adaptacyjne, ktore jednak w Twoi przypadku nie jest pozadane.


      W takim przypadku trzeba nadac piorytety, i moim zdaniem tarczyca powinna pojsc na pierwszy ogien, bo bez jej prawidlowej pracy nie bedzie ani redukcji, ani spokojnego snu, ani ogólnie poprawnego metabolizmu.

      Jak bardzo aktywny jesteś? Generalnie oprocz podatawowych kwestii jak eliminacja glutenu, cukru, nabiały itd. skupilabym sie na diecie o sredniej zawartosci bialka, malej wegli i duzej tluszczu. Mowiac malej wegli mam na mysli ok 120g, może nawet wiecej w zaleznosci od stylu zycia. Wrzucilabym wiecej wegli lub nawet calosc na noc.

      Nie wiem jak teaz jesz. Nie wiem tez jakie inne stresory masz w zyciu, ktore moga wplywac na poziom kortyzolu. Jakie suplementy bierzesz lub jakie inne problemy zdrowotne maja miejsce. Z pewnoscia stosujesz leki na tarczyce, jakie? Ile masz lat, wagi i wzrostu?

      Usuń
    3. jestem kobietą, 36 lat, 167 cm, waga obecnie 92 kg i jest to dla mnie koszmar, ponieważ do 30 roku życia utrzymywałam wagę ok 60 kg
      trenowałam bardzo dużo, ale do czasu - kiedy zaczęłam chorować, zaczęłam puchnąć, nabierać wody, kondycyjnie nie byłam w stanie wytrzymać nawet rozgrzewki na treningu (od lat trenowałam 3 razy w tygodniu sztuki walki)
      treningi przerwałam 3 lata temu - organizm odmówił współpracy
      jestem na euthyroxie obecnie dawka 150 - wyniki lab. sa OK, ja nie do konca ;)

      moj obecny ruch to 3 x dziennie spacery z psami i od miesiaca szybki marsz z i do pracy w sumie ok 4 km, więc nie za wiele, praca biurowa, do pewnego czasu była bardzo stresująca ale rok temu zmieniłam pracę i jest pod tym wzgledem lepiej

      myślisz, że jest jeszcze jakaś nadzieja dla mnie, żeby schudnąć? podejmowałam już tyle prób, dieta dukana, dieta warzywna, jadłam te paskudne sztuczne chlebowe deseczki, dieta 1200kcl, 1500kcal, nawet dietetyk próbował przez 3 miesiące mnie odchudzić dietą, w której normalnie były ziemniaki, chleb, ale nic, nawet nie drgnęła wskazówka wagi

      czyli co radzisz - powinnam odstawić gluten, słodycze, owoce, mleko a skupić się na białku i tłuszczach? jakiego rodzaju wegle jesc - bo rozumiem, że pieczywo, makarony odpadają? i czy przy takiej typowo tłuszczowej diecie powinnam zwracać uwagę na kalorie?

      dziekuje za pomoc,
      Kasia

      Usuń
    4. Gdzieś tam z tyłu głowy jest taki lek przed tłuszczami, chociaż wszystko co czytam, potwierdza, że to dobry sposób odżywiania,ale czy moglabys podać mi dokładne proporcje i wagowo ile mogę zjadać tłuszczy /węgli / białek, tak, żeby możliwa była redukcja? Tak jak przyslowiowej "krowie na rowie", bo ciężko mi to ogarnąć. Mój metabolizm praktycznie nie istnieje, a czytając inne Twoje artykuły upewniam się, że problemem jest wysoka insulina i kortyzol. No i oczywiście hashimoto - moim marzeniem jest niedostępny w Polsce preparat że sproszkowanej tarczycy, o którym też wspominałas. Generalnie imponuje mi Twoja wiedzą nt odżywiania i procesów zachodzących w organizmie i mam wrażenie, że już tylko Ty możesz mi pomóc, bo chyba dobilam już do dna. O lekarzach nie mam dobrego zdania, trzy lata temu straciłam ciążę i od tamtej pory trwaja nasze bezskuteczne starania o dziecko. Lekarze nie chcą słyszeć o leczeniu np novothyralem. A że mam insulinopornosc dowiedziałam się kiedy sama postanowiłam zbadać glukoze i insulinę po obciążeniu. Podobno ma to wpływ na problemy z poczeciem, dlatego będę prosiła lekarza o recepte na metformine,ale chciałabym postawić też na właściwą dietę. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  10. Ms,chcialabym Cię prosic o radę.
    Od zawsze mam problemy z nieregularną miesiączką. Przez ostatni rok leczyłam się lekami na uregulowanie cyklu,mialam robione wszystkie badania,ktore wyszly ok. Na ostatniej wizycie Pani poinformowala mnie,ze najprawdopodobniej mam problemy z niepękającym pęcherzykiem i taka jest moja uroda. Stwierdzila,ze moze byc to problem z 'glową',przysadką(?),lub trochę zbyt niską wagą ciała w stosunku do wzrostu(chociaz chodzilo jej pewnie o tluszcz,bo dzięki cwiczeniom mam go pewnie niewiele,waze 57 kg przy 176 wzrostu). JEstem osoba dosyc nerwową,wszystkim się stresuje,przez co okres spoznia mi sie czesto o miesiąc,dwa. Dowiedzialam się,ze jestem zdrowa,bede mgola w przyszlosci bez problemu zajsc w ciaze,jednak mam taki a nie inna dolegliwosc. Niestety przez to odnoszę wrażenie jakby mój pms trwal miesiąc.Potrafię na 2-3 tyg przed okresem(bo tak pani doktor na podstawie badania wyliczyla mi przyszlą miesiączkę) jesc jak opętana. Nie mówie tutaj nawet o zachciankach,ale o ilości! Mam taki apetyt,ze jezeli ne dostarczę sobie odpowiedniej ilosci jedzenia,to po prostu jestem oslabiona i zdenerwowana. Nie wiem co mam z tym zrobic,bo okropnie sie męczę. To juz nie chodzi o chudnięcie,bo chcialabym utrzymac moją wagę,bo przy takiej czuję się dobrze,tylko o samopoczucie. Teraz,na 2 h po sniadaniu(tluste mięso,2 jajka,kromka pieczywa)czuję się ospała,oslabiona.Mam problemy ze snem,budzę się w nocy glodna jak wilk,niewyspana. Niby mowi się,że pms to normalna sprawa,ale przeciez nie moze byc tak,ze wpycham w siebie jedzenie na 10 min przed snem,tylko po to by normalnie zasnąc...

    I jeszcze jedno pytanie. Pani doktor przepisala mi tabletki antykoncepcyjne-Qlaira. Powiem szczerze,ze przez kilka lat unikalam hormonow,po tym jak po źle dobranych przytylam 6 kg w 2 miesiace,pojawily mi sie rozstepy,cellulit.Jak na wiek 17 lat bylo to dla mnie bardzo nieprzyjemne doswiadczenie... Chcialabym teraz uniknac efektow ubocznych i chcialabym sie dowiedziec jakie produkty moga powodowac wieksze zatrzymywanie wody,czy warto unikac czegos w diecie przy braniu antykoncepcji?

    Z gory dziekuje za odp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, na moje oko: masz za niską waga, za niski poziom bf i oba te aspekty sa duzym stresorem. Do tego cwiczysz. To zdecydowanie wyglada ja zaburzenia pracy przysadki po wlywem stresu. Nie wiem jak wygladaly te bdania i co bylo badane dokladnie, ale wyniki w normie lab nie oznaczaja, ze jest ok :) Wazna jest i norma funkcjonalna i wzajemna korelacja miedzy poszczegolnymi hormonami.
      Wiele kobiet (ja tez) nie ma normalnego cyklu ponizej jakiegos %bf, u mnie to jest ok. 52-4 kg, co przy moim wzroscie oznacza duzo cialka, ale moj organizm tylko wtedy czuje sie stabilnie. I jest to udokumentownae naukowo, ze sporo kobiet reaguje utrata okresu na skutek zmniejszenia tkanki tluszczowej, ktora w koncu sluzy rowniez reprodukcji.

      Antykoncepcja to jest ogrome zlo, napisze kiedys posta, ale szczerze mowiac sama nie chce, bo wiele lat stosowalam pigulki i juz nie chce wiedziec wiecej o ich negatywnym wplywie na nas :)

      Podsumowujac, duzo stresu masz w zyciu. Ewidentnie organizm wyczuwajac jedzenie nie potrafi sie oprzec, wiec byc moze sa rowniez niedobory, bo 2-3 tyg przed okresem to juz prawie caly cykl :)
      Mozna się skupic na optymalizacji diety i stylu zycia i zobaczyc co dalej, lub drazyc kwestie hormonalne, ktore i tak predzej czy pozniej sprowadza do koniecznosci zmian w diecie. Czujesz sama, ze cos jest nie tak, byc moze to tylko kwestia stresu i wypalanie nadnerczy, co jest typowe dla wielu kobiet w dzisiejszym swiecie. Ale jakby nie patrzec masz niedowage, i jesli musisz walczyc aby utrzymac taka wage, to ta walka gdzies sie na zdrowi odbije. Niestety nasz organizm nie zawsze funkcjonuje optymalnie przy wadze jaka nam sie podoba, i mam ten sam problem niestety, ze ciezko mi zejsc nizej bez uszczerbku na ogolnym zdrowiu :(

      Usuń
    2. To,ze antykoncepcja jest zla to wiem:) ale jednak nie stosuje jej od 3 lat czyli od kiedy zaczelam wspolzycie i jakby nie patrzec,mimo stosowania innych metod,ta jest najbardziej skuteczna. po prostu ja jako osoba nerwowa i wiecznie zestresowana nie chce sobie dokladac dodatkowo stresu zwiazanego z potencjalna ciaza,comiesiecznym zastanawianiem sie nad tym czy na pewno uzyte metody zadzialaly. Takze akurat zdecydowalam sie na tabletki se wzgledu na komfort psychiczny i regulacje miesiaczki,by nie stresowac sie co miesiac ze zaszlam w ciaze. Czy przy braniu hormonow zalecasz jakas diete,uwazanie na jakies produkty,co moze szkodZic czy dodatkowo powodowac zatrzymwanie wody itd? Mysle,ze to wlasnie waga nie pozwalla mi na normalne zdrowe cykle,taka tez teorie wysnula pani doktor. Ale z drugiej strony jestem zwolnenniczka sportu,ruchu,zdrowego odzywiania i nie bardzo wiem,co mam teraz zrobic. Utycie spowodowaloby u mnie z kolei dyskomfort psychiczny i dodatkowe problemy z samooakceptacja,wiec nie chce sobie za wiele namieszac

      Usuń
    3. i jeszcze jedno pytanie. Piszesz o optymalizacji diety i sposobu zycia. Co dokladnie masz na mysli? :) kurcze,staram sie jak moge wyeliminowac do minimum wegle,ale przyznam sie bez bicia-roznie mi to wychodzi.Teraz,jak dopada mnie ten potworny apetyt przez caly dzien,mam ochote praktycznie tylko na wegle! na sniadanie jadam owsianke z swiezymi owocami i wiem,ze tu popelniam blad,ale przez reszte dnia staram sie uwazac-stawiam na ryby,warzywa,minimum pieczywa,ryzu itp w tygodniu. Chociaz zaczelam tez ostatnio wiecej cwiczyc,tak zachłysnęłam się nowo zakupionym karnetem na silownie i moze stąd ten wzrost apetytu i chęć na węgle?

      Usuń
  11. hej,
    pisalas swego czasu ze najodpowiedniejsza iloac bialka powinna byc w zakresie od )0.8-2.0/kg. w zwiazku z tym mam pytanie, czy to ilosc na jeden posilek czy na caly dzien?;) przepraszam za byc moze glupie pytanie, ale jednak je zadam bo wolę miec pewnosc:)
    z gory dziekuje!
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest wiele (sprzecznych teorii) na ten temat. Ja jestem w obozie starej szkoły kulturystycznej raczej, czyli powiedziałabym, że min. 20g protein i ok. 2-3g leucyny w nich. Ale to nie jest idealna norma dla wszystkich, bo i nasze wymiary (wzrost, waga, bf) i aktywnosc moga mocno zmienić ten numer. Nie schodziłabym poniżej 1 na pewno. Jesli osoba nie jest zbyt aktywna to 15-20% kcal z diety wydaje mi się dobrym celem.

      Usuń
  12. Ms,czy suplementacja magnezem moze mi w jakis chociaz minimalny sposob pomoc poskromic stres i polepszy pamiec i koncentracje? 100 mg dziennie,chela-mag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, bo generalnie to zależy od czego masz problemy z pamięcią :) Powiedzmy, ze w stresie magnez jest potrzebny w wiekszej ilosci i jakas wzgledna dawka moze sie przydac. Ale nie oczekiwalabym wiekich sukcesow. Jesli chodzi o prace mozgu: jajka, tluste ryby, antyoksydanty beda pomocne. Popatrzylabym na stabilnosc glukozy, bo jakby nie patrzec mozg lubvi cukier i czy czasem nie masz diety zbyt ubogiej w wegle. No i oczywiscie jelita czyli nasz drugi mozg :)

      Usuń
    2. No własnie sama nie wiem jak to jest z tymi węglami. Z jednej strony wydaje mi się,że jem ich za dużo,bo ciągle skacze mi cukier,jak nie dostarczę sobie jedzenia przez dluzszy czas to doslownie drżą mi ręce,natomiast poza poranną owsianką z owocami i jogurtem(jakies 50-60 g wegli?),w dalszej czesci dnia jadam juz węglowodany w postaci warzyw,czyli sa to znikome ilosci,chleba,makaronow,ryzu nie jem,lub sporadycznie.Sporo ryb,mięsa,jajek,tych wczesniej wspomnianych warzyw.cwicze tak co 2 dni,lekkie treningi typu 40 min silowni,spacery czy 20 min cwiczen na posladki,uda,raczej nic wycieńczajacego. Zawsze jadalam albo typowo bialkowe kolacje,albo bialkowo warzywne,np salatki z fetą czy tunczykiem,a ost jeszcze przed snem dziubie jablko i o dziwo,ani nie budze sie glodna w nocy,ani nie mam problemow z zasnieciem,burczeniem w brzuchu(ktore notabene pojawia sie na 1,5-2 h po zjedzeniu ogromnej salatki czy jajecznicy wieczorem).Czy to moze oznaczac,ze rzeczywiscie za malo wegli spozywam?zakladajac ze po takim sniadaniu juz jedynym ich zrodlem sa warzywka,b.sporadycznie ryz czy kasza.

      Usuń
  13. W takim razie w przypadku hipoglikemii reaktywnej w celu uspokojenia poziomu cukru i insuliny zostają nam węgle z warzyw, poza skrobiowymi ? Czy słodkie ziemniaki są dopuszczalne ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie mniej węgli, ale niekoniecznie bardzo mała ilość. Kwestia tolerancji, moim zdaniem 120g spokojnie nawet diabetycy są w stanie spożywać. Nie jest to reguła. Pokombinuj, oczywiście lącząc wegle z tluszczem i bialkiem, mierz cukier, notuj objawy, jedz regularnie. To zawsze jest tez wypadkowa tego jaka mamy aktywność i jak spalamy glukozę/tłuszcz w celach energetycznych. No i w związku z tym ważne są skladniko odzywcze jak witaminy B,karnityna czy Q10.

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile gramów nabiału powinnyśmy dziennie spożywać? Nie jem cukrów w ogóle. Nie używam także słodzików. Czasami jem cista ale tylko własnej roboty słodzone fruktozą. Jak zwalczyć senność po posiłkach? Biorę tabletki na obniżenie insuliny, ale od kilku dni jestem senna po posiłkach.

    Bardzo przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj,zrobiłąm badanie na glukozę ,ale nie potrafię go zinterpretować czy mam insulinooporność?Wyniki: Glukoza na czczo 93,0 mg/dl, po 1godz 80,po 2 godz 111.Insulina na czczo 6,4 mIU/ml po 1 godz 62,6 po 2 godz 51,3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książkę "Koniec z cukrzycą i otyłością" gdzie znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie i wiele innych ciekawych informacji.

      Usuń
    2. ja mialam mierzona krzywa insulinowa I wyszlo mi po 3 godz obciazenia glukoza ponad 80.....gdzie norma jest do 24 a powyzej 50 kwalifikuje sie to do insulinoodpornosci.....;)

      Usuń
  17. Witam,
    nie wiem od czego zacząć.
    Zastanawiam się już czy przytycie 13 kg w niecały rok, przy lekkiej zmianie trybu życia na bardziej siedzący jest możliwe, czy może coś z moim organizmem jest nie tak. Na pewno lepiej się czuję jak jestem głodna, ale nie za mocno, najedzona jestem senna, zła, najchętniej bym pospała, odpoczęła, natomiast jak jem mało, lub mam stałe przerwy między posiłkami odzyskuje energię. Badałam hormony, ok, tarczyca-podobno ok, zapisałam się już do endokrynologa, jest mi zimno wieczorem, choć wszystkim jest ciepło, rano wstaję zmęczona, spuchnięta, biała, ale tak niezdrowo, na twarzy. Ponadto na diecie niskowęglowodanowej schudłam tylko 1 kg w 3 tygodnie, oprócz lepszego samopoczucia nie zauważyłam różnicy, a w nocy budziłam się z zawrotami głowy i raz już nie wytrzymałam i zjadłam kawałek chleba bo prawie zemdlałam tak mi się w głowie kręciło. Ćwiczenia nie przynoszą pożądanego skutku; w wakacje trenując i będąc na diecie schudłam 1 kg!
    Często nie dosypiam w nocy, albo budzę się i nie mogę zasnąć. Jestem typem zestresowanym, czasem drę się bez powodu na wszystkich, mam okropny PMS, jestem wtedy straszną jędzą, a potem mi przechodzi. Pomiędzy posiłkami, gdy wiem że nie będę mogła dłużej zjeść jestem rozdrażniona.
    Są takie momenty, np.:gdy nie jestem na żadnej diecie i jem normalnie pieczywo, słodycze, że jestem aż agresywna, tzn, jestem strasznie wybuchowa. Nie radzę sobie już sama ze sobą. Zastanawiam się gdzie szukać pomocy, koleżanka powiedziała mi o insulinooporności i poradziła badania pod tym kątem.
    Widzę, że coś się ze mną dzieje, ale najbliżsi bagatelizują moje problemy i twierdzą, że przytycie to raczej kwestia mojego lenistwa, zła dieta.
    Urodziłam 2 dzieci, w ciąży bardzo tyłam (24 i 33kg), cukier był w normie, po 2 ciąży miałam bardzo duże problemy ze schudnięciem. Doszły nieregularne, skąpe miesiączki. Rok temu próbowałam antykoncepcji hormonalnej, aby to poprawić, ale musiałam przerwać, bo zaniknęła miesiączka, przytyłam, bardzo źle się czułam, po 3 miesiącach zakończyłam ten rodzaj antykoncepcji i zdecydowałam się na inny, czuję się dużo lepiej. W połowie cyklu zaczynam puchnąć.

    Czy ktoś mi może powiedzieć, pod jakim kątem powinnam zrobić badania? Ostatnie robiłam w listopadzie, gin zlecił hormony, tarczycę, wyniki podobno wyszły piękne, więc co jest nie tak? Naprawdę to wina tylko w żywieniu? Nie jem dużo, rzadko słodycze...Umiem kontrolować to co jem, prowadziłam dziennik żywienia, znam zasady zdrowego odżywiania, interesuję się tym, jednak nie wiem co dalej, czy szukać na własną rękę czy iść do specjalisty.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostalas te wyniki do reki? Krzywa glukozowo-insulinowa? B12? D? Hormony tarczycy ale wszystkie, nie samo TSH.
      Stosujesz antykoncepcje hormonalna? To z pewnoscia aspekt trawienia/jelit wchodzi w gre.
      Generalnie nie umiem nic wiecej powiedziec bez wywiadu medycznego, ale zacznij od diety i optymalizacji stylu zycia. Jesli nie spisz to z definicji jestes insulinoooporna niestety.

      Usuń
    2. Witaj,
      powtórzyłam badania: THS wzrosło w ciągu 8 m-cy z 2.015 do 3,9, mam niedobór witaminy D3 (norma od 30, ja mam 21), podwyższony cholesterol, podwyższony nadmiar androstendionu, norma do 340 ja mam 494. Ponadto ft3 1,18, nie pamiętam norm, ale wynik jest jakoś po środku.
      Endokrynolog kazał mi iść do ginekologa w celu potwierdzenia zespołu policystycznych jajników.
      le nie napisał nic, abym zajęła się tarczycą, czyli g niego z tarczycą jest ok? Czy ginekolog może przepisać leki na tarczycę?
      skonsultowałam się z dietetykiem, poprosiłam o ułożenie diety biorącej pod uwagę moje wyniki. Co jeszcze mogę zrobić? Insulina w normie, cukier też. Jestem trochę pogubiona.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Przepraszam, ft4, a nie ft3:)

      Usuń
    4. jeśli chodzi o tarczyce to miałam TSH 12 i poprawiłam stan dietą (pelnowartościowe białko ( np. wiejskie jajka, miesko ) czyli aminokwasy, unikanie tego co blokuje hormony tarczycy lub wchłanianie i przetwarzanie jodu, jadłam algi , spiruline lub kelp ( trzeba sprawdzac ile ma jodu dokladnie bo oszukują), olej lniany budwigowy) i witaminą D3 bardzo ważna ( w kroplach na recepte polskiej produkcji "juvit" 20 000 j.m/ml dla dorosłych bo jest tez dla dzieci z mniejszych dawkach , miałam niedobór, optymalnie powinien byc poziom 70, bardzo wolno sie opdnosi brałam dawki 7000 jednostek dziennie, obecnie biore 10000 jednostek ( na własna rękę) , trza robic co jakis czas badania wapnia we krwi i moczu na wszelki wypadek ), unikaniem fal elektromagnetycznych radiowych ( komórka wyłaczona na noc i w dzień daleko odemnie, nie korzystałam z routera tylko net z kabla itd. ), uregulowanie snu ( sen przed 23, bo miedzy 23 a 2 w nocy regeneruja sie nadnercza, które są powiązane z tarczycą) , unikałam fluoru ( zamiast pasty do zębów soda, u dentysty też mówiłam że nie chcę fluoryzowania, woda pitna bez fluoru w miare mozliwosci, zero herbaty bo zawiera duzo fluoru, tylko owocowe bez dodatków sztucznych, patelki garnki bez powloki teflonowej bo zawiera fluor) , spacery na powietrzu , starać sie nie stresować, nauczyć radzic ze stresem ( wiem ze to trudne) , zrezygnowałam z leków które wplywaja na tarczycę ( kwas salicylowy czyli np. aspiryna ( bardzo wplywa) , przeciwbólowe , przeciwzapalne np. ketonal ( radziłam sobie jakos ziołami i domowymi sposobami) , jesli ktos ma podloze autoimmunologiczne to tym barzdiej wazna jest wit D3 i zrezygnowanie z tych rzeczy ktore niepotrzebnie pobudzaja odpornośc jak np. czosnek, cytryna

      moje wyniki tarczycowe ( nie brałam sztucznych hormonów ani leków):

      USG było ok.

      czerwiec 2011 r:

      TSH : 5,620 ulU/ml ( norma 0,4-4.0)


      sierpień 2011r :

      TSH: 8,740 ulU/ml ( norma 04.-4.0)

      FT3: 3,2 ( norma 1,5 -4,1 )

      FT4 : 1,4 ( norma 0,8-1,9)

      anty TPO ( przeciwciała) 13,2 IU/ml ( norma < 34,0 )


      marzec 2012:

      TSH : 9,360

      FT3 : 3,0

      FT4: 1,1

      anty TPO ( przeciwciała) 0,71 IU/ml ( norma < 34,0 )

      anty TG 101,36 IU.ml ( norma max 4,11) ( endokrynolog stwierdzil ( jakos tak niebyt jasno) że ten wynik nie ma zbytniej wartości diagnostycznej)

      ( po tych badaniach endokrynolog chciał mi wdrozyć hormon ale chciałam zaczekać , powiedział że można poczekać do TSH 10, zaczełam stosowac powoli dietę i regulowac powoli sen)


      lipiec, 2012r

      TSH : 12,150

      FT4 : 1,22

      wit D3 : 12,30 ng/ml

      ( tu oprócz diety i regulacji snu wdrozyłam inne rzeczy łacznie z wit D3, przyswaja sie lepiej z wit C, E, natomiast wit A jest antagonistyczna do D3 i dlatego lepiej nie pić tranu...bo nie podniesie poziomu wit D bo zawiera dużo A )


      sierpień 2013r

      TSH : 4,560 (!) ( norma 0,4 - 4,0 )

      FT3: 4,26 ( norma 1,5 - 4,1)

      FT4: 1,38 ( norma 0,8 - 1,9)

      Anty TPO : 0,22

      Anty TG: 10,22

      wit D3: 26,7


      teraz zamierzam zrobic kolejne badania, czuje sie o wiele lepiej niż dwa lata temu. Biore nadal wit D3 w najwyższej bepziecznej dawce ( choć juz się w przychodni ktos zainteresował tym...bo nie chodzę do lekarza z innymi chorobami, za zdrowa jestem)

      to nie jest przepis ani recepta ale moje doświadczenia na bazie mojego organizmu .
      W mojej opinii wiele przypadkow problemów z tarczycą jest źle leczonych, zbyt pochopnie sa przepisywane hormony ( który nie pozostają bez wpływu na inne rzeczy)















      Usuń
    5. to nie jest przepis ani recepta ale moje doświadczenia na bazie mojego organizmu .
      W mojej opinii wiele przypadkow problemów z tarczycą jest źle leczonych, zbyt pochopnie sa przepisywane hormony ( który nie pozostają bez wpływu na inne rzeczy)
      Np. mnie endokrybnolog absolutnie zabronił brac jod , czyli jeśc np. algi a skąd on wiedział że nie mam niedoboru jodu? Jak nikt nie robi badań na ilośc jodu w organiźmie. A sól jodowana raczej nei wystarczy bo sie jod z soli ulatnia a dwa że są ludzie którzy mało sola albo w ogóle...a mnie nawet o to nie zapytał. Wydaje mi się że mi tego jodu brakowało i po prostu po logicznej analizie mojej diety i sluchając intuicji jadłam te algi z jodem , bo tam te dawki byly bezpieczne i naturalny jod.

      Każdy musi sam sobie rozważyć przeanalizowac i oprzec się na wiedzy naukowej i badaniach naukowych na ten temat. Ja wychodze z załozenia ze lekarz mnie nie wyleczy , moze mi tylko pomóc ( albo zaszkdzic bo i tak sie moze zdarzyć ) w leczeniu. Dbajcie o zdrowie sami.

      PS. hormony nadnerczy maja zwiazek z tarczyca, poczytaj o tym. Wazny jest tutaj regularny o wlasciwych godzinach sen w zupelnej ciemności ( nawet tarcza budziak zeby nie swiecila,odizolowanie sie od fal elektromagnetycznych w miare mozliwosci chociaz tych bezposrednich , nie pobudzanie nadnerczy bez powodu np. kawą herbatą, stresem ( zabójca) , wit D3
      cholesterol: olej budwigowy w/g przepisu dr budwig, wit C naturalna najlepiej, z lizyną
      poza tym wazny jest ktorego cholesterolu masz duzo, jak ogolny jest duzo ale "dobrego" tez duzo a "zły" w normie to ok

      Usuń
    6. " Doszły nieregularne, skąpe miesiączki. Rok temu próbowałam antykoncepcji hormonalnej, aby to poprawić, ale musiałam przerwać, bo zaniknęła miesiączka, przytyłam, bardzo źle się czułam, po 3 miesiącach zakończyłam ten rodzaj antykoncepcji i zdecydowałam się na inny, czuję się dużo lepiej. W połowie cyklu zaczynam puchnąć."

      Antykoncepcja hormonalna rozregulowuje organizm niestety i ma inne poważne skutki uboczne. Antykoncepcja hormonalna wywoluje miesiączke sztucznie sztucznym hormonem, nie jest to naturalna miesiączka,dlatego krwawienie jest tak regularnie, więc branie takich tabletek na uregulowanie cyklu jest pomyłką...po odstawieniu problem znów się pojawia, w dodatku antykoncpcja może rozregulowac naturalny cykl bo jajniki się "rozleniwiają"
      a zanik miesiączki lepiej na początku spróbować leczyc ziołami np. czarna malwa zamiast hormonalną antykoncepcją

      Usuń
    7. Polecam książkę "Koniec z cukrzycą i otyłością" gdzie znajdziesz wiele ciekawych informacji i zapewne zechcesz zmienić swoje nawyki żywieniowe - jak tak właśnie zrobiłam i dlatego jestem gorącym orędownikiem życia bez glutenu, nabiału, kawy i alkoholu (o cukrze i artykułach przetworzonych nie muszę chyba wspominać?) :)

      Usuń
  18. Od dziecka zdarzały mi się sytuacje, gdy byłam głodna przez dłuższy czas, zaczęło robić mi się słabo, pojawiały się fale gorąca, trzęsły mi się ręce. Z biegiem czasu takie objawy pojawiały się częściej. Obecnie mam 24 lata, a te objawy pojawiają się 3 razy dziennie. Bywa, iż nie czuję głodu, a nagle oblewa mnie fala gorąca, drżą mi ręce i robi mi się słabo. Raz w ciąży zdarzyło mi się, że wystąpiły te wszystkie objawy plus dodatkowo zsiniały mi ręce. Czy to może być jedna z chorób wymienionych w artykule? Czy to może być genetyczne? Moja mama choruje na cukrzycę, nie wstrzykuje insuliny, stosuje lekarstwa doustne. Choruje od kilku lat (ok 5 lat temu zostala stwierdzona cukrzyca).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam.
    Odokolo miesiaca mam problem z atakami glodu , doslownie musze jesc co dwie godziny inaczej mam takie uczucie glodu jakbym miala zaslabnac. W nocy glod mnie wybudzic potrafi nawet dwa razy.Zaczelam sie juz bac z domu wychodzic.
    Odzywialam sie w miare normalnie , sporo duszonego , gotowanego mieska, warzyw.
    Cukier na czczo wyszedl mi 6,11 przy normie 5, 50.
    mam teraz badanie na krzywa cukrowa ale nie jestem w stanie na nie pojsc bo rano pierwsze co robie to musze zjesc , inaczej zaslabne.
    Jestem podlamana , nie wiem juz co robic.
    Dodam ze od 2009 lecze sie na endometrioze wiec biore atbletki hormonalne.

    Bede wdzieczna za jakas podpowiedz.

    Pozdrawiam Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  20. MS byłam na IF przez kilka miesięcy. Żyło mi się na niej przednio. Wagowo, nadal nadwaga ale co ciekawe dorobiłam się na IF przewagi estrogenowej. Teraz nie dość że mam wielki brzuch, ogromne otłuszczone ramiona to do tego doszły bryczesy. Niesamowite to dla mnie. Polecisz jakieś rozwiązanie tej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
  21. "Aktywność fizyczna, zwłaszcza krótka i intensywna, uwrażliwia komórki na insulinę. Paradoksalnie wysiłek fizyczny o małej intensywności może być skuteczniejszy niż chroniczne cardio. Więc moim zdaniem albo bardzo intensywnie albo niski poziom."

    nie rozumiem tego zdania... co to jest "chroniczne cardio" i co "intensywnie albo niski poziom"???

    zrozumiałem tyle że aktywnosc fizyczna jest korzystna dla cukrzyków ale jaka i jak długo to juz nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie ja tez sie juz pogubilam.....rozumiem tylko ze cwiczenia silowe sa bardziej wskazane niz cardio...

      Usuń
    2. Chroniczne cardio to np. jogging, maratony, aerobic, czyli lekki/sredni wysilek ale dlugo - np. godzine.
      Przeciwienstwem tego jest intensywny wysilek ale krotki, np. sprint, HIIT albo cwiczenia silowe, tez krotkie, np sesja 15-min. I o tym chyba MS mowi, ze jest lepsze. I z tym sie zgadzam
      Tamara.

      Usuń
  22. Witam, mam pytanie odnośnie testu na glukozę. Mam 48 lat i za namową siostrzenicy której zalecił to ginekolog, do glukozy dodałam sok z całej cytryny. Nie interesowałam się wcześniej indeksem glikemicznym, teraz też jeszcze całej wiedzy nie mam, jednak zastanawia mnie, czy wynik testu 70 , nie byłby niższy gdybym nie użyła tej cytryny. Mam silne objawy niedocukrzenia i stąd podejrzenie co do wiarygodności badania.Pozdrawiam-Ela

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj juz kilkukrotnie przeczytalm twojego bloga i mam prośbę o zinterpretowanie moich wyników.
    Byłam dziś u lekarza który stwierdził ze jest wszystko w normie.Ale objawy mam pasujące do hipoglikemi poosilkowej
    Krzywa cukrowa na czczo75 gr
    88
    po Godzinie
    183
    po 2 godzinach
    81


    krzywa insulinowa a czczo.10,67 .....norma 27,00
    Insulina po 1godz 87.67
    Insulina po 2 godz 68.13

    Dodam ze bezskutecznie walcze z nadwaga i ciągłym głodem,oraz straszna nerwowoscia.Dzis dostałam kolejne leki na uspokojenie a lekarz stwierdził ze wszystkie wyniki są w normie.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam.
    mam porfirie ostrą przerywaną , lekarze zalecają dietę wysokowęglodanową od 2500-3000 kcal ale mam problem z atakami glodu ,słodycze pochłaniam garsciami i przez to tyję i źle sie czuje i boli mnie brzuch a jak mało jjem to jest mi słabo i kreci mi sie w glowie , po wypiciu kawy i po wysiłku fizycznym musze zjęśc coś słodkiego bo kręci mi sie w głowie , mam drżenie rąk i jest mi słabo.W nocyteż podjadam.Dodam, że mam jeszcze guzki i torbiel na tarczycy
    Jak w takim wypadku się odżywiać?

    Bede wdzieczna za podpowiedz.

    Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie badania należałoby zrobić, żeby przekonać się, czy cierpi się na reaktywna hipoglikemię, czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam insulinoopornosc, hiperinsulinizm, PCOs, niedoczynnosc tarczycy (nie hashimoto), hiperprolaktynemie i.. Juz sama nie pamietam co.
    Jestem po operacji bariatrycznej ktora miala pomoc wyregulowac wyskoki insuliny i sprawic ze bedzie ona przyjmowana do organizmu. Lekow nie moglam brac przez stany zapalne zoladka i krwotoki niewielke oraz przez nietolerancje metforminy.
    Niestety wyniki pol roku po operacji, mimo ze schudlam 30kg mam dwa razy gorsze. Slyszalam ostatnio opinie ze wyrzuty insuliny koga byc spowodowane jakims nowotworem lub guzem, moglabys nakreslic cos więcej w tym temacie? Wiesz cos na ten temat? Prosze o odpowiedz...
    Pozdrawiam
    MN

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam. Męczę się juz 3 lat z hipoglikemia reaktywna.
    Dodam że zostałam zdiagnozowana w Białymstoku. U mnie w małej miejscowości nie wiedzieli co mi jest. Krzywe cukrowe ukazały nietolerancje glukozy.
    Miałam takie wachania cukru że nie mogłam normalnie funkcjonować. Ciągle uczucie słabości, takie dziwne uczucie w żołądku, zawroty głowy, drżenie rąk i nóg, często złożone dłonie. Pierwszy atak zdarzył się podczas bardzo stresujacej sytuacji w szkole, wiadomo klasa maturalna. lekarze w Białymstoku bardzo mi pomogli, ułożyli dietę o niskim indeksie glikemicznym. dodam tylko że gdy zachorowalam marzyłam ok43kg. po wprowadzeniu diety ok 41kg. a teraz półtora roku nie za bardzo stosuję się do diety i po urodzeniu córki ważą 56 kg. ale moje samopoczucie nie jest najlepsze. spadki cukru zdarzają się często co mnie wykańcza. po przeczytaniu tego artykułu mam dodatkowy bodziec by znów zadbać o siebie. muszę to zrobić dla siebie i córki. Dieta przy tej chorobie jest bardzo ważna.

    OdpowiedzUsuń
  28. przepraszam za potyczki. ale było to pisane na telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam, czy takie wyniki moga swiadczyc o hipoglikemii reaktywnej? Czy glukoza nie powinna spasc ponizej 55? Lekarz wlasnie hipoglikemie reaktywna diagnozuje..

    Glukoza:
    na czczo: 75
    po 1h: 92
    po 2h: 65

    Insulina:
    na czczo:3,6
    po 1h: 29
    po 2h: 16,5

    Czy hipoglikemia reaktywna może mieć związek z ciągłymi wzdęciami, spuchniętymi jelitami i ogólnie zespołem jelita drażliwego? Czy przyczyn tego trzeba szukac gdzie indziej?

    Z gory dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam - wyniki mam praktycznie identyczne. MS w miare mozliwosci odpowiedz :)

      Usuń
  30. Choruę na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Zauważyłam u siebie spadki energii tuż po posiłku. W jednej sekundzie odpływam. Następuje tak gwałtowne zmęczenie, że nie jestem w stanie nad nim zapanować. To jest naprawdę bardzo niebezpieczne. Parę dni temu zasnęłam za kierownicą. Boję sie jeść, ponieważ bardzo często wyjeżdżam, ale tez jestem świadoma, że zataczam błędne kolo.

    OdpowiedzUsuń
  31. A czy ktoś słyszał o możliwości leczenia cukrzycy przy pomocy zmiany diety? Moja mama choruje na hipoglikemię. Często mdleję. Ktoś podpowiedział by wykluczyć pewne produkty z diety tak by powrocila regulację cukrem. Nie bedzie wtedy konieczne stosowanie leków, organizm sam się z tym upora. Ponoć suplementacja cynkiem jest bardzo ważna jak i witamina D3. Proszę o opinie.
    Tutaj jest ten artykuł
    http://www.cukrzyca.naturalneleczenie.com.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież dieta to podstawa w leczeniu cukrzycy..

      Usuń
  32. Witaj!mam hipoglikmię reaktywną i hiperinsulinizm,do tego hiperprolaktynemię,jestem osobą aktywną fizycznie,3-5 treningów godzinnych w tygodniu,od lat zdrowo się odżywiałam,mam celiakię,więc bez glutenu,od roku bez nabiału...od sierpnia przytyłam nagle 7 kilo,mimo,że nic w diecie nie zmieniałam,od miesiąca glukophage xr 750,z diety wyrzuciłam wszystkie cukry i owoce suszone,kukurydzę,ryż,kaszę jaglaną,tak by było jak najbardziej na niskim ig...zaczęłam jeść 3 posiłki,śniadanie i obiad białkowo-tłuszczowe i kolacja,węglowodany(np.6 łyżek kaszy gryczanej) plus warzywa,plus tłuszcz i owoc jakis...między posiłkami tylko woda,nawet gumy do rzucia odrzuciłam...dzis wizyta u endo-diabetologa i 2 kilo do przodu :(((co robię źle,skoro wszystkie objawy złego samopoczucia albo poznikały,albo bardzo się zmniejszyły,mało tego,znowu nie chodzę głodna,nie mam zachcianek co chwila na cos słodkiego...czuję się bezsilna!!!PROSZĘ O POMOC!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję Ci za ten post, bardzo mi sprawę rozjaśnił. Kilka dni temu na niego trafiłam (ale bywałam na Twoim blogu wcześniej, bo podejrzewałam u siebie problemy z tarczycą - we wrześnie 2015 TSH miałam 4,5, ale ostatnio powtórzyłam i spadło do 3,7, ft3 i ft4 w normie), kiedy szukałam informacji o temacie. Jeszcze kilka dni temu nie wiedziałam o takiej przypadłości, dowiedziałam się bo w geście desperacji wpisałam w google "sugar drops after meal", heh

    Mi takie straszne spadki cukru zaczęły się latem, po tym jak mocno schudłam. Pisząc straszne mam na myśli: serce bije jak oszalałe, cała się trzęsę i drętwiwję, nie odróżniam prawej od lewej, ledwo idę albo i nie idę (w domu zdarało mi się na czworakach), mdłości oczywiście. Straszna trauma to była, bo trzy razy zdarzyło się poza domem i tylko w ostatnim wypadku już zdąrzyłam się domyślić, że spadł cukier. Byłam wtedy na diecie niskowęglowodanowej, więc nie było związku z węglami (raz miałam po żółtkach na maśle ze szpinakiem, raz po samych surowych warzywkach, raz po wódce, raz po malinach z olejem kokosowym, itd.). Oczywiście ryk i panika, po jednym takim epizodzie serce jeszcze pół godziny mnie bolało, tak waliło. Nie byłam wtedy ubezpieczona więc prywatnie poleciałam na badania krwi, skonaktowałam się z koleżanką, która choruje na cukrzycę (bo jak coś z cukrem to od razu myślałam, że cukrzyca, heh) - to ona mi wyjaśniła, że to nie wygląda na cukrzyca i zasugerowała także zbadać tarczycę, pod kątem nadczynności. TSH wyszło w kierunku niedoczynności, USG w normie, więc tarczycę na pewien czas zostawiłam w spokoju. Glukozę na czczo miałam w normie, hemoglobina glikowana nisko ale jeszcze w normie 4,9 (norma 4,8-6,5), więc uznałam że jestem wariatą i to olałam, zaczęłam brać Asertin.

    Przytyłam do 56-57 kg (mam 167cm i mocną budowę ciała, łatwo też rowijam mięśnie), miesiączka wróciła (ale nie wiem na jak długo bo tracę ją jak schodę poniżej 54-55 kg a dzisiaj ważę 55 kg), ale i tak cały czas źle się czułam, mimo dawki Asertinu ostatnio już 150 mg, nie czułam że pomaga, bo ciągle byłam roztrzęsiona, miałam mdłości. Dobrze się czułam tylko kiedy nie jadłam od rana i zapijałam głód zieloną herbatą - a po większym posiłku zaraz walenie serca, senność, zły nastrój, nerwy, czasami mdłości. Długo uznawałam, że mam "nerwicę na jedzenie" - organizm pamięta czasy odchudzania i jak jem to czuje stres, bo się "złamałam". Tylko nie rozumiałam dlaczego w takim razie dobrze się czuam kiedy od rana do wieczora objadałam się słodyczami (miałam też taki epizod, dostałam słodycze z Japonii) albo owocami (i taki epizod - myślałam, że może high carb raw food mnie uleczy skoro dieta wysokotłuszczowa to energia życiowa -200% ...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. part II bo za długi post utworzyłam

      Kilka dni temu obudziłam się póżnym wieczorem po dwóch godzinach snu - zjadłam na kolację smażone ziemniaki, bez białka. Krótko po posiłku zaczęłam się źle czuć, ból żołądka, roztrzęsienie, więc poszłam się położyć. Najpierw było mi strasznie gorąco, po chwili byłam lodowata, poszłam spać w dresie i swetrze. Obudziłam się cała mokra, roztrzęsiona, nie mogłam wstać na nogi, chciało mi się srać i rzygać, ledwie doszłam do łazienki, potem zwaliłam się do łóżka i zaraz zasnęłam - nie wiem czy to dobrze iść spać w takiej sytuacji, ale nic innego nie zrobię, chyba że miałabym się najeść cukru... Latem też tak najczęściej robiłam, bo nie wiedziałam co się dzieje i jak temu zaradzić, mogłam jedynie przespać. Dopiero jak się skapnęłam, że to cukier to pomagałam sobie słodyczami, żeby dożyć diagnozy... ale mimo kupy wydanej kasy nic się nie dowiedziałam.

      Czyli że na to nie ma lekarstwa? Mi bardzo ciężko z tym żyć, jedynie dawałam sobie radę robiąc to, o czym piszesz, żeby nie robić - głodząc się, odkładając posiłki jak najdłużej się da. Po przeczytaniu tego posta trzy dni temu chciałam wprowadzić Twoje zalecenia, jadłam regularnie, od dosyć wczesnej pory. Dwa dni były ok, ale dzisiaj po śniadaniu znowu miałam ostry zjadł, musiałam się na chwilę położyć (chociaż przzespałam całą noc), było mi bardzo niedobrze, już chciałam wymiotować, zimne poty. Przeszło po ok. godzinie ale teraz znowu boję się coś zjeść. Boję się jedzenia, to jest trauma po prostu, nigdy nie wiem jak się będę potem czuć - czasami jest normalnie, czasami średnio i pocieszam się że niedługo będzie lepiej, czasami tak że chcę już zdechnąć jak mam w kółko się tak męczyć.

      Przepraszam za długiego posta i smęcenie, chyba musiałam się po prostu wygadać :) Jeszcze raz dzięki za posta i ciężką pracę na tym blogu.

      Agata

      Usuń
  34. Pani Moniko,
    mam prośbę o przedstawienie, jak powinny wyglądać prawidłowe krzywe cukrowa oraz insulinowa. Przekopałam Pańskie wpisy wraz z komentarzami pod nimi a także inne strony internetowe, lecz wszędzie jak mantra pojawiają się ogólnikowe stwierdzenia, że bada się wzajemną relację między glukozą a insuliną, lecz nigdzie nie znalazłam tego, jaka jest norma.

    W zeszłym tygodniu zrobiłam z moim partnerem badania, prywatnie. Wyniki wyszły w normie poza podwyższonym cholesterolem i LDL'em (ja mam jeszcze HDL), ponadto różnie wyszły nam badania krzywych, mianowicie:
    Glukoza [mg/dl], zakres 60-99
    - na czczo: oboje 97,9
    - po godzinie: ja 185,8, on 99,6
    - po 2 godzinach: ja 97, on 111,9
    Insulina [uIU/ml], zakres 2,6-24,9
    - na czczo: ja 3,3, on 8,5
    - po godzinie: ja 65,5, on 40
    - po 2 godzinach: ja 34, on 21

    Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź, które z nas jest w gorszej sytuacji (zgaduję, że ja). Ja mam za sobą typowy scenariusz kobiety naszych czasów: katorżnicze odchudzanie i takież ćwiczenia, a ponadto epizod anoreksji oraz bulimii a także multum stresu. Mój partner zawsze był okazem zdrowia, lecz parę miesięcy temu przybył mu taki nieapetyczny, "ciastowaty" brzuszek, a bardzo niedawno pojawiły mu się objawy identyczne jak u mnie: przymusowe siku o 3-4 w nocy, problemy ze snem.
    Jesteśmy w tym samym wieku (24 lata), ćwiczymy mniej więcej podobnie, a ponadto swego czasu piliśmy nadmierne, grzeszne ilości yerba mate, zapijając tym coraz gorsze samopoczucie i spadek sił; teraz zmniejszyliśmy to do paru "podtrzymujących przy życiu" łyków, bo póki co nie chcemy dokładać organizmom dodatkowego stresu (oboje przeszliśmy na paleo i właśnie zmieniliśmy sposób ćwiczeń na krótkie, intensywne).

    Będę, będziemy naprawdę wdzięczni za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam, mam problem ze zlym samopoczuciem kiedy jestem glodna, ale takze czesto po posilku. Jak robie sie glodna to czesto objawem nie jest np. burczenie w brzuchu tylko strasznie zle samopoczucie, nie wiem jak to dokladnie okreslic ale czuje sie tak jakby otepiona, wyobcowana, oslabiona, ciezko mi wtedy skupic mysli na czym kolwiek i nawet rozmawiac, jestem wtedy bardzo nerwowa i ciezko mi normalnie funkcjonowac. Denerwuje mnie wtedy jak ktos do mnie cos mowi, cos ode mnie chce, a ze mam dwoje malych dzieci to jest ciagle glosno i ten halas mnie bardzo wtedy drazni. Po zjedzeniu posilku czuje sie juz lepiej ale np czesto po sniadaniu tez czuje sie zle, jestem bardzo nerwowa i czuje sie taka otepiala, rozkojarzona, oslabiona, nic mi sie nie chce, chce tylko ciszy i spokoju ale jak wyjde z domu i cos robie to jakos wtedy tak mocno nie odczuwam tych nieprzyjemnych dolegliwosci. Ale nie zawsze tak jest po sniadaniu, wiec nie wiem od czego to zalezy. Sniadania jem zazwyczaj takie same: jajecznica lub omlet z platkami owsianymi, orzechami laskowymi i bananem smazone na oleju kokosowym lub masle klarowanym. Czy takie objawy moga byc zwiazane ze zlym poziomem glukozy, insuliny? Czy tak moze objawiac sie cukrzyca? (moj dziadek mial cukrzyce, podobno moze to byc dziedzine). Nie wiem gdzie mam szukac przyczyny takich dolegliwosci, jakie badania warto zrobic, ubezpieczenia w nfz narazie nie mam, wiec chwile zejdzie jeszcze zanim bede mogla pojsc do lekarza rodzinnego po jakies skierowanie na badania, a ja mam juz naprawde dosc, bo nie moge normalnie funkcjonowac, a mam przeciez dzieci i musze.
    Prosze bardzo o jakas odpowiedz
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  36. Koniecznie to poczytajcie http://www.hashimoto.pl/images/prezentacje/2015.04.11%20-%20Krakow/jod.pdf Niedobór jodu może powodowac wiele chorób.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam wszystkich serdecznie! Mam 55 lat, od 3 miesięcy odkrytą cukrzycę. Mogę powiedzieć że jestem na diecie optymalnej.Cukry 90-126 na czczo a w ciągu dnia podobnie. ciśnienie pomimo leków /Tensart HCT 160+25 Nebilet 2,5mg/ 140/90.
    Od wielu lat biorę tabletki antykoncepcyjne które maja mnie uchronić przed szaleństwem hormonów /obecnie Stediril/ Odstawiłabym te tabletki ale ginekolog straszy mnie konsekwencjami i mówi że nie mają wpływu na cukier. Jakby tego było mało Euthyrox 75 gdyż TSH 16,4 T3 iT4 w normie anty TG w normie anty TPO 360. Unikam Glucopage /mam brać 3 razy 850/ bo boli mnie brzuch i mam biegunki a nigdy przedtem ich nie miałam. Co mam robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstawić anty...? Nie rozumiem zupełnie podejścia lekarzy że anty mają przed czymś chronić, zwykle jest tak że prędzej czy później jest chaos albo pogłębienie problemu które miały wyleczyć.
      Dwa lata dochodziłam do siebie po "leczeniu" źle dobranymi anty, dziękuję, obejdę się bez.

      Usuń
  38. Jak można sobie pomóc przy hipoglikemii reaktywnej, z niedociśnieniem. Z diety wyrzuciłam juz wszystkie zboża, nabiał, warzywa strączkowe, owoce, ziemniaki, zatem jem tylko ryby, mięso, jaja, warzywa(ogórek, rzodkiewka, brokuł, kalafior, cukinia,kapusta..te z jak najmniejszą ilością węglowodanów, ponieważ tylko takie źródła węglowodanów nie powodują słabnięcia (nawet kasza gryczana, ryż brązowy powodują słabnięcie) ponad normę i tylko taka dieta powoduje znikanie trądziku w postaci wielkich grudek w dolnej części twarzy. Jednakże, dodatkowo często mam bardzo niskie ciśnienie tj 70/40 i nie wiem w jaki sposób się ratować ?(bo kawa nie jest dobrym sposobem?)Yerba?Zielona herbata? Jakieś zioła?

    OdpowiedzUsuń
  39. WItam serdecznie, w jaki sposób można się skontaktować z autorem tego artykułu? potrzebuję pilnie konsultacji. Po przeczytaniu mam wrażenie, że być może w końcu uzyskam pomoc od osoby bardzo kompetentnej w tym właśnie temacie.

    OdpowiedzUsuń
  40. nie wiem czy mam hipoglikemię reaktywną bo nigdy nie robiłem testów na obciążenie glukozą, ale wszystkie objawy pasują. Wysokowęglowodanowy posiłek (choćby 100g kaszy) i bez 2 godzin snu się nie obejdzie.. a dodam, że te problemy pojawiły się u mnie po przejściu mniej więcej na miesiąc na dietę niskowęglowodanową (coś ok. 50g/dzień) ok 4 lat temu. Przed tym tych problemów nie miałem a jadłem sporo węglowodanów nawet wysoko przetworzonych. Wystarczył ten miesiąc żeby potem sobie zaburzyć metabolizm węglowodanów, na to by wychodziło. A co do tekstu, nie rozumiem powiązania insulinooporności z hipoglikemią bo jak dla mnie to dwa przeciwstawne przeczące sobie problemy. Skoro organizm wpada w stan hipoglikemii to znaczy, że mięśnie i wątroba bardzo chętnie, a nawet za chętnie chłoną glukozę z krwi. Przecież osoba z insulinoopornością nigdy nie wpadnie w hipoglikemię, skoro cukru we krwi ma ciągle w nadmiarze i organizm nie jest w stanie się z nim uporać :) Mi zdecydowanie pomaga dieta niskowęglowodanowa, po prostu odstawiam węglowodany, podnoszę tłuszcze i białko i umysł i organizm funkcjonują wyśmienicie - a właściwie - po prostu nie zmienia się moje samopoczucie - jest stabilne. Być może przez dietę low-carb organizm 'odzwyczaił się' od węglowodanów i teraz reaguje na nie tak gwałtownie, jak reaguje np u osoby niepijącej lub niepalącej na nagłą dużą dawkę alkoholu/nikotyny - jak na truciznę, bo w końcu glukoza w nadmiarze nie jest pożądana przez organizm. Co do kawy, przypisuje się jej właściwości pobudzające, u mnie jest wręcz odwrotnie - kawa mnie usypia, tak więc: insulinogenność kawy -> hipoglikemia -> senność - brzmi dość sensownie w tym wypadku, choć z kawy zdecydowanie trudniej zrezygnować, podczas gdy dieta low-carb mi bardzo odpowiada:) fajny artykuł pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. W artykule jest napisane, że białko nie jest wskazane, ponieważ działa insulinogennie.
    Z drugiej strony,na koniec, w zaleceniach znajduje się informacja "obowiązkowe śniadanie bogate w białko". Jak, w takim razie jest z tym białkiem? Mam hipoglikemię reaktywną (cukier na czczo 63) i jak zjem pełnoziarniste płatki z mlekiem + kanapki z pieczywa żytniego z serkiem i pomidorem, to jestem najedzona na 2-3 godziny (czyli jak dla mnie - długo).

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam zrobiłam ostatnio krzywą glukozy i insuliny po obciążeniu oto moje wyniki...glukoza pobrania przed obciążeniem 88 (70-99)
    Pół godz.po obciążeniu 137
    1godz.po obciążeniu 104
    2 godz po obciążeniu 76
    Natomiast insulina przed obciążeniem 9,7 (2,0-25,0)
    1godz.po obciążeniu 47.1
    2 godz.po obciążeniu 22,6
    Proszę o interpretację czy wyniki są Oki czy mam się martwić pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetn artykuł! Mam tą samą upierdliwą chorobę, której nie mogłam zdiagnozować przez dłuższy czas. Zmeczenie, wzdecia, oslabienia, zawroty glowy, stany depresyjne i lekowe, wypryski na twarzy i na skorze glowy. Najgorszy objaw był taki, że nie mogłam wypić grama alkoholu, dlatego, że po wypiciu na drugi dzień byłam spuchnięta jak bańka, miałam kołatanie serca, mogłam jeść tylko węglowodany byle jak najczęściej. w sumie mam tak do teraz, z wyjątkiem 1 lapmki wina wytrawnego i o dziwo 1 piwa pszenicznego i o dziwo - moge pic w lecie!!! za to jak przychodzi jesien mam wypryski, nie moge pic alkoholu i gorzej widze.... moze wiesz jaki zwiazek z choroba ma pora roku :)
    oczywiscie alkohol to nie najwazniejsza rzecz w zyciu, ale ja nie moge czasami wypic nawet tej lampki wina, bo na drugi dzien okaze sie, ze bylo np. nieswieze. ponadto jesli nie przespie dobrze nocy mam te same objawy, bez zazywania jakiekolwiek alkoholu. mam zdiagnozowana prez gastrologa hipoglikemie reaktywna, sotsuje diete dzieki ktorej schudlam i bardzo poprawila sie jakosc mojego zycia, ale 1 lampka wina raz na miesiac bez stresu tez by sie przydala :)

    OdpowiedzUsuń