Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

PALEO

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeśli tak, odżywianie w stylu PALEO będzie dla Ciebie idealne!


Dlaczego PALEO?
Paleo nie jest zwykła dietą. To styl życia i podejście do żywienia oparte na jakości jedzenia. Odnosi się do diety naszych przodków - zbieraczy i łowców, których dieta składała się głownie z mięsa, warzyw, owoców, orzechów i nasion. 

Nasi przodkowie z ery pelolitu nie znali bowiem tego co dziś uważamy za choroby cywilizacyjne. Dopiero industrializacja doprowadziła do stanu gdzie przestaliśmy jeść zgodnie z naszymi genami.Stąd też masowe wstępowanie chorób cywilizacyjnych takich jak choroby serca, alergie, nietolerancje pokarmowe, zaburzenia hormonalne, trądzik, problemy trawienne, przewlekłe stany bólowe i wiele innych.

Dzisiejsza wiedza pozwala nam na podejście nowocześniejsze i bardziej kompleksowe. Jesteśmy w stanie przystosować dietę naszych przodków na potrzeby człowieka 21 wieku. To nigdy nie będzie taka sama dieta (i nie powinna być), paleo to tylko wzór, którym warto się kierować aby odkryć odpowiedni dla siebie sposób odżywiania.





Ogólnie mówiąc ewoluowaliśmy jako gatunek jedząc prawdziwe jedzenie - mięso, warzywa, tłuszcze zwierzęce, trochę owoców i orzechów. Jedliśmy podroby i skórę. W zależności od kultury proporcje tłuszczu, białka i węglowodanów różniły się, co nie wpływało znacząco na zdrowie ludzi. Wszystkie te kultury łączyła jedna wspólna cecha: jedli  prawdziwe jedzenie. Nie jesteśmy roślinożerni, nie jesteśmy mięsożerni, jesteśmy wszystkożerni. 

Niestety w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat skupiliśmy się na przetworzonych, wytworzonych przez człowieka, nowoczesne technologie i procesy chemiczne substytutach jedzenia. 

Co się zmieniło?

1) Ładunek glikemiczny dziś jest dużo wyższy
Ładunek glikemiczny określa wzrost glukozy po spożyciu danego posiłku uwzględniając średnią jego porcję. Np. spożycie 2 szklanek ryżu równoważne jest ze spożyciem 20 łyżeczek glukozy, która podnosi poziom cukru natychmiast po konsumpcji. Następnie aby zredukować tak wysoki poziom cukru konieczna jest insulina. Wzrost insuliny z kolei powoduje blokadę spalania tkanki tłuszczowej i magazynowanie tłuszczu w komórkach ciała. Produkty, które podnoszą poziom cukru takie jak zboża, cukry, skrobie, słodkie owoce nie istniały w takiej ilości w diecie naszych przodków. Dlatego nie było też efektów takich jak: napady głodu, cukrzyca, wysokie ciśnienie, choroby serca, trądzik, PCO, otyłość. 
Aby zminimalizować poziom cukru we krwi dieta powinna być oparta na takich źródłach jak warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym.
2) Zaburzona została równowaga pomiędzy kwasami tłuszczowymi Omega3 a Omega 6
Omega3 i Omega6 mają działanie antagonistyczne, Omega3 są przeciwzapalne podczas gdy Omega6 zwiększają stan zapalny organizmu. Omega3 głównie znajdują się w mięsie dzikich zwierząt oraz roślin, Omega6 w masowo hodowanym mięsie i olejach roślinnych. Stosunek tych kwasów powinien wynosić 2:1, niestety dziś przeciętna dieta opiera się na proporcji 1:10, co skutkuje nadprodukcją hormonów. chorobami serca nowotworami oraz zaburzeniami psychicznymi.
Dużą rolę w zaburzeniu tej proporcji odgrywa jakość mięsa, które spożywamy.  Ze względu na ekonomię niestety coraz częściej kupujemy mięso masowo hodowane, karmione paszami zbożowymi, antybiotykami oraz hormonami. Do tego dochodzi spora ilość przemysłowych olejów roślinnych, które są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz tłuszczów trans obecnych w wielu wyrobach cukierniczych, słodyczach, fast foodach, gotowych daniach. 
Aby poprawić równowagę pomiędzy Omega3 i Omega6 należy skupić dietę na rybach oraz mięsie z zaufanego źródła, jednonienasyconych kwasach tłuszczowych takich jak oliwa z oliwek, awokado, orzechy.Warto włączyć też nasycone kwasy tłuszczowe, które z powodu złej reputacji praktycznie nie istnieją w naszej diecie. 
3) Zmienione zostały proporcje pomiędzy białkiem,węglowodanami i tłuszczami 
Dawniej białka stanowiły 19-35% spożywanej energii, węglowodany ok. 22-40% a tłuszcze 28-47%. Dziś te wskaźniki wynoszą odpowiednio: 15%, 49%, 34%.
Zwiększenie ilości węglowodanów ma tutaj kluczowe znaczenie dla zwiększenia występowania chorób serca, otyłości, cukrzycy.
4) Zmniejszyła się ilość spożywanych wartości odżywczych
Jemy dużo, przejadamy się a jednocześnie jesteśmy niedożywieni. To paradoks dzisiejszego odżywiania. Dzieję się tak dlatego,że jakość jedzenia jaką spożywamy jest uboga w witaminy i minerały. Nie jest to zaskoczenie, że przetworzone produkty mają mniejszą wartość odżywczą niż świeże mięso czy warzywa. Przeciętne 1000 kaloryczne menu składające się z warzyw zawiera 19 razy więcej kwasu foliowego, 5 razy więcej witaminy B6, 6 razy więcej witaminy B2 i 2 razy więcej witaminy B1, niż taka sama kalorycznie porcja ośmiu różnych pełnych ziaren!Do tego dochodzą składniki antyodżywcze, które znajdują się w zbożach czy strączkach, a których nie ma w mięsie, rybach czy warzywach. Mowa tu o lektynach i kwasie fitynowym. 
5) Zaburzona została równowaga kwasowo-zasadowa
Jedzenie może zarówno zwiększać lub zmniejszać odczyn organizmu. Produkty zakwaszjące to głownie białko, zboża, sól. Produkty alkalizujące to warzywa i owoce. Zakwaszenie organizmu skutkuje ty, że wapń musi być wykorzystany do złagodzenia skutków kwaśnego odczynu, co prowadzi do osteoporozy. Dzieję się tak głównie ze względu na niewystarczającą ilość warzyw i owoców w diecie.
6) Zaburzona została równowaga pomiędzy sodem a potasem
Jemy coraz mniej produktów bogatych w potas, a zwiększamy podaż soli. Konsekwencją jest wysokie ciśnienie, osteoporoza, kamienie nerkowe czy astma. Ilość soli jaką spożywamy dziś nieświadomie jest niepokojąca, sól dodawana  jest masowo do wędlin, gotowych dań, serków, puszkowanych produktów, przetworów.
7) Zmniejszone zostało spożycie błonnika
Obecnie polegamy na powszechnej opinii, że zboża zawierają dużo błonnika. Prawda jest taka, że warzywa są średnio 3-5 razy bogatsze w błonnik niż pełne ziarna. Brak błonnika skutkuje głównie problemami trawiennymi. 
8) Zwiększona została konsumpcja produktów drażniących układ pokarmowy
Mowa tutaj o zbożach oraz warzywach strączkowych. Do tej kategorii również zalicza się nabiał. Zboża oraz strączki zawierają drażniące lektyny oraz kwas fitynowy utrudniający wchłanianie minerałów. Nabiał z kolei jest nietolerowany w mniejszym lub większym stopniu przez 75% społeczeństwa. Badania wskazują na korelację miedzy występowaniem chorób autoimunnologicznych a dietą bogatą w ww produkty. 
9) Dodano kolory i smaki do diety
Syntetyczne smaki, barwniki, słodziki, konserwanty.....wszystko to ma na celu zachęcić nas do kupna produktu, jednak nie wpływa pozytywnie na nasze zdrowie, nie muszę chyba pisać więcej?
Nasze geny nie zostały zaprogramowane do takiego odżywiania, nic więc dziwnego że organizmy się buntują i rośnie z roku na rok liczba chorób cywilizacyjnych. A wystarczyłoby tylko jeść prawdziwe jedzenie. Nie skupiać się na modnych dietach, nie szukać cudownych produktów, nie kupować dietetycznych dań czy nie faszerować się odchudzającymi lekami. Nasze geny tego nie chcą!

Jakie są tego konsekwencje?
  • przestaliśmy słuchać sygnałów naszego ciała, dostarczać mu substancji odżywczych
  • zaczęliśmy zaburzać jego naturalne funkcje poprzez sztuczne produkty oraz stosowanie rygorystycznych diet 
  • wyeliminowaliśmy niezbędne nasycone tłuszcze zwierzęce, zastępując je roślinnymi co przyczynia się do chronicznego stanu zapalnego i zwiększa ryzyko wystąpienia wielu chorób związanych ze stresem oksydacyjnym
  • zwiększyliśmy konsumpcję cukru i jego zamienników, co doprowadza do chronicznie podwyższonego poziomu insuliny we krwi, a w konsekwencji insulinooporności
  • w diecie pojawiły się produktu uboczne przetwarzania żywności: syrop fruktozowy, trans tłuszcze, które mają negatywny wpływ na nasze zdrowie
  • masowo rozpoczęliśmy uprawę, przetwarzanie oraz konsumpcję zbóż, co powoduje uzależnienie od większego spożycia węglowodanów, nietolerancje pokarmowe, nadmiar tkanki tłuszczowej, zaburzenia hormonalne, cukrzyca, problemy trawienne
  • skupiliśmy się na wyliczaniu B/W/T zapominając o mikroskładnikach odżywczych, przez co mimo dostępu do żywności wiele osób cierpi na niedobory minerałów i wiramin

Jesteś tym co Twoje ciało zrobi z tym co jesz

A najgorsze jest to, że niewiele osób ma świadomość, że wszystko ma swój początek w jedzeniu. To co jemy istotnie wpływa na nasze zdrowie. Paleo nie jest żadną narzuconą gotową i szablonową dietą. Nie ma jednej wersji paleo, jak również nie ma jednoznacznych zasad. Są pewne punkty wspólne, które prowadzą do konkretnego wniosków.



Dieta:
- jemy dobrej jakości mięso, ryby, jajka, owoce morza (nie boimy się skóry, podrobów i tłustych kawałków)
- jemy warzywa (surowe lub gotowane)
- jemy sezonowe owoce
- jemy zdrowe tłuszcze (nasycone zwierzęce: smalec, masło oraz roślinne: olej koksowy, oliwa z oliwek, oliwki)
- unikamy zbóż (chleb, makaron, kasze, ryż, płatki)
- unikamy warzyw strączkowych (również soi i jej przetworów)
- w umiarkowanej ilości jemy orzechy i nasiona
- jemy nabiał tylko dobrej jakości i w przypadku braku oznak nietolerancji
- nie jemy przetworzonych produktów
- unikamy cukru i jego substytutów (również sztuczne słodziki, syrop klonowy, syrop z agawy itd.)
- unikamy olejów roślinnych (margaryna, olej sojowy, olej rzepakowy, olej kukurydziany, olej słonecznikowy i inne za wyjątkiem oliwy z oliwek, której używamy tylko na zimno)
- nie liczymy kalorii
- skupiamy się na składnikach mikroodżwyczych (witaminach, minerałach, antyoksydantach, kwasach tłuszczowych, aminokwasach, antyoksydantach)

Styl życia:
- śpimy minimum 8 godzin w ciemnym pomieszczeniu
- jesteśmy aktywni, od czasu do czasu ćwiczymy krótko i intensywnie
- zarządzamy stresem i ograniczamy jego źródła
- jemy gdy jesteśmy głodni i jemy do syta
- unikamy zbędnych leków

Do czego dążymy:
- zmniejszenia wpływu jedzenia na poziom glukozy we krwi (ograniczenia insuliny)
- zmiany proporcji kwasów tłuszczowych Omega3:Omega6, która obecnie jest mocno zachwiana, co przyczynia się do stanu zapalnego organizmu
- przestawienia mechanizmów na spalanie tłuszczu, zamiast poleganiu na glukozie
- zwiększeniu gęstości żywieniowej diety i co za tym idzie odżywieniu organizmu poprzez dostarczenie mu witamin i minerałów
- uzyskanie odpowiedniego PH organizmu poprzez równowagę kwasowo- zasadową
- poprawienie procesu trawienia i pracy układu pokarmowego (1,2,3,4)
- zmianę kompozycji ciała/redukcję tkanki tłuszczowej
- polepszenie pracy mózgu, samopoczucia, uzyskanie równowagi oraz zwiększenie energii
- przywrócenie naturalnej równowagi hormonalnej
- naprawienie szkód metabolicznych (kiepska oksydacja tłuszczu, zaburzenia odczuwania głodu i sytości)
- uporanie się z zaburzeniami odżywiania
- optymalizacja funkcji komórki na poziomi mitochondrium 
- zapewnienie profilaktyki wielu chorób oraz poprawa stanu zdrowia (zwłaszcza chorób autoimmunologicznych, otyłości, chorób tarczycy, chorób skóry, alergii)


Mit do obalenia: dieta Paleo nie jest niskokaloryczna, nie jest wysokobiałkowa, nie jest też koniecznie niskowęglowodanowa.
Jest przede wszystkim gęsta odżywczo czyli bogata w witaminy, minerały oraz dostarcza odpowiednią ilości energii. Białko jest na umiarkowanym poziomie. Węglowodany zależą od naszego stylu życia oraz indywidualnej predyspozycji. Tłuszcze są niezwykle istotne.

 

Przepisy i plany diet:
W sieci jest zatrzęsienie planów dietetycznych oraz stron z przepisami Paleo. Do tego można bez problemu odszukać dowolną wersję Paleo np. z nabiałem, bez fodmaps itd. 
Ja ze swojej strony polecam te dwie strony:

Do poczytania:
  • Primal Body, Primal Mind: Beyond the Paleo Diet for Total Health and a Longer Life
  • The Paleo Diet: Lose Weight and Get Healthy by Eating the Foods You Were Designed to Eat
  • The Paleo Solution: The Original Human Diet
  • The Primal Blueprint: Reprogram your genes for effortless weight loss, vibrant health, and boundless energy
  • Wheat Belly: Lose the Wheat, Lose the Weight, and Find Your Path Back to Health
  • Good Calories, Bad Calories: Fats, Carbs, and the Controversial Science of Diet and Health

Do oglądnięcia:
  • The Food Revolution
  • Loren Cordain - Origins and Evolution of the Western Diet: Health Implications for the 21st Century
  • The Paleo Diet Explained
  • Why We Get Fat - Gary Taubes 


  •  Paleo Diet - Doug McGuff 

  • Nourishing Traditional Diets - Sally Fallon



103 komentarze:

  1. Sama stosuję powyższą dietę. Ale już czasem nie wiem co jeść. Z jednej strony jem dużo mięsa, z drugiej wszędzie słyszę, że duża ilość szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem właśnie po lekturze ,,Drogi do zdrowia'' Tombaka, który twierdzi, ze duża ilość mięsa, to zbyt duża ilość białka, które powoduje gnicie w jelitach.
    I teraz już sama nie wiem co jeść. Ograniczyłam mięso, jem kaszę gryczaną, ale cera chyba się pogarsza... :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś odstawić zboże i nabiał?

      Usuń
    2. Tak z ciekawości... czy autor podaje referencje do badań na których oparta została ta teza?

      A żeby rozwiać twoje wątpliwości to podsyłam artykuł: http://www.gnolls.org/1444/does-meat-rot-in-your-colon-no-what-does-beans-grains-and-vegetables/

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. dokładnie to co pisze MS. tombak ma teorię ale nieuporządkowaną, chaotyczną. nie ma lepszego podejścia do naturalnego odżywiania od portalu Biosłone. wszystkie diety biorą wtedy w łeb. książkę tombaka już masz teraz nabądź "zdrowie na własne życzenie" cz. I i II wtedy porównasz sobie prawdziwą wiedzę z jej szczępkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie zapoznam się z powyższymi lekturami.
      Po miesięcznym byciu wegetarianką wracam do Paleo.
      Nabiał odstawiłam pół roku temu - oprócz jajek.
      Zbóż też nie jem z wyjątkiem kaszy gryczanej w ostatnim miesiacu, ale też ją odstawiam. Przez 5 miesięcy jadłam głównie mięso, warzywa, jaja i dużo orzechów. Jaja też codziennie.
      Teraz postanowiłam odstawić jaja i orzechy.
      Ale pozostały mi tylko warzywa, które lada chwila się skończą (chodzi mi o polskie), nasiona (słonecznika i dyni), oraz mięso i ryby.
      Nie wiem jak dam radę. Jestem tym zrozpaczona i popijam kakao. Kakao też sobie zostawiam, w piątek kupię te organiczne, bo nie wierzę że może zaszkodzić...(A zrezygnowałam z mojej ukochanej kawy - na 100% szkodziła mojej cerze).
      MS a Ty jak sobie radzisz na Paleo? Jesz jajka? Ja już naprawdę nie wiem co jeść, co brać ze sobą na uczelnię i do pracy... :-(
      (PS) Jeszcze raz gratuluję niezwykłego bloga.

      Usuń
    2. Ja jestem na podobnej diecie jak Ty od 2010 roku. Moim zdaniem w twojej diecie brakuje tego o czym wspomina w tytule ten blog: tłuszczu nasyconego. Dieta powinna zawierać do 60% tłuszczów nasyconych. Jeśli popatrzysz na dietę Eskimosów, to mają prawie w niej prawie 60% tłuszczu zwierzęcego (wiadomo, że na ziemi pokrytej lodem i śniegiem nie mają dostępu do owoców czy warzyw, mają tylko zwierzęta) i 30% białka (mięsa). Nie występują u nich choroby serca ani otyłość. Tak więc weź pod uwagę wzbogacenie diety o boczek, golonkę czy tłuste żeberka. To doda Ci energii, i poprawi cerę (u mnie cera twarzy przetała się przetłuszczać przejściu na tą dietę).

      Pozdrawiam,
      Oliwer

      Usuń
  4. pytania nie do mnie ale pozwolę sobie odpisać.
    kakao to silny alergen. możesz być na niego uczulona i nawet o tym nie wiedzieć. jajek możesz jeść ile tylko chcesz, są bardzo zdrowe. ja jem ich nawet 10 dziennie, ale są osoby, które mogą być uczulone nawet i na jajka. to wszystko zależy od stanu organizmu. cały ambaras polega na tym aby doprowadzić organizm do takiego stanu, w którym nic nie powinno człowiekowi szkodzić. w tym celu proces zdrowienia należy zacząć od samego początku. do tego potrzebna jest wiedza zawarta w książkach.
    nie znam twoich dolegliwości ale skoro eksperymentujesz z dietami to zapewne masz problemy. zapewniam, że po lekturze ww pozycji lub portalu i forum biosłone rozjaśni ci się w głowie. stwierdzisz sama, że prostota w jedzeniu to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za odpowiedź.
    Chodzi mi o trądzik. A kakao piję od niedawna (właśnie kupiłam sobie organiczne, nieprzetworzone), więc jestem pewna że nie szkodzi na moją cerę.
    Był okres że odżywiałam się zgodnie z Paleo, ale zawsze mi coś na twarzy wyskoczyło. Dlatego odstawiłam jajka i zobaczymy jak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. no cóż... każdy ma swoją wiedzę i zdanie. kakao może uczulać (nawet to nieprzetworzone). to zależy od stanu jelit.
    muszę powtórzyć, że należałoby wyzerować układ pokarmowy. trzeba zacząć od zaleczenia jelit. jeśli w nich występują nadżerki to wchłanianie pokarmów odbywa się w sposób nieprawidłowy. objawiać się to może np. chorobami z autoagresji czy właśnie trądzikiem. w takiej sytuacji szkodzi nawet jajko czy kapusta. i co człowiek robi w takiej sytuacji? odstawia jajko i kapustę. po chwili sytuacja jest taka jak u ciebie, że piszesz, iż nie wiesz jak dasz radę i jesteś zrozpaczona. co z tego, że odżywiasz się zdrowo skoro coś cię ewidentnie uczula. musisz wyeliminować przyczynę (czyli coś co nieprawidłowo działa w organizmie) a nie kolejne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  7. To jak mam to zrobić? Jak wyzerować układ pokarmowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastosować dietę eliminacyjną, o takiej waskiej pisałam już w postach. Ale podstawa jest zawsze rezygnacja ze zboz, cukru i nabialu. I od tego bym zaczela. Plus oczywiscie wszelka chemia w jedzeniu, czyli zarowno produkty przetworzone, jak i rzeczy z dodatkiem konserwantow, barwnikow czy slodzikow. Warzywa raczej gotowane lub z mala zawartoscia blonnika na poczatku. Owoce podobnie,. Duzo tlustych ryb, oleju kokosowego, rosolu i sfermentowanych produktow jesli je tolerujesz. Eliminacja dotyczy tez lekow jesli nie musisz ich stale brac, kawy, alkoholu.

      Usuń
  8. koleżanka MS dobrze napisała. a wyłożoną kawę na ławę masz tu:
    http://portal.bioslone.pl/odzywianie/dieta-prozdrowotna
    zaczynasz od I etapu (nie dłużej niż 3 tygodnie), potem drugi i trzeci. ja miałem kłopoty gastryczne kilka lat i też nie wiedziałem co mam robić. dzięki dociekliwości trafiłem na właściwych ludzi i teraz wiem o co w tym wszystkim chodzi. o swoich perypetiach już zapomniałem i w spokoju dochodzę do homeostazy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Straszne pierdoły. Kolejna ideologiczny wymysł nabijający kabzy nielicznym mądralom. Fakt że dawno temu ludzie nie cierpieli na choroby cywilizacyjne nie oznacza, że byli idealnie zdrowi! Cierpieli na wiele innych chorób, przed którymi tamten sposób odżywiania ich wcale nie chronił. Większość ludzi umierała w dzieciństwie, zaś wiek 35 lat to było bardzo późna starość. Praktycznie nikt nie przeżywał 40 lat, jakże więc mogli oni chorować często na nowotwory? Przy diecie paleo żyje się szczęśliwie i krótko. Dlaczego? Bo umiera się koło 40 na zawał serca wywołany otłuszczeniem arterii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzdura, ludzie paleo dozywali do 80 tki spokojnie i bez medycyny, która ratuje życie...statystycznie ich wiek życia szacuje się jako krótki, bo większosć umierała podczas polowan czy tez z glodu. Radze zapoznac sie z pozycjami dotyczacymi ewolucji, podawalam badania i publikacje kilkakrotnie juz. I irytuje mnie takie stereotypowe klepanie, tylko po to aby cos napisac...dieta paleo nie jest idealna sama w sobie, jest tylko wytyczna w jaka strone isc. A stwierdzenia, ze umiera sie na zawal od tluszczu...coz kolejeny przejaw niedouczenia. Respektuje konwencjonalne podejscie, ale nie brak informacji lub ignorancje :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Pytanie do Pablo'a:
      Dlaczego jak ktoś się wypowiada na temat 18 wiecznej rosyjskiej literatury to ludzie nigdy nie dyskutują, ale jak ktoś twierdzi co 30 tysięcy lat temu człowiek robił bądź czego nie robił to każdy jest ekspertem?
      Polecam przeczytać pare książek na temat a później dyskutować. Ta zasada równie dobrze sprawdza się w każdej innej dziedzinie wiedzy ;)

      Polecam od lekkiego początku:
      http://en.wikipedia.org/wiki/Life_expectancy
      A później zagłębić się w referencje.

      Usuń
    4. zgadzam się, z tą średnią umieralnością, to jak ze średnią... W takim dajmy na to średniowieczu zaniżały ją zgony noworodków; jak już przeżyło się jakoś dzieciństwo, to nie było z tym tak źle ;)

      Usuń
    5. No tak , a 60 kobiety to były zgrzybiałe staruszki. Ja mam 65 i jeszcze kawałek życia w aktywności i świetnym wyglądzie przede mną. Pablo ElPasso ma 100% racji. esteściew nawiedzeni, moi drodzy.

      Usuń
    6. To, że masz 65 lat i jeszcze żyjesz ma być jakimś argumentem? Jeśli uważasz, że to pierdoły i nawiedzenie to wysil się na uzasadnienie (chyba że wiek już nie pozwala).

      Usuń
  10. Ciekawa dieta, głównie proteinowa, ale czy w związku z wyeliminowaniem zbóż, a tym samym błonnika, nie narażamy się na zaparcia i zaleganie treści pokarmowej w jelitach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie koniecznie proteinowa. Paleo nie skupia się na makroelementach, raczej na jakości pokarmów. Można jeść większość kalorii z węglowodanów jak tylko się chce. To oczywiście to zależy od człowieka.

      Usuń
    2. caly blonnik, ktory potrzebuje organism, otrzymywany jest z warzyw I owocow. Blonnik z ziarna wiaze potrzebne witaminy, blonnik z warzyw nie.

      Usuń
  11. a czy mając trądzik można jeść potrawy smażone na smalcu? czy jak jecie ten smalec?, a jaki jest sposób na smażenie- na czym itp.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smalec i trądzik czasem nie idą w parze, najlepiej spróbować i ocenić.
      Smażenie głównie na tłuszczach nasyconych czyli masło, olej kokosowy, smalec.

      Usuń
  12. Witam
    Czy mogła byś rzucić trochę światła na poglądy D. McGuff'a i jego trening z body by science?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pisałam kiedys w poscie czy komentarzu :) Nie za duzo...generalnie jestem za, probowalam jego treningow i gdybym byla facetem pewnie spodobalyby mi sie bardziej :) Ale McGuff ma sporo nauki za swoimi pogladami, co prawda jest duzo dyskusji na temat cwiczen do 'failure', ale nie ma watpliwosci ze sa skuteczne, inna kwestia jest ogolniepojete zdrowie. Ja cwicze generalnie do tego punktu, ale wole bardziej dynamiczne treningi zwiekszajace ciezary i zmniejszajace ilosc powtorzen - takie klasyczne kulturystyczne podejscie.
      Body by Science moim zdaniem jest warte sporbowania chociazby z punktu widzenia zaangazowania, bo 5 cwiczen i jakies 12 min tygodniowo to cos co jestemt w stnie poswiecic niezaleznie od naszego stylu zycia. Podoba mi sie tez skupienie na wiekszych grupach miesni. Kiedys nawet zapisalam sobie mala pomoc z Marks Dailly Apple odnosnie BBS https://www.marksdailyapple.com/setting-yourself-up-to-win-a-body-by-science-approach/print/ :)
      A i ja osobiscie probowalam robic BBS na wolnych ciezarach tylko, ciezko mi wiec powiedziec jakby to wygladalo z uzyciem maszyn, zwlaszcza ze strasznie nie lubie maszyn :)

      Usuń
  13. a co z cukinią bo uwielbiam? i siemieniem lnianym podobno bogatym w kwasy omega 3? a zioła? wszystkie dozwolone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Wszystko co wymieniasz jest paleo, czy będzie dobre dla każdego to zawsze kwestia indywidualna/

      Usuń
  14. Od pięciu miesięcy stosuję dietę paleo. Nie uktywam, że oprócz na dobrym zdrowiu zależało mi również na utracie tłuszczu. Mimo to, obecnie jestem trzy kilogramy do przodu (i nie - nie są to mięśnie - zarówno obwody jak i zdjęcia to potwierdzają), staram się ćwiczyć, zrezygnowałam z mleka. Zostawiłam co prawda sery i odrobinę śmietany. Moja tarczyca wg lekarzy jest w normie. Mój przykładowy jadłospis(często taki się zdarza:

    śniadanie
    3 jaja, łyzka majonezu lub plaster boczku

    II śniadanie:
    salatka z tunczykiem lub innym mięsem, czasem z serem z dużą ilością oliwy i siemienia lnianego

    obiad:
    jakieś mięsne roladki czy kotlety (z 300g), warzywo typu pomidor, brokuły - bez strączkowych

    na podwieczorek garść migdałów, czasem i cała paczka ale nie czesto

    kolacja: smażone frankfurterki czy jakaś dobrej jakości parówka z majonezem.

    Znajomi przechodząc na paleo w okresie przejściowym miewali poziom glukozy nawet ok 50. Ja zawsze mam 80-90. Wg niektórych autorów, na diecie niskowęglowodanowej to wiele. Używając pasków do mierzenia poziomu ciał ketonowych we krwi patrzę i wciąż mam wysoki poziom.
    Mam 162cm wzrostu i ważę 60,5kg. Startowałam z 58kg. W zeszłym roku jedząc z "zasadami racjonalnego zywienia" i biegając zeszlam do 56 z hakiem. wyglądałam o niebo lepiej. Czy przychodzi Pani do głowy co może być przyczyną braku gubienia tłuszczu? Być może za dużo białka? Nabiał? Już nie wiem co począć.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skad pomysl na diete ketogeniczna? Brakuje w Twoim menu substancji odzywczych po prostu. Samo mieso i tluszcz widze :)

      Usuń
    2. Polecam przeczytać znakomitą książkę Robba Wolfa "Palo dieta".
      Opisuje ona kompleksowa na czym polega styl życia jakim jest Paleo. To co opisałaś nie ma nic wspólnego z prawdziwą dietą Paleo, w niej wykluczone są WSZYSTKIE produkty, które są wytworem cywilizacji rolniczej. Nie ma w niej miejsca na sery, śmietanę czy majonez. Zgadzam się z MS, stanowczo brakuje Ci warzyw i odrobiny owoców w jadłospisie. Dodatkowo pamiętajmy, że mięśnie nie biorą się z powietrza;) musimy trochę poćwiczyć :)

      Przy okazji dzięki za świetny artykuł, bardzo trudno znaleźć materiały o diecie paleo w jez. polskim :)

      Usuń
    3. Z mojego doświadczenia - dziewczyny tego samego wzrostu ale 52 kg - ja takiej ilości po prostu bym nie zjadła! Zmniejszaj powoli porcje i paczka orzechów to jest masakra dla wagi ;) Przynajmniej na mnie tak działa. 3 jajka to dla mnie o 1 za dużo, II śniadania w ogóle nie jem, roladkę jedną i tłusty sos + warzywa, kilka orzechów i tamta sałatka na kolację i finito ;) Jestem bardziej LCHF niż paleo i jem podobnie do tego, co opisałaś.

      Usuń
    4. Z perspektywy baby o 160 cm wzrostu i 50kg - zeżarłabym nawet więcej, ale wolę dodać więcej warzyw, bo by mnie zemdliło z takiej ilości mięsa :) Więc to względne.

      Usuń
    5. Moniko,
      ser i śmietana nie jest efektem cywilizacji rolniczej, mleko się zsiada samo (dlatego ma najszybszy transport:), tworzy twaróg i wytrąca śmietanę, mleko i jego produkty są naturalnym pokarmem nie mniej niż oliwa, tuńczyk z puszki a już parówki na pewno

      Usuń
  15. inspiracją była książka Gary'ego Tubesa i "dieta paleo" Robba Wolfa. Jemy tak grupą kilku osób, mój partner też zgubił niepotrzebny tłuszcz.
    Jakich Pani zdaniem substancji brakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim ilosc warzyw i owocow jest znikoma. Brakuje mi produktow gestych odzywczo jak podroby, sardynk, rosol itd. O ile jedzenie w kolko miesa, tluszczu i brokula moze byc paleo, to tak naprawde po jakms czasie warto skupic sie na szukaniu mineralow, witamin itd. Roznorodnosc jedzenia jest kluczem. Warzywa nie tylko pomagaja dostarczyc skladnikow odzywczych ale tez oczyszczaja i dzialaja antyoksydancyjnie.
      Bardzo duzo bialka jest w tej dieie, przez co nie ma szans na ketoze...statystycznie 50-70g bialka to max aby uniknac glkoneogenezy...ale po co ketoza? Nie lepiej proste zbilansowane posilki? Czyli odciac troche bialka i skupic sie na dodaniu jak najwiecej warzyw :)?
      Tlusta ryba od czasu do czasu, olej kokosowy, podroby i bedzie ok.

      Usuń
  16. A co Pani sądzi o stanie ketozy? Czy on sam w sobie nie powinien spowodować utraty tkanki tłuszczowej? Jeśli koleżanka ma wciąż wysoki poziom ketonow to czy mimo braku witamin nie powinno dojść do rozpadu tkanki tłuszczowej? Czy sama glukoneogeneza jest w stanie zatrzymać proces rozpadu tkanki tłuszczowej a powstały cukier nie powinien poprostu trafić do np mózgu? Przy niskim poziomie insuliny powinno być więcej glukagonu i cukier powstały z~80g przyjmowanego białka nie powinien tego zaburzyc. Stosując porady G. Taubes'a wszystkim nam spadło sporo kg , poprawiły się wyniki krwi i wrażliwość na insulinę jednak koleżanka z jakiś względow ma problem. Lutz w swojej książce wspominał iż należy poczekać bo zanim ruszy waga może minąć trochę czasu, a tu nawet nie ubyla woda z organizmu mimo niskiej podaży weglowodanow. Prosilbym o nakierowanie nas na właściwy tor bo 6 miesięcy to widocznie za mało na rzetelne podejście do tematu ;)
    Pawel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciłabym książke Lyla McDonalda Ketogenic Diet :)
      Taubes nie jest dla mnie dobrym punktem odniesienia, co prawda zwrócił uwagę na problematyczny aspekt insuliny, ale to nie cały obrazek. Nadmiar kalorii i stres oksydacyjny są równie ważne.
      80g IMO to za dużo jeśli mowa o ketozie, większość badań oscyluje ok. 50g. Z glukoneogenza nie tylko wiąż się aspekt 'produkcji' glukozy i skoku insuliny, bo ten proces pociaga za soba chociazby zmiane w poziomie kortyzolu, co juz skutecznie moze wplynac na redukcje. Im wiecej takich skokow tym bardziej obciazamy nadnercza, tarczyce itd.
      Mnie wciaz martwi stosowanie diet ketogenicznych gdy podstawowym atakiem powinno byc maksymalne odzywienie organizmu plus oczywiscie redukcja przetworzonych wegli, olejow roslinnych itd. W moim odczuciu trzeba byc zdrowym aby zrzucic tluszczyk :) I wiele czynnikow ma tu znaczenie: hormony, stan jelit, stres, toksyny, leki, niedobory, styl zycia itd.
      Kazdy z tych elementow moze skutecznie zaburzyc odchudzanie i proporcje makro stosowanej diety tego nie zmienia.

      Usuń
  17. Taubes jako jedną z głównych przyczyn tycia podaje nie tylko nadmierne spożycie wysokoprzetworzonych węglowodanów, ale i niedożywienie (tzn. brak podstawowych składników odżywczych w pożywieniu - współczesnym mięsem z supermarketu nie dostarczysz wszystkiego). Stawiałabym zatem na to co podała MS, i co napisał Taubes. Wysoki poziom insuliny nie jest przecież jedynym powodem nadmiaru tkanki tłuszczowej, nawet jak naprawimy jedną rzecz to nie oznacza że reszta jest też w porządku. Polecałabym posty MS w brakach postępów w odchudzaniu, porusza tam najważniejsze inne czynniki sprawiające że nie możemy schudnąć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem trzeba wyeliminować z diety przede wszystkim kwasy omega 3 i waga poleci.

    OdpowiedzUsuń
  19. Omega-3? To chyba było mało śmieszna próba trollowania?
    Omega-3 to (prawie) najpotrzebniejszy dzisiaj rodzaj tłuszczów w diecie, brakuje go niemal nam wszystkim, przy czym za dużo spożywamy omega-6. Co to ma wspólnego z utratą wagi, skoro naszą wagą sterują hormony, a nie ilość spożywanych ogólnie mówiąc 'tłuszczów'?
    Polecam się douczyć, potem pisać (ale już nie głupoty).

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę o odżywianiu wg Paleo. Mam PCO, niedoczynnośc tarczycy, problemy trawienne (zaparcia, wzdęcia), wolny metabolizm. Czy na Paleo mój metabolizm może zacząć przyspieszać? Chciałabym schudnąć parę kg, które nabrałam przez zaburzenia hormonalne. Proszę o kilka wskazówek dla początkującej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim tarczyca - znalezienie przycyzny niedoczynnosci, pozniej zajecie sie insulina i problemami trawiennymi. Wszystkie Twoje problemy wpływają na siebie wzajemnie.

      Usuń
  21. A moze napisała posta o tym jak wyglądają Twoje posiłki, zwłaszcza śniadania. Byłby to ciekawy przykład , że mozna żyć i nie jeść kanapek na sniadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie nie ma rozgraniczenia na sniadanie czy obiady :) Zawsze jem mieso, warzywa, tłuszcz i czasem dodaje wiecej wegli :) Na poczatku wypisywalam menu (znajdziesz je pod postami o nazwie jedzonko), ale jakos szalu nie bylo :)

      Usuń
  22. Na Paleo jestem kilka dni, ale dalej mam zaparcia, czasem wzdecia. Unikam tego co może to powodować. Mam niedoczynność tarczycy. Czy enzymy trawienne Now Foods mogą być pomocne? Podejrzewam ich niedobór, bo po posilkach mam uczucie przepełnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedoczynnośc jest ważnym powodem zaparć, więc tarczyca jest kwestią do zaadresowania w pierwszej kolejności (zdrowa tarczyca to zawsze piorytet). Enzymy jak najbardziej mogą pomóc doraźnie, ale warto przyjrzeć się jakie są inne przyczyny problemów trawiennych. Bierzesz leki na tarczyce?

      Usuń
    2. Tak, biorę leki. Ale zaparcia mam od dziecka czyli od zawsze i nie wiem czy cos jeszcze mogę poprawić w tej sprawie. Kupiłam enzymy i na razie jest poprawa jesli chodzi o wzdęcia, czyli ich zmniejszenie. No i dieta też mi sluzy.

      Usuń
  23. Pytanko :-)
    Z jakiej zywnosci mozemy dostarczyc witaminy grupy B nie jedzac zboz?
    Czy konieczna jst suplementacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indyk, tuńczyk, ziemniaki, banany, awokado :) No i przede wszystkim wątróbka.

      Usuń
  24. Szybkie pytanie - gdzie znajdę przykładowe śniadania wg paleo?
    Taką podręczną kopalnię pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.tlustezycie.pl/2012/10/sniadanie-podano.html
      I moja ulubiona http://www.againstallgrain.com/category/breakfast/

      Usuń
    2. Hej
      Najpierw piszesz że:" w umiarkowanej ilości jemy orzechy i nasiona
      A potem:
      "szklanka posiekanych migdałów, pół szklanki posiekanych orzechów włoskich, pół szklanki ziaren słonecznika, 1/4 szklanki pestek dyni"-jak w przepisie na granolę
      Czy "1 i 1/2 szklanki zmielonych na mąkę migdałów" w przepisie na placuszki, i 1,5 szklanki nerkowców w przepisie na bulki a la hamburger
      To jak to w końcu jest?
      Czy spożywanie migdałów/innych orzechów w tak dużych ilościach jest wskazane?
      Ja osobiście nie toleruję orzechów włoskich, dosłownie po zjedzeniu kilku mam migrenę

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. O, też jestem ciekawy, poza tym kg mąki migdałowej kosztuje od 32 do nawet 45zł!
      Czy są jakieś tańsze mąki paleo?

      Usuń
    4. mąka migdałowa kosztuje tyle samo, co kilogram migdałów. ciężko, by mąka z nich była tańsza, skoro to tylko zmielone migdały. chyba to najtańsza paleo-mąka. mąka kokosowa kosztuje 80 zł/kg, więc migdałowa przy tym to taniocha.

      Usuń
    5. Ewa, po prostu potrawy z orzechów uwzględniasz w diecie jako orzechy... codziennie się tego nie je.

      Usuń
    6. Kupujcie przez internet, jest znacznie taniej, kupilam make migdalowa kg za 10 euro i kokosowa za 8 euro ale sa i tansze! kupujcie te z darmowa przesylka. inny pomysl to np healthysupplies.co.uk, iherb czesto polecany przez MS albo ebay.

      Usuń
  25. W diecie paleo nie je się tłusto.Robb Wolf w książce:"Paleo dieta. Zrzuć kilogramy, zbuduj formę, pokonaj choroby" z przedmową dr.Cordain Lorena twórcy tej diety pisze że trzeba jeść chude mięso a nie tłuste i najlepiej od zwierząt karmionych trawą(skąd takie wziąć,poza dziczyzną?)Zero serów,nabiału,cukru,chleba i kasz.
    Jestem na tej diecie od miesiąca i dla mnie problemem jest mięso które w takiej ilości zaczyna wychodzić bokiem.Za to skończyły się zatwardzenia.Staram się teraz jeść więcej ryb.

    OdpowiedzUsuń
  26. W diecie paleo nie je się tłusto.Robb Wolf w książce:"Paleo dieta. Zrzuć kilogramy, zbuduj formę, pokonaj choroby" z przedmową dr.Cordain Lorena twórcy tej diety pisze że trzeba jeść chude mięso a nie tłuste i najlepiej od zwierząt karmionych trawą(skąd takie wziąć,poza dziczyzną?)Zero serów,nabiału,cukru,chleba i kasz.
    Jestem na tej diecie od miesiąca i dla mnie problemem jest mięso które w takiej ilości zaczyna wychodzić bokiem.Za to skończyły się zatwardzenia.Staram się teraz jeść więcej ryb.

    OdpowiedzUsuń
  27. Proszę przed komentowaniem sprawdzić swoja wiedzę, bo obaj dawno temu zmienili zdanie na temat tłuszczów nasyconych, tlsutych mies itd. Posłuchaj sobie :)

    http://www.fatburningman.com/loren-cordain-the-paleo-diet-robb-wolf/
    http://www.thelivinlowcarbshow.com/shownotes/8592/722-dr-loren-cordain-responds-to-criticisms-of-paleo-by-wapfs-sally-fallon-morell/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za te linki. Kiedy czytałem ich książki mocno nie pasowały mi ich opinie na temat tłuszczów nasyconych, a niekonsekwencja Cordaina mocno irytowała. Zaraz zabieram się za słuchanie :)

      Usuń
  28. Jestem na diecie paleo od niedawna mieszkam w USA i duzo czytam na ten temat ..wiec mam pare pytan np prawie wszystkie paleo diety mowia zeby wyeliminowac nabial ? a tutaj widze ze nabial jest ok ? takze clonowy syrop prawdziwy organiczny najlepszej kategori jest dozwolony .... dla l wszystkich co sie wachaja co do paleo ja czuje sie swietnie sama gotuje i pieke pyszne mufinki paleo style ( uzywajac maki migdalowej (zmielone migdaly ) miod prawdziwy lub syrop klonowy . Niedawno bylam na innej diecie typu (beztluszczowa owszem schudlam ale jadlam jogurty pikenie brzmiace "sugar free" czyli bez cukru ale ze sztucznymi slodzikami .Czulam jak zmiana cukru we krwi powoduje zle samopoczucie a najgorsze to ze imi wiecej jadlam te jourty tym bardziej chciala mi sie cukru i cos slodkiego ! niemoglam sie postrzymac ! teraz czuje sie swietnie widze duze zmiany w mojej cerze i samopoczuciu !
    pamietajmy jednak ze paleo to jedzenie jak najbardziej naturalne nie przetworzone czyli mieso z ze zwierzat pasacych sie na lakach bez dodatkow i sztucznej paszy ! Wiec kochani paleolitycy :) raczej zadko mozna spotkac takie produkty w zwyklym supermarkecie !!!!! pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwania !

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam, byłam na paleo 2lata i początkowo czułam się dobrze, ale im dłużej trwała ta dieta tym moje samopoczucie się pogarszało. Nie utożsamiałam tego jednak ze sposobem odżywiania, przekonana co do jego słuszności. Po 2latach, podczas badań wstępnych do pracy okazało się, że mam fatalne wyniki, a moja wątroba jest w tak złym stanie, że uniemożliwia to rozpoczęcie pracy. Przed przygodą z paleo miałam zawsze bardzo dobre wyniki badań, żadnych niedoborów, chorób, problemów. Żałuję, że dowiedziałam się o istnieniu paleo. Nie jest prawdą, że po zrezygnowaniu ze zbóż nie tęskni się do nich, ale zdecydowanie popieram odrzucenie przetworzonych produktów. Piszę to nie po to, abyście rezygnowali z takiego sposobu na życie, ale robili to badając jednocześnie swoje zdrowie i tym samym sprawdzając czy sobie nie szkodzicie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam serdecznie, bardzo chętnie zmieniłabym swój styl życia i zaczęła stosować dietę paleo, moim problemem jest Hashimoto, trądzik i niestety również niepłodność (prawdopodobnie mogę cierpieć również na inne choroby autoimmunologiczne). Chciałabym pomóc sobie dietą, bo lekarze już chyba nie potrafią:/
    Na razie czytam Pani bloga od niedawna i mam trochę mętlik w głowie, czy powinnam zacząć od diety eliminacyjnej (gdzie dozwolona jest np kasza gryczana) czy zastosować od razu paleo gdzie zboża i orzechy trzeba wyeliminować, co by mi Pani doradziła lub wyjaśniła bo trochę się gubię.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie napisałaś o oleju lnianym, który jest skarbnicą tłuszczów omega-3. Napisałem kilka rzeczy na ten temat na http://www.paleosmak.pl np.: http://paleosmak.pl/odzywianie/tluszcze/tluszcze-w-kuchni-paleo/ albo http://paleosmak.pl/odzywianie/tluszcze/pokarmy-bogate-w-zdrowe-tluszcze/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej lniany NIE JEST żródłem Omega3, pisałam o tym sto tysięcy razy, podając dowody naukowe. ALA to nie jest ani DHA anie EPA :) http://www.tlustezycie.pl/2013/10/tuszcze-dobre-i-ze-potrzebne-i-zbedne.html

      Usuń
    2. *nie jest dobrym, bo jakaś konwersja zachodzi, wg różnych źródeł od 4 do 8 %

      Usuń
  32. Za parę godzin Nowy Rok i odstawiam wszelkie słodycze, tak na początek w drodze do diety paleo! Nie żeby to było postanowienie noworoczne, ale to na pewno dobry moment, żeby zacząć.
    Dzięki za tego bloga, szukałam swojej drogi do właściwego odżywiania i raczej już wiem w jakim kierunku iść.
    Przeczytałam już pół internetu na temat diet niskowęglowodanowych, przy okazji ciekawy artykuł odnośnie tłuszczów: http://pokazywarka.pl/margaryna/

    Pozdrawiam i wszystkiego zdrowego na 2014 ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam,
    jestem rozczarowana i załamana. Niestety u mnie ta dieta wywołała biegunkę i straszne mdłości...brak laktozy i cukrów jest do przeżycia, ale skrobia to już koszmar...danie mięsne z warzywami po kilku dniach niestety doprowadza mnie do nudności, a surowe warzywa i owoce przeczyszczają organizm (próbowałam też z gotowanymi). Efekt końcowy, bóle głowy, zmęczenie, ciągłe nudności i zaostrzenie IBS :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda to na detoks... Cierpliwości... to tak jak z katarem , gdy organizm chce się pozbyć patogenów ....

    OdpowiedzUsuń
  35. Bawicie sie w jakieś amerykańskie diety a nie sprawdzicie nawet we własnym kraju jakie są podejścia do diet.

    Nagłówek Bloga bardzo mnie zaciekawił, ponieważ jestem na diecie Kwaśniewskiego, tzw opytmalnej.
    Kwaśniejwski już od ponad 30 lat rozwija sowją dietę, któa w głównej mierze opiera się na tluszczachnasyconych. Białka pozwala jesć, ale węglowodany każe ograniczać.
    Mnie ta dieta bardzo dobrze pomaga, jeszcze lepiej mają się bliscy z odziny, np chorujacy na SM.
    Jestem cay czas syta, nie mam napadów głogu, tylko powoli zacynam odczuwać, ze cos by się przekąsiło. nie muszę jadać co 2 czy 3 godziny, co było dla mnie meczące, a i lody można jadać i inne rarytasy, tylko trzeba umiejetnie je zrobić. Nie słodzę i nie zapycham się mąką, ani w postaci cheba ani makaronów. Ale jak badzo mi sie chce pizze, to robię taką z ciasta francuskiego. Trzeba tylko pilnować, żeby nie przekroczyć ilosci zjadanych węglowodanó a reszę ile sie ma ochotę.
    Kwaśniewski powala zjadać i orzechy i owoce ale te o niskiej zawartości węglowodanów, tak samo kapustę kiszona i inne.
    Dziwie się, że propagjecie jakąś dietę paleo. Odsyłam do poczytania sobie o diecie optymalnej, gwarantuje pozytywne wyniki.

    Pozdrawiam,
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to akurat nie dziwi. Dieta paleo jest oparta na antropologicznej "obserwacji" człowieka okresu paleolitu; tego co jadł przez conajmniej 2,5 mln lat, i co do czego w związku z tym jest ewolucyjnie przystosowany.

      Usuń
  36. Dopiero przed chwila trafiłem na tą stronę. Póki co zwróciłem uwagę na 2 rzeczy które wydaja mi się dziwne: informacja, że warzywa maja 3-5 razy więcej błonnika niż pełne ziarna zbożowe, kiedy w rzeczywistości to zboża maja zdecydowanie więcej błonnika, oraz przyzwolenie na nabiał w diecie. Stosowanie nabiału to już nie dieta paleo. Produkty mleczne, które pojawiły się w diecie w mniej więcej tym samym czasie co zboża (czyli u schyłku paleolitu) są równie szkodliwe jak produkty zbożowe.

    OdpowiedzUsuń
  37. "Nabiał z kolei jest nietolerowany w mniejszym lub większym stopniu przez 75% społeczeństwa" ale bzdura!
    produkty mleczne nei są szkodliwe, w drodze ewolucji czlowiek dostosował się do mleka krowiego, nie mówię o czarnuchach czy żółtych tylko o rasie białej
    poza tym polecam jak najwięcej pokarmów które na żadnym etapie nie były podgrzewane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile trwa ta ewolucja mleczna wg Ciebie? 10 tys. lat to raczej za mało dla ewolucji. Poczytaj trochę o kazeinie, nietolerancji laktozy i potencjalnych przyczynach chorób autoimmunologicznych, a będziesz wiedział czy mleko jest szkodliwe czy nie.

      Usuń
    2. No jest trochę racji w tym, że ewolucja ma miejsce odnośnie laktozy, a dokładnie laktazy...ale nie przeceniałabym tej adaptacji. I może nie tylko z powodu genów, ale jakości mleka również.

      Usuń
  38. Przyglądając się liście produktów zaciekawiła mnie następująca rzecz, że nie znalazła się na niej wołowina, natomiast wieprzowina już tak. Wydaje mi się, że mając dostęp do wołowiny dobrej jakości można ją spokojnie dodać do diety. Czy mam rację?

    OdpowiedzUsuń
  39. Pewnie ze można. Pewnie przez niedopatrzenie zabrakło wołowiny na liście.

    OdpowiedzUsuń
  40. trafiłem na tą stronę przypadkiem i te wpisy na forum są naprawdę zabawne zamiast diety stosować to ruszcie tyłki z kanap jak jaskiniowcy bo oni mięso jedli to fakt ale nie siedzieli w jaskiniach na skórach i nie oglądali tv kompa i playstation i nie płaszczyli d przed ogniskiem tylko się duuuuuużo ruszali ja od lat ćwiczę regularnie 4 razy w tyg i żadnie diety mnie nie interesują a jem co tylko mi do głowy przyjdzie Ruszać się !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy na tej diecie mozna sie na poczatku czuc jeszcze gorzej niz przed?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywście, że tak. Na początku i końcu.

      Usuń
  42. Jestem na paleo od 2 tygodni i przytylam. Czy to normalna reakcja? Dodam, ze cale zycie bylam na diecie, nie spozywalam tluszczu od lat. (Wiem, bylam glupia i teraz mam za swoje).

    OdpowiedzUsuń
  43. hej,
    interesowałaś się dietą optymalną (dietą Kwaśniewskiego)?

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj, fantastyczny blog :) właśnie zaczynam swoją przygodę z paleo tzn na razie szukam informacji, chciałaby się dowiedziec czy coś wiesz na temat mąki konjak i makaronie szirataki, jest on roślinny. Czy mozna spokojnie go jeść na tej diecie i uzywać tej mąki? Wydaje mi się że tak, mam kilkanaście opakowań i równiez mąkę, na razie nie wyobrażam sobie nie jeść chleba lub jego zastępników, czasami właśnie makaronu lub ryży, dlatego poszukuję informacji :)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak można wierzyć w takie brednie. Czy myślicie, że ludzie kiedyś jedli co chcieli? W historii świata ludzie prawie zawsze głodowali, co się ztym wiąże, jedli wszystko co im się nawinęło pod rękę. Jedli zboża w ogole nie przetworzone, ziemniaki i inne nie zalecane produkty, które dały się choć cokolwiek ugryźć. A ta ich zdrowa dieta polegała tylko i wyłącznie na tym, że bardzo rzadko mogli zjeść trzy posiłki dziennie, nie mówiac już o różnego rodzaju przekąskach, drugich śniadaniach czy podwieczorkach. Dni w których jedynym posiłkiem była tylko woda nie były rzadkością. I to było ich zdrowiem. Oczywście chemia zawarta w naszej żywności to jest wielka trucizna, ale reszta to brednie. Bardzo podobną dietę opracował pan Kwaśniewski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę to podobnie, od 1999 opieram się na Kwaśniewskim, ale i tak trzeba pamiętać, że tak zwany brak ograniczeń w diecie nie istnieje.

      Usuń
  46. Witam,
    zapytam wprost
    czy pomoglaby mi Pani ogarnac moje zdrowotne problemy ?
    bardzo prosze o odpowiedz ...wyjasnie dalej

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. witam, chciałabym tylko zapytać co z orzechami ziemnymi? czy są szkodliwe? bo zauważyłam, że nie widnieją na liście
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. a co zlego niby w tluszczach nierafinowanych tloczonych na zimno ? np. lnianym ? jest najlepszy jesli chodzi o zawartosc omega 3

    OdpowiedzUsuń
  49. i co sadzisz o diete rozdzielnej np. malachowa albo dabrowskiej, zeby nie laczyc wegli z bialkiem w 1 posilku np chleba z serem, miesa z ziemniakami, ja tak jem po 12 dniowej glodowce i efekty sa zajebiste przeszly mi wzdecia juz nie jestem taki ospaly, schudlem, i przede wszystkim nie boli mnie juz tak strasznie ciagle glowa, zostaly tylko troche syfki jeszcze.
    staram sie jesc wszystko surowe oprocz wegli oczywiscie, a chleb se robie swoj na wlasnym zakwasie 100 % zytni. martwi mnie brak wegli bo chce cwiczyc na silce i pracuje fizycznie czym to zastapic ? teraz jem ciagle ziemniaki w mundurkach. od dawna zauwazylem ze jak nie zjem tlusto to sie nie najem, potrafie siedziec i godzine przezuwac jedzenie nie najadajac sie ...
    teraz na sniadanie ( o 5 rano ) jem po 4 jajka i nie czuje glodu sporo czasu, tak do 10 nawet
    dzis np zjadlem 4 jajka i 7 ogorkow surowych do tego ;d potem ziemnaki w mudnurkach z pomidorem + 10 ml tranu z maslem klarowanym . tranu duzo pije dziennie z 30 ml w polaczeniu z maslem ( wymieszane )
    martwi mnie to ze olej lniany nie jest taki super jak myslalem, ale w zasadzie nie widze przeciwskazan dla niego przeciez nasi przodkowie tez jedli siemie lniane i zyli zdrowo ? ma najwiecej tych jednonienasyconych

    OdpowiedzUsuń
  50. a co tam, kupilem ksiazke " paleo dieta " dzis i czytac bede bo juz od dawna zazebia mi sie w calosc odstawienie zboz i wszystko do tego widocznie mialo prowadzic , zobaczymy co wyniknie z lektury, pozdrawiam i dzieki za bloga ;d

    OdpowiedzUsuń
  51. sie cos szefowa nie starasz zeby odpisac ... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daniel....bo czas czas :)
      A propos diety rozdzielnej http://www.tlustezycie.pl/2013/11/aczyc-czy-nie-aczycdieta-rozdzielna.html

      Usuń
  52. Co jest nie tak z olejem rzepakowym uznawanym za jeden z najzdrowszych produktów (zdrowszy od samej oliwy)?? Proszę o odpisanie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam hashimoto, czuję się źle, ale boję się diety - boję się chudnąć. Mam spory brzuch, poza tym niestety jestem bardzo szczupła. Ta dieta pewnie jak wszystkie spowoduje obniżenie wagi?

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam serdecznie,
    mam 64 lata i korzystam czasem z siłowni,jak też biegam sobie na niej.Poradzono mi jedzenie na śniadanie płatków owsianych/żytnich/z ziarnami słonecznika,dyni,orzechami,suszonymi owocami.Zalewam to wrzątkiem do spęcznienia i....bardzo mi smakuje!Jem potem warzywa na parze albo trochę duszone,pieczarki,czasem pierś drobiową z warzywami i zupy-kremy.Chleb ew.raz w tygodniu-u rodziny.Mam taki styl zycia,że albo długo siedzę,albo idę na aerobik/siłownię/,więc nie chudnę,nawet ostatnio przytyłam.Proszę o poradę,bo bez płatków nie wyobrażam siobie sniadania.Czy mam dużo pić,jak zbratować się przed dużą ilością wypijanej kawy.Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  55. a gdzie sery w tej diecie???

    OdpowiedzUsuń
  56. jestem na paleo od października, mam Hashimoto , z przerwami robiłam dietę oczyszczajacej Dr Dąbrowskiej i przeciwciała z 3500 mi spadły jak na razie do 500, tarczyca jeszcze w miarę pracuje bez leków :)
    Poleciłam znajomej z Hashi paleo i ona mogła odstawić leki :)
    generalnie udało nam się na paleo namówic całkiem sporo znajomych i wszyscy czują się super, oprócz jednej osoby. Mąż koleżanki ma nadciśnienie, i próbował paleo przez 30 dni ale w tym czasie ciśnienie mu wzrosło zamiast spaść. Więc zaproponowałam mu dietę Dąbrowskiej, już w 2 tygodniu stosowania cisnienie było w normie. No i powoli wraca do innych produktów, jak je ryby jest ok a jak zjadł rosół i pieczonego kurczaka to nastąpił gwałtowny wzrost ciśnienia i inne efekty. Hmm pytanie czy to problem z nielolerancją jakiegoś gatunku mięsa, a może też tłuszczu zwierzęcego? Generalnie myslałam że paleo jest idealną dietą dla wszystkich ale chyba każdy musi stworzyć jej indywidualną wersję pod siebie :) Niemniej wszyscy pozostali odczuli poprawę zdrowia..Gdzie może być przyczyna?

    OdpowiedzUsuń