Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

10.02.2013

Trądzik moim okiem - przyczyny

W końcu postanowiłam napisać coś na temat, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Pytacie dużo w komentarzach, w mailach i generalnie wiem jak bardzo jakakolwiek informacja w tej kwestii może być cenna. Mowa o trądziku. Pisałam już dwa razy na ten temat, ale chyba czas podrążyć temat.



Nie będę pisać czym jest trądzik, kto ma to doskonale wie. Sama przeszłam swoje przez kilkanaście lat walki, ale mimo wszystko nie wiedziałam czy powinnam pisać o swoich doświadczeniach i polecać jakieś rozwiązania. Wiele z nich może być ciężkie w realizacji lub też nie do końca zostać przeprowadzone zgodnie z moimi intencjami. Ale...jakby nie patrzeć tyle lat doświadczeń pozwala mi napisać mały protokół jak walczyć z trądzikiem i jak można sobie pomóc.

Przede wszystkim muszę napisać trochę więcej o moim podejściu do tematu. Skóra jest naszym największym organem, który reaguje na wiele nieprawidłowości jakie zachodzą w naszym organizmie. Z tego punktu widzenia trądzik jest wynikiem zaburzonej równowagi w jednej lub kilku problematycznych kwestiach. Najczęściej są zachwiania równowagi związane z:
- nieustabilizowanym poziomem cukru we krwi
- zaburzeniami hormonalnymi
- problemami w zakresie detoksu/zanieczyszczoną wątrobą/schorzeniami woreczka żółciowego
- upośledzonym trawieniem/chorobami jelit/candidą/nietolerancjami pokarmowymi
- stresem
- toksynami środowiskowymi
- nadreaktywnym systemem odpornościowym

Moim dużym błędem popełnianym konsekwentnie przez kilka lat było założenie, że trądzik jest powiązany tylko i wyłącznie z nadmierną produkcją androgenów oraz nadmiarem insuliny, która poniekąd miała tą produkcję stymulować. I o ile jest to prawda, to rzadko utrzymywanie insuliny na niskim poziomie poprzez dietę nieskowęglkowodanową jest wystarczającym sposobem na trądzik.

Dieta oczywiście ma ogromne znaczenie. Za dużo cukru, zboża czy nadmiar produktów o wysokim IG może powodować skoki insuliny oraz insulinopodobnego czynnika wzrostu, co spowoduje stymulację androgenów i wzmożoną produkcję sebum. Produkty przetworzone osłabiają pracę wielu organów co upośledza procesy detoksu i powoduje, że skóra również odczuwa skutki tych zaburzeń. A obecność nieskończonej ilości toksyn z jakimi się zmagamy często nie daje nawet szans na prawidłowy detoks. Mowa tu i o chemii znajdującej się w jedzeniu, o metalach ciężkich, zanieczyszczeniach ekosystemu czy też lekach. Do tego dochodzą problemy z zaburzoną florą bakteryjną jelit czy też stresem. Nie wspominając ile innych czynników ma znaczenie dla naszej równowagi hormonalnej.

A teraz po kolei:

1) Wahania poziomu cukru we krwi
Mogą wynikać z nieodpowiedniej diety, stresu, braku snu czy nawet niedoborów witamin i minerałów. Z cukrem zawsze powiązana jest insulina i kilka innych hormonów, więc zaburzenie jednego fragmentu równowagi hormonalnej powoduje zaburzenie innego. Stąd rośnie poziom androgenów i wzmaga się produkcja sebum. Moim zdaniem dieta oparta na niskim IG może złagodzić objawy, ale nie wydaje mi się, żeby była samodzielnym lekarstwem. Nawet uważam, że pojedyncze skoki insuliny są korzystne, a to co jest destrukcyjne to stałe lub długie utrzymywanie insuliny na wyższym (niekoniecznie wysokim poziomie).
Z mojego doświadczenia wynika też, że sprowadzenie węglowodanów do bardzo niskiego poziomu jest po pewnym czasie negatywne dla trądziku. I z powodu oznak podobnych jak przy niedoczynności tarczycy, i z powodu konieczności glukoneogenezy, co jest dużym stresorem dla organizmu i powoduje wzrost hormonów katabolicznych.

2) Zaburzenia hormonalne
Przetworzone produkty, stresujące życie, za mało kalorii czy brak tłuszczy w diecie mogą istotnie zaburzyć gospodarkę hormonalna, zwłaszcza u kobiet. Często na skutek tych czynników poszczególne hormony mogą wydawać się w normie, ponieważ mieszczą się w zakresie norm laboratoryjnych, ale ich stosunek względem siebie jest zaburzony, że prowadzi to do poważniejszych konsekwencji.
Numerem jeden wśród przyczyn są tutaj wszelkie restrykcyjne diety: niskotłuszczowa, niskokaloryczna, niskowęglowodanowa oraz zamiłowanie do chronicznego cardio czy ogólnie stres(1,2,3). Na hormony wpływa też sporo schorzeń zdrowotnych czy czynników, które zaburzają ich prawidłowe wydzielanie.

3)Detoks/wątroba
Moim zdaniem prawie każdy kto walczy z trądzikiem wykazuje większe lub mniejsze problemy z detoksem. Setki leków, błędy dietetyczne, zanieczyszczenia środowiskowe to już wystarczająca ilość czynników aby zacząć się martwić np. o naszą wątrobę. Do jej złej pracy przyczyniają się też problemy trawienne. Ale najważniejsza jest tu dieta. Brak kluczowych minerałów i witamin nie pozwoli wątrobie spełnić jej funkcji. Pisałam więcej na ten temat w poście na temat detoksu.

4)Trawienie/jelita
Kilka istotnych kwestii ma tutaj znaczenie. Jedną z ważniejszych jest wydzielanie kwasu solnego w żołądku. Gdy ten proces nie zachodzi poprawnie nie ma prawidłowego wydzielania enzymów, jedzenie nie jest dobrze rozkładane, substancje odżywcze nie są wchłaniane a my mamy wzdęcia, niestrawność czy zaparcia. Zaparcia z kolei są pierwszym krokiem do zaburzenia równowagi hormonalnej u kobiet, ponieważ hormony wydalane są z kałem. Ponadto upośledzone trawienie może rozwinąć się do przerostu nieprawidłowej flory bakteryjnej jelit, uszkodzeniami śluzówki jelit czy namnażania np.Candidy. Kolejną kwestią jest brak dobrych bakterii w jelitach oraz spożywanie produktów potencjalnie problematycznych.

5) Stres
Chroniczny stres zawsze działa na nas katabolicznie. Powoduje spore zamieszanie w równowadze hormonalnej, które ma miejsce często na skutek kradzieży budulca dla hormonów stresu, na jakie rośnie zapotrzebowanie w takich sytuacjach. Podobnie zwiększa się potrzeba niektórych substancji odżywczych. Stres może również upośledzać śluzówkę jelit, co często sprzyja pogorszeniu stanu skóry trądzikowej.

6) Dieta
Pisałam sporo już o diecie, więc tylko w kwestii przypomnienia warto podkreślić jakie produkty mają negatywny wpływ na skórę: zboża, strączki, nabiał, przetworzone jedzenie, chemia, nadmiar Omega6 czy też nadmiar cukru. Niewłaściwa dieta ma wpływ na prawie każdy powyższy czynnik i zawsze powinna być pierwszą kwestią jaką należy zaadresować w przypadku leczenia trądziku. Do tego worka wpadają również nietolerancje pokarmowe.

7) Toksyny środowiskowe
Ciężko ich tak naprawdę uniknąć, bo znajdują się niemal wszędzie. Ale ich nadmiar może nasilać lub nawet wywołać trądzik, zwłaszcza gdy mowa o metalach ciężkich. Zmniejszenie ekspozycji na niektóre czynniki może pomóc, ale tak naprawdę tylko troska o prawidłowy detoks organizmu może mieć tutaj znaczenie w długoterminowej perspektywie.

8) Zaburzona odporność
I tu według mnie jest rdzeń problemów gdy mowa o chronicznych dolegliwościach. Wychodzę z założenia, że wiele procesów jakie mają miejsce na co dzień jest tak ściśle związanych z reakcjami naszego systemu odpornościowego, ze jego zaburzenie przez niewłaściwą pracę jakiegokolwiek systemu musi prowadzić do zachwiania równowagi całego organizmu. Alergie, nieodpowiednia dieta, stres czy toksyny mogą rozregulować system odpornościowy. Również choroby autoimmunologiczne czy schorzenia układu trawiennego (SIBO, cieknące jelito) nadwyrężają system odpornościowy, który zostaje zmuszony do reakcji. A reakcją jest zawsze jakiś stan zapalny objawiający się w różny sposób w zależności od czynników indywidualnych.I moim zdaniem trądzik jest jedną z takich reakcji.

Ilość tych czynników wydaje się ogromna, ale tak naprawdę sprowadziłabym je wszystkie do odpowiedniej (anty zapalnej) diety, troski o detoks organizmu i podnoszenie odporności. Oczywiście zawsze należy na podstawie wywiadu i diagnostyki rozważyć jakie kwestie dla poszczególnej osoby są krytyczne.  Nigdy nie jest to ten sam zestaw dla każdego człowieka.

Często pierwszą rzeczą do korekty jest dieta i tutaj już widać dramatyczną poprawę. Przejście na paleo pozwala wyeliminować toksyny dietetyczne takie jak przetworzony cukier, zboża czy nabiał. Do tego dochodzi chemia w jedzeniu i oleje roślinne. To już spory worek z potencjalnymi problemami, które zostają wykluczone. Często ten zakres obejmuje też produkty źle tolerowane. 
No i oczywiście rezygnacja z przetworzonych węglowodanów znacznie obniża ich ilość w diecie, co pozwala na stabilizację poziomu cukru we krwi. Niektóre osoby, które na standardowej diecie nie jadły dużej ilości warzyw czy owoców mogą poczuć sporo korzyści z wprowadzenia naturalnego i gęstego odżywczo jedzenia, a za tym idzie też poprawa stanu skóry. Zdarza się, że takie zmiany dietetyczne rozwiązują problemy z cerą, ale często nie jest to wystarczające. Zawsze natomiast następuje istotna poprawia i duże złagodzenie zmian. 

W przypadku gdy poprawa nie jest 100% należy zaadresować inne kwestie i ja bym zaczęła od stanu jelit i równowagi hormonalnej. W międzyczasie obowiązkowo dbanie o oczyszczanie organizmu. O 'leczeniu' będę pisała więcej w kolejnych postach.

Ważne również, zwłaszcza dla kobiet, jest pamiętanie o odpowiedniej pielęgnacji. Wbrew pozorom źle dobrane kosmetyki mogą nasilać i nawet powodować zmiany trądzikowe. Warto sprawdzać składy. Moja cera przestała się 'zapychać' dopiero gdy usunęłam wszystkie potencjalnie groźne kosmetyki. Ale o pielęgnacji też będzie w następnych postach.

42 komentarze:

  1. świetny post jak zwykle, ale ja jestem bardzo ciekawa czy pisząc je czerpiesz wiedze z jednego źródła czy z kilku i czy są to książki czy moze strony internetowe i czy w języku polskim czy może anglojęzyczne? ja nie ufam wszystkiemu co wypisuja w internecie, obecnie każda tezę mozna poprzeć badaniami naukowymi i upierac się przy swojej racji, jak np. tej, że nabiał jest pełnowatrosciowym produktem niezbędnym w naszej diecie ... myslę, że aby przebrnąć przez ten anukowy bełkot zwykły kowalski, który zacznie się intersowac swoim zdrowiem ma prawdziwy problem. ja np cenię Twoje poglądy na temat zdrowia, diety, jednak w przyszłosci skłaniam się bardziej ku weganizmowi. nie wyobrażam sobie diety paleo i spożywania az takiej ilości mięsa :( pewnie o tym pisałas nie raz i nie dwa, ale czy mogłabys w skrócie uzasadnić swój wybór dietetyczny, choc zaraz przeszperam Twojego bloga raz jeszcze w poszukiwaniu odpowiedzi. pozdrawiam

    ps. obejrzałam raz jeszcze wszystkie dostępne w moim okregu uczelnie oferujące kierunek dietetyki i jednak zdecydowałam się na NIE! zbyt dużo tam chemii, matematyki i nawet fizyki i na samą myśl o ponownym wkuwaniu takiego materiału i to w języku obcym byłoby dla mnie chyba katorgą ... w Polsce to co innego ... studiowałam biologię i mogłabym przebrnąc przez te podstawy chem-fizyczne, taką przynajmniej mam nadzieję, a Ty? czy podjęłas już jakąs decyzję w tym temacie czy nadal się zastanawiasz i rozważasz za i przeciw?


    ps. 2 jak tam trening BODY BEAST??? wyobraź sobie, że u mnie z przyczyn technicznych miałam tydzien zupełnie beztrenigowy, co wywołuje we mnie maxymalna frustrację, zepsuł nam się bojler i grzanie wody na gazie do kąpieli jest czystą katorgą i nie wyobrażam sobie domyć w ten sposób az tak wymeczone treningiem ciało [uwielbiam brac prysznic i od kilkunastu lat to moja podstawowa forma higieny] ... własciciel okazał sie takim partaczem, ze do tej pory leci z kranu zimnica ... wrrrrrrrrrrrrrrr ... jak ja tęsknię za sportem!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Berry :)
      post o tradziku jest suma moich doswiadczen i przemyslen, plus oczywiscie jakas widza ogolna...a inne sa raczej powtarzaniem prawda juz odkrytych i znanych i takich 'zweryfikowanych'...czasem pisze o nowych doniesieniach, ale zaznaczam ze to tylko tezy
      glownie korzystam z badan lub publikacji naukowych, zreszta zawsze jak cos napisze moge pokazac skad sie to wzielo :)
      skad paleo? hmmm nie jestem fanka klasyfikacji tego, paleo jest jakas fajna nazwa, ale generalnie chodzi mi o naturalne jedzenie i tyle...co prawda jest tam element miesa, bo uwazam ze jest ono niezbedne...ale glownie jakosc...bylam tyle lat wegetarianka, ze jedzenie miesa teraz i korzysci sa dla mnie udowodnione empirycznie...ale nie uwazam, ze na diecie bez miesa nie mozna byc zdrowym
      no i paleo to tez jest bardzo indywidualna sprawa, moim zdaniem to jest dieta wysokotluszczowa, ale o sredniej zawartosci bialka...

      a zywienie sportowe tez ma taki sam program? ja zdecydowalam sie na edukacje w UK, dokladnie ta co pisalam czyli Western London Uni.
      jedyne co pozostaje to zebrac fundusze :) w Polsce zadna z nas moglaby nie znalezc tego czego szuka :)

      a Body Beast...hmmm po tygodnbiu bolu jakos sie zregenerowalam, zmniejszylam ciezary i daje rade :) troche dziwnie mi wykonujac takie izolowane cwiczenia, bo zawsze cwiczylamw bardziej funkcjonalny sposob wykorzustujac kika grup miesni jednoczesnie, co tez dawalo mi jakis efekt cardio...a teraz mam wrazenie, ze jednak troche powinnam bardziej trzymac diete, bo ewidentnie mniej spalam...(kiedys robilam 3 razy w tyg interwaly pzreciez)...ale poza tym super :) nawet mi nie przeszkadza, ze dosc dlugie te filmiki...tylko niektore programy pokazuja mi, ze wcale nie jestem tak silna jak myslalam :D np. ramiona

      oj Beryy wspolczuje z tym boilerem, jak bylam mala to byla moja codziennosc i mam do dzis uraz jesli chodzi o wode, dlugo tez mieszkalam w domu gdzie ciepla sie konczyla po 5 minutach i trzeba bylo w zimnej dokonczyc :( jest szansa na szybka naprawe?

      Usuń
  2. po swoich doświadczeniach wiem że nawet super drogie maście nie zawsze działają ,
    uważam nie od dziś że jednak główna przyczyna trądziku to śmieciowe jedzenie i nie źle dobrane kosmetyki.
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja walka z trądzikiem trwa już około 20 lat na dobrą sprawę (od 14 roku życia ).Przyczyn zmian trądzikowych mogłabym wymienić kilkadziesiąt tak na dobrą sprawę.. Lata testowania wszystkich możliwych metod leczenia, kosmetyków, diet, ziół, lekarzy dermatologów itd. itp. Godziny spędzone na poszukiwaniu informacji dotyczących tej uciążliwej dolegliwości w internecie, magazynach, książkach ''wyposażyły'' mnie w całkiem sporą wiedzę na temat funkcjonawania ludzkiej skóry, organów wewnętrznych, układu hormonalnego, kosmetologii a nawet ziołolecznictwa. Pewnie się zastanawiacie z jakim skutkiem? Otóż udało mi się okiełznać moją skórę w 80%. Biorąc pod uwagę genetycznie uwarunkowany trądzik w moim przypadku ( jedna z możliwych przyczyn występowania trądziku) mam szczęście że udało mi się uchronić przed głębokimi bliznami potrądzikowymi.
      Hormony, stres, dieta,geny, uprawianie sportu,przyjmowanie leków, używki (palenie, alkohol,nadmiar kawy itp), kosmetyki do pielegnacji skóry jak i do makijażu ( tak, to właśnie one mogą być podstawową przyną występowania zmian skórnych), a nawet proszek do prania i częstotliwość zmiany poszewki na poduszki wszystko to może wywoływać trądzik.... Jeśli wypróbowaliście setki metod, kosmetyków z lekami włącznie polecam odwiedzenie gabinetu dermatologii estetycznej. Medycyna estetyczna jest wybawieniem a zabiegi oferowane, choć uderzą po kieszeni, są w stanie rozwiązać problem raz na zawsze. Szkoda że obecna technologia ( laser, usówanie blizn i zmian trądzikowych) nie była dostępna 15 lat temu. I radziłabym omijać gabinety kosmetyczne szerokim łukiem.. Chyba, że naprawdę renomowany, polecony salon kosmetyczny.Oczyszczanie skóry poprzez mechaniczne wyciskanie może tylko zaognić i pogorszyć trądzik, jak to było w moim przypadku niestety. Zabiegi kwasami AHA polecam osobiście( okres jesień- zima oczywiście). Z kosmetyków do codziennej pielęgnacji skóry polecam Effaclar firmy La Roche Posey, ten żel do mycia twarzy zmienił moje odbicie w lustrze i kilku moich koleżanek :) Dostępna jest cała seria (krem, płyn micelarny itp) w aptece. Ta sama firma posiada kosmetyki do makijażu tj podkłady, bazy i krem z filtrem przeciwsłonecznym ( nie mogłam używać filtra na twarz gdyż każdy kosmetyk wywoływał u mnie trądzik...). Jeśli chodzi o makijaż to z całego serca polecam Estee Lauder double wear, oil free ( bez substancji tłuszczowych)- mój ukochany podkład przez około 7 lat :) Niestety zbliżając się do 35 urodzin jest troszkę za ciężki.. więc używam double wear light ( wersja na lato ).
      Tak więc przy wyborze podkładu kieruj się informacją ''oil free'', bo nawet jeśli podkład jest do cery tłustej i mieszanej, zawiera zazwyczaj substancje tłuszczowe podwodujące wykwity skórne.
      To by było na tyle :)

      Usuń
  3. a jak tam spisuje sie ten micel ktory testujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uzywam go za dlugo, ale jak na razie calkiem nizle. Dobrze zmywa makijaz oczu, a nosze go sporo, wiec podejrzewam ze twarz rowniez...teraz uzywam malo kolorowki, wiec zmywania nie ma duzo i uzywam tez roznych innych preparatow, wiec nie wiem czy moge na 100% powiedziec, ze micel sie sprawdza. Ale na pewno najlepszy jaki mialam, chociaz szkoda ze chemiczny ;)

      Usuń
    2. Hej. Doszlas do tych samych wnioskow co ja. Z tradzikiem walczylem od 15 roku zycia a mam juz 30. Stan mojej cery poprawil sie jakies 3 lata temu gdy zaczalem dbac o siebie i swoj uklad odporosciowy , jelita.
      Pozdrawiam
      Tomek

      Usuń
  4. Świetny post, o kilku sprawach, szczególnie tych związanych z hormonami nie miałam pojęcia. Od lat borykam się z kapryśną skórą i to nie tylko na twarzy, ale już praktycznie na całym ciele. Ostatnio wprowadziłam duże zmiany w diecie i widać już trochę poprawę. Polecam tez herbatke Dary Natury dla cery trądzikowej. Zawiera naprawdę mocna mieszankę ziół oczyszczające krew (z tym oczyszczaniem często nie radzi sobie watroba)i naprawde po dłuższym czasie widać różnicę.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. No i w zasadzie to było to czego oczekiwałem!
    Jestem miesiąc po paleo i... cera się dość ustabilizowała (muszę przyznać), ale nowe pryszcze wciąż wychodzą! Nie mam pojęcia dlaczego, bo jeżeli chodzi o moje sprawy żywieniowe to nie mogę sobie nic zarzucić. Pieczywo, nabiał, makarony, warzywa psiankowate, jajka odrzucone. Jem przede wszystkim o wiele więcej ryb i warzyw. Jestem codziennie przynajmniej na 90% PALEO. Piję dopiero 2h przed i po posiłku.
    Zauważyłem też, że bardzo często mam cuchnące gazy. Wydawało mi się, że moje jelita się leczą, ale chyba się myliłem. Jednak raczej podtrzymam dietę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama dieta rzadko rozwiazuje nasze chroniczne dolegliwosci, zawsze jest jakas poprawa, ale niekoniecznie to bedzie 100%.
      Dzis postaram sie zamiescic posta o leczeniu wg tych przyczyn jakie wymienilam. A co do jelit to moim zdaniem dlugo sie regeneruja, znawcy podaja duzy zakres od 2 tyg do 2 lat, wiec co osoba to opinia :)

      Usuń
  6. Witam

    Mam kilka pytań odnośnie twoich doświadczeń, ale najpierw opiszę moją przygodę życia z trądzikiem:)

    Sama borykam się z tym schorzeniem od dobrych 16 lat. Zaczęło się, gdy kończyłam podstawówkę, czyli w wieku ok 14 lat. Na początku był to typowy młodzieńczy trądzik - miałam b. tłusta skórę, a pryszcze w postaci bolących podskórnych gul pojawiały się na brodzie i w okolicach nosa. Próbowałam to leczyć antybiotykami(pomagała bardzo amoksycyklina(?), ale tylko w momencie, gdy ją stosowałam. Po odstawieniu problem zawsze wracał. Tetracyklina dawała marne rezultaty). Do tego oczywiście maści i wcierki apteczne przepisywane z pasja przez dermatologów, które masakrycznie wysuszały mi skórę twarzy.

    Po ok. 10-11 latach moja skóra stała się sucha i bardzo wrazliwa, łojotok zniknął, ale nie trądzik. Choć dziś już nie ma tak ostrej postaci, pożegnałam się z bolącymi gulami, to rozprzestrzenił się po całej twarzy. Nie pojawia się tak często na brodzie, ale za to zagościł na policzkach(miejsce, które zawsze było u mnie wolne od pryszczy), linii szczęki oraz czole. Do tego na plecach.

    Czy miejsce występowania trądziku na konkretnych częściach twarzy świadczy o konkretnym schorzeniu? Np. jest teoria, że jeśli pryszcze pojawiają się na linii szczęki, to znaczy, że są problemy natury hormonalnej itp.

    Co o tym sadzisz na podstawie swojej historii i walki z tym okropieństwem:(.

    Ja już nie mam sił, a nie chcę brać sztucznych hormonów...

    Emi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.

      Zapomniałam dodać, że nie mogę używać żadnych kremów do twarzy. Poprawę stanu skóry uzyskałam właśnie dzięki ograniczeniu pielęgnacji twarzy do minimum - tzn. myję jedynie twarz wieczorem, po prysznicu, b. łagodnym olejkiem do twarzy ziaja ulga i to wszystko. Nie mogę nawilżać twarzy nawet naturalnymi olejami typu jojoba. Ostatnio, po kilkutygodniowej próbie niewprowadzenie kremu Avene hydrance optimale riche dostałam takiego wysypu, ze do dziś się zanim zmagam, mimo, że krem odstawiłam dobre 4 tygodnie temu.

      Czy masz jakąś teorie na ten temat?

      Emi

      Usuń
    2. Emi, jest taka teroia nawet kilka, odnoszace sie do wystepowania tradziku wg przyczyn. Nie bede jednak sie w nie zaglebiac, bo nie zmieniaja one postepowania :)
      Biorac pod uwage tak dluga historie choroby i leczenia rozwazylabym kilka opcji:
      1) kwestia hormownow: jak wyglada Twoj okres/nastroj/waga itd? Wnioskuje po tym co napisalas na temat zmniejszenia lojotoku, ze hormony ogdrywaja tu drugoplanowa role...ale takie kwestie jak badania hormonalne (plciowe i tarczycy) powinny byc wykonane dla pewnosci
      2) jelita: po tych wszystkich antybiotykach potrzebujesz zaleczyc jelita, jetsem pewna, ze wysciolka w jakis sposob zostala naruszona, miewasz jakies uczulenia/wysypki/egzemy?
      byc moze masz problemy z zaburzeniem flroy bakteryjnej, warto sie zastanowic jak trawisz? czy masz zaparcia/wzdecia/niestrawnosc itd?
      3) detoks: czyli glownie praca watroby, moim zdaniem zawsze gdy skora jest zanieczyszczona i ma stan zapalny to nalezy oczywisc watrobe
      4) stres: jest, jesli tak to jaki?

      Ta wrazliwosc skory daje obraz o lekko alergicznym podlozu tradziku. Bierzesz jakies leki inne? Stosowalas kiedys antykoncepcje doustna?
      Jesli chcesz indywidualnego protokolu to napisz odpowiedzi na maila i postram sie pomoc :)

      Usuń
    3. Dziękuję za szybka odpowiedź.

      Co do hormonów - nie mam bolesnych okresów są one w miarę regularne(2-3 dni różnicy w długości cyklu). Samo krwawienie nie jest obfite i trwa zwykle 5-6 dni. Nie odczuwam silnych bóli, tylko średnie w 1 lub drugim okresu. Nastrój obniża mi się nieznacznie, ale nie wiem na ile jest to kwestia hormonów,a na ile po prostu siła sugestii i chęć pofolgowania wrodzonej złośliwości;). Zatrzymywanie wody - może przybywa mi 1kg, ale nie jest pewna, bo nie ważę się regularnie.

      Trawienie - mam lekki problem z zaparciami, który pojawił się właśnie po stosowaniu tetracykliny. Nie mam wzdęć, ani niestrawności, sporadycznie pojawiał się u mnie refluks, ale odkąd piję olej lniany, problem zniknął. Odstawiłam teraz produkty zbożowe(2 tygodnie) i czekam na rezultaty, ale na razie spektakularnych nie widzę. Myślę, że za tydzień wyrzucę też nabiał.

      Wątroba - nigdy nie badałam, ale tez nie odczuwam dolegliwości trawiennych, więc nie przyszło mi to do głowy. Robiłam jamy brzusznej usg 3lata temu i była w normie.

      Stres:) - jestem podatna i to bardzo, choć. dziś już mniej n iż kiedyś chyba

      Nie biorę teraz żadnych leków, nie stosuje i nie stosowałam antykoncepcji hormonalnej.

      Mam za to stwierdzone zapalenie stawów, ale o lekkim przebiegu. Myślisz , że to może mieć jakiś związek. W końcu ZS to choroba autoimmunologiczna...

      Usuń
    4. Mysle, ze ZS moze nie tyle ma wplyw co pokazuje nam, ze Twoj uklad odpornosciowy jest przeciazony i reaguje :)
      Tak jak podejrzewalam, bardziej tu kwestia innych czynnikow niz hormony i na tym bym sie skupila. Przede wszystkim zaleczenie jelit: ze wzgledu na leki ktore byly brane i ze wzgledu na ZS, mozemy spokojnie zalozyc, ze gdzies tam jelito cieknie (plus stres).
      Wiec sprobowalabym miesiac paleo z wylaczeniem rzeczy zakazanych w kwestii autoimmunologicznej czyli jajka, orzechy, psiankowate oraz wywalilabym Omega6 zupelnie (orzechy, awokado, oleje roslinne, siemie moze byc, ale drob ograniczylabym do podrobow). Oczywiscie zboza, nabial, cukier, straczki sa be :)Nabial zwlaszcza pogarsza tradzik i robi to w wyniku kilku mechanizmow.
      Nie masz problemow trawiennych raczej wiec jedynie kwestia lekkie poprawy moze byc wazna: woda z sokiem z cytryny, dlugie zucie jedzenia powinny wystarczyc. Wlaczylabym natomiast probiotyki, nie wiem czy kiszonki, bo przy auto rozna moze byc reakcja, ale sprobowalabym mala ilosc i stopniowo zwiekszac. Jak nie to sklepowy preparat moze tymczasowo pomoc.
      No i w kwestii jedzenia, jak nawjwiecej substancjo odzywczych: tluste ryby, miesa raczej chudsze na razie, olej kokosowy, podorby, duzo zielonych salat i raczej bez szalenstw z surowizna w 1 okresie. Ten refluks wskazuje, ze produkcja kwasu solnego jest za mala, i ze gdzies te wegle fermentuja, co moze uposledzac w efekcie przyswajanie substancji odzywczych.
      Dietetycznie tyle moge powiedziec, z suplementacji poradzilabym tran, wit D, cynk, moze probiotyk i magnez.
      Jak to nie pomoze przez miesiac wlaczylabym ziola oczyszczajace krew i dzialajace przeciwzapalnie.
      Co do pielegnacji to polecam olej emu, jest ciezko dostepny ale dziala cuda na sklonnej do zapychania cerze i do tego suchej/wrazliwej. Powiedz mi jeszcze jak wyglada Twoja cera? Bo po dolegliwosciach i tym mini wywiadzie zalozylam, ze jest wrazliwa, momentami przesuszona i odowodniona, podrazniona, wypryski nie sa wielkie, ale daja silny odczyn zapalny - nawet jak nie sa ropne, i jest mocno zanieczyszczona (zaskorniki itd). Raczej mniej ropnych wypryskow czy wielkich gul.Jaki mnie poprawisz co do tej kwestii to bede mogla napisac cos o pielegnacji.
      Ps. jojoba dziala zapychajco, nie wiem czemu wszedzie go polecaja dla tradzikowcow :)

      Usuń
    5. Dziękuje Ci bardzo za tę odpowiedź i za poświęcony na nią czas, postaram się zastosować do tych zaleceń żywieniowych:)

      A co do mojej cery, to trafiłaś idealnie ze swoim opisem - dokładnie tak to wygląda: sucha, szybko się czerwieni i podrażnia, z małymi wypryskami, które raz pojawiają się, raz znikają z mojej twarzy. No i oczywiście pozatykane pory czyli zanieczyszczenia.

      Zainteresuje się tym olejem emu, nigdy o nim nie słyszałam.

      Usuń
    6. P.S. A czy mogłabyś mi jeszcze napisać, jakie to są te zioła oczyszczające krew i przeciwzapalne? Ja słyszała tylko o przeciwzapalnym działaniu imbiru, dlatego staram się go pić codziennie zalanego wrzątkiem czy to w herbacie, czy jako napar...

      Usuń
    7. Konieczyna, dmuchawiec, korzeń lopianu - generalnie polecam to w gotowych mieszankach jak taka http://www.iherb.com/Herb-Pharm-Dermal-Health-Compound-1-fl-oz-29-6-ml/8604 czy ta http://www.iherb.com/Nature-s-Answer-Detox-Formula-90-Veggie-Caps/8047 albo http://www.iherb.com/Nature-s-Way-AKN-SkinCare-100-Capsules/1859.
      Ta ostatnia ma najszersze spektrum dzialania, ja z kolei sama stosuje pojedyncze ziola i je mieszam. To wszystko zalezy od stanu skory i naszych mozliwosci finansowych, bo ziola nie sa drogie ale ciezko dostac takie preparaty w Polsce. Chociaz musze popatrzec co u nas mozna by wykorzystac i jak bede miec chwile to sprawdze polskie odpowiedniki.
      Imbir - zalany nic nie da, zetrzyj centymetr, do cieplej al enie goracej herbaty i upewnij sie, ze wypilas wszystko :) Tak 2 razy dziennie i dopiero wtedy ma to sens. Najlepiej pic z woda z cytryna, podojne korzysci i smak jest przyjemny :)

      Usuń
  7. super post tzn. bardzo uporządkowany i przemyślany, trochę zazdroszczę, ale najbardziej i tak urzekła mnie załączona grafika :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy wiesz jaki masz trądzik? Jeśli nie, to Dowiedz się tutaj

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jakiś czas borykam się z trądzikiem, przypadkiem trafiłam na publikację dr Cordaina "The Dietary Cure For Acne" i postanowiłam zastosować się do jego zaleceń, poprawę zauważyłam od razu, syfy na policzkach, pod szyją i okolice szczęki zaczęły znikać, a skóra wygładzać się, wydawało mi się, że wreszcie znalazłam rozwiązanie, ale po jakimś czasie nasiliły się zmiany na brodzie i policzkach zaraz obok ust. Z drugiej strony po przejściu na dietę, straicłam nie tylko kilka kilogramów, ale też i okres :( jednak ważniejsze było dla mnie pozbycie się trądziku - szukałam przyczyny głębiej, może candida? dopiero po 3 tygodniach "oczyszczania" zauważyłam poprawę, ale moja waga spadła do 45kg przy wzroście 162. Niestety zaprzepaściłam moje wyrzeczenia i wróciłam do starych nawyków żywieniowych, a nawet jest jeszcze gorzej niż wcześnie (jestem w stanie pochłonąć 2 bułko słodkie i 5 batoników naraz), nie zauważyłam dramatycznego pogorszenia trądziku, ale powoli wraca to co zaleczyło mi się na samym początku. Muszę też dodać, że zawsze miałam problem z zaprciami, dieta Montignaca mi pomogła, ale po przejściu na Paleo problem wrócił, a dieta przeciwgrzybiczna była jeszcze gorsza, pomimo codziennej dawki siemienia lub babki płesznika (psyllium husk). Kiedy zaczęłam "opychać" się przetworzonymi rzeczami załatwiałam się normalnie, ale teraz znów mam trudności. Od 3 dni biorę hormony, gdyż brak menstruacji od ponad pół roku jest niepokojącym symptomem, a wcześniej próbowałam też Vitex i Dong Quai, bez efektów. Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc. Od kilku dni próbuję wrócić na Paleo, ale brakuje mi motywacji, straciłam już nadzieję, że cokolwiek może mnie wyleczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wyglądała ta dieta? Mam przeczucie, że tłuszczu było dużo za mało...

      Usuń
    2. Przede wszystkim same warzywa (były to głównie: kapusta, szpinak, cebula, por, czosnek, marchew, od czasu do czasu sałata rzymska cukinia, brokuł eko, zdarzał mi się pomidor), mały kawałek mięsa (wielkości zaciśniętej pięsci z zalecenia homeopaty), bądź ryby (makrela, tuńczyk, dorada) i jaja. Z tłuszczy używałam olej kokosowy do smażenia, oliwa, olej lniany (2 łyżki), tran (5ml). Jadłam kiszonki i piłam wodę z kryształków japońskich. Na prawdę bardzo się starałam jeść zdrowo z dużą ilością surowych warzyw, ale tak jak pisałam codzienne wypróżnianie było dla mnie męczące, w ogóle nie czułam takiej potrzeby. Badałam nietolerancje pokarmowe metodą rezonansową (nie wiem czy to jest wiarygodne badanie) - wyszła mi nietolerancja białka krowiego (i krzyżowe), kalafior, podobno też zareagowałam na pszenicę, soję, kukuryszę drożdże, gliadyny, kurczaka, miód, cukier, kakao, truskawki, winogrona, orzechy laskowe. Wyeliminowanie dodatkowo tych produktów nie polepszyło mojej cery w radykalny sposób, jako, że wcześniej już przeszłam na paleo...wciąż wyskakiwały mi nowe zmiany. Przyznam, że mam już dość wiecznego pilnowania co mogę zjeść, czego nie...bo potencjalnie może mi zaszkodzić. I jak widać wpadłam ze skrajności w skrajność. Ale nie wydaje mi się, że mało tłuszczy jadałam...oleje do sałatek to u mnie podstawa. Pozdrawiam Marta

      Usuń
    3. Ale napisalas, ze od zawsze mialas problemy z zaparciami. Co do diety czepiać się nie będe, to co napisalas jest zupelnie ok, i nie powinno byc takich problemow. Co mi przychodzi do glowy to hormony lub watroba. Jak Twoja tarczyca sie ma? Robilas kiedys badania?
      No i jak inne objawy np. trawienne...wzdecia, gazy? Energia? Problemy ze snem? Robiłas moj test diagnistyczny?
      Napisz jak najwięcej o sobie. Ile bylas na paleo? Kiedy zniknal okres? Zdecydowanie tego jedzonka bylo za malo, o czym swiadczy redukcja. I jak widac spadek wagi ladnie miesza w hormonach kobiecych. Ile teraz wazysz? Swoja droga kazda z nas ma magiczna granice wagi, ponizej ktorej zaczynaja sie schody. U mnie to jest 48 kg i nagle dostaje tradziku, mam problem ze snem itd. Inne kobiety skarza sie na energie lub wlasnie brak okresu. Mam tez swoja idealna wage ok 52-53 kg gdzie czuje sie swietnie, szkoda tylko ze przy 158 cm nie wygladam dobrze :)

      Usuń
    4. Endokrynolog badała moją tarczycę ręcznie:) (prosiłam o USG ale takiej potrzeby nie widziała) + zleciła badania hormonów (TSH, ft3) oraz badanie rezonansowe przyssadki mózgowej (wszystko niby w normie).
      Eh trawienie...czasem mam wzdęcia czasem gazy - nigdy bardzo dokuczliwe. Przyznam szczerze, że nie jestem dobrą obserwatorką tych zjawisk. Trawienie i gazy to były dla mnie dwie różne sprawy :( nie wiem jak mogłam być taką ignorantką... Z moim okresem to długa historia - oczywiście nigdy nie podobała mi się moja figura, chciałam być szczupła (ważyłam wtedy ok 56kg :P). Zaczęłam codziennie biegać od lutego 2011, potem przeszłam na dietę Montignaca, moja waga spadła do 50 kg czułam się znakomicie, problemów ze senem nie miałam, nie byłam zmęczona ani nie brakowało mi energii, o zimnych dłoniach i stopach zapomniałam, ale okres się zatrzymał. Wrócił dzięki luteinie i miałam spokój do marca 2012 gdzie zaczęłam przygotowywać sie do maratonu, w kwietniu nie dostałam, ale w maju tak, potem znów się zatrzymał i dopiero po maratonie (wrzesień) wrócił. Na paleo przeszłam na początku listopada, kiedy to trądzik nasilił się i w tym miesiącu miałam jeszcze okres, od grudnia niestety już nie i tak jest do dzisiaj. A trenując do maratonu dogadzałam sobie z jedzonkiem a moja waga sięgnęła 58kg, z czym nie czułam sie dobrze. Po przejściu na Paleo znów zaczęłam czuć się dobrze, spodnie nie opinały, byłam pełna energii i szczęśliwa, bo zaczęły znikać syfki na policzkach. Ale nie dokońca wyeliminowało to mój problem jak pisałam wyżej - zmiany zaczęły pojawiać się w oklicy ust i na brodzie raz sie nasilały po jednej stronie raz po drugiej, symetrycznie nawet:) Jeśli chodzi o trawienie podczas paleo: przeważnie wszystkie posiłki były mięne z dużą ilością surowych warzyw, a pomiędzy posiłkami góra owoców :) na głoda zawsze owoc - 2-3 jabłka, a ta ilość powodowała gazy. Podejrzewam, że nie było to idealne menu, ale większa ilość mięsa z wrzywami powodowała u mnie ściśnięty żołądek. Najlepiej czuję się z wagą 51-52kg. Teraz ważę już 53kg. Hormony, które biorę nasiliły mój trądzik na brodzie, tak mi się wydaje, chociaż diety też nie przestrzegam w 100%. A i te zaparcia - chodzi o to, że nie czuję potrzeby wypróżniania, staram sie wymuszać, ale jest to dla mnie wielki wysiłek. Dietetyczka poleciła mi inulinę i prebiotyk, dieta rozdzielna + gotowanie warzyw. Ale czy surowe warzywa nie zawierają przypadkiem enzymów, które są potrzebne naszemu organizmowi? Pogubiłam się już w tym wszystkim. Zastanawiam się nad kupnem enzymów trawiennych i może jakiegoś zestawu witamin, ale nie wiem jakie są tak naprawdę mi potrzebne. Czy uważasz, że badanie z włosa jest skuteczne? Przepraszam, za ten przydługi tekst i dziękuję, że poświeciłaś swój czas, aby to przeczytać. To bardzo dużo dla mnie znaczy.

      Usuń
    5. Twój organizm trochę już przeszedł i z dietami, i ćwiczeniami i różnymi zmianami równowagi. Prawdą jest, że za każdym takim wahaniem jest gorzej wrócic do równmowagi.
      Dieta rozdzielna może pomoć ale nie rozwiąze problemu. Po prostu wymaga mniej energii i zdolnosci trawiennych od organizmu, ale my chcemy miec ta zdolnosc :) Chcemy dobrze trawic, miec wysoki poziuom kwasu solnego i enzymow itd.

      Ilość owoców w Twojej diecie na moje oko z pewnościa była problematyczna. Ciężko mi powiedzieć czy to kwestia FODMAPS czy efektu insuliny czy po prostu fruktoza ma jaikieś inne właściwowści, ale wiele osób skarży się na pogorszenie cery po większej ilości owoców. Tradzik od jakiego czasu jest i jak byl leczony?

      Jakie hormony bierzesz? I jak wygląda Twoja dieta teraz? Tak posiłek po poisłku jak mozesz :) I intersuja mnie wyniki TSH i ft3. Jak Twój poziom stresu? Jak spisz w nocy? Moja rada jest taka, żeby uporządkowac diete - nbiekoniecznie w mocno restrykcyjny sposob. Ale tak zeby byla stabilna i pozwolila wrocic organizmowi do rownowagi.
      Nie wiem ile czasu trwały te diety i jak bardzo restrykcyjne były, ale mozliwe ze sa jakies niedobory, i na moje oko watroba tez nie ma lekko :)
      Wlos jest martwy wiec jako badanie nie bedzie odziwerciedleniem tego co sie dzieje w organizmie. Daje jakies wyobrazenie, ale zdecydowanie nie jest to wiarygodne narzedzi. Byc moze u nas niedlugo pojawia sie badania poziomu skladnikow odzywczych (z krwi) :)

      Usuń
  10. Trądzik zaczął się mniej więcej 4 lata temu. Przez pewnien czas ignorowałam go i leczyłam się domowymi metodami, łagodziło trochę objawiły, ale uporczywie coś mi zawsze wyskakiwało, na brodzie i policzkach najczęściej, od czasu do czasu czoło. Dermatolog przepisywał mi maści: Benzacne, Differin, Duac - nie pomagało, a tylko wysuszało skórę, było ona mocna poparzona. Maści odstawiłam, ale było coraz gorzej, wówczas przepisano mi tetracyklinę, którą brałam niecałe 2 miesiące, z przerwą, bo nie miałam kasy na lek, dermatolog się zezłościła strasznie, więc zaczęłam brać kolejne opakowanie, ale źle się po niej czułam. Byłam też raz na zamrażaniu. Zeszły rok był najgorszy, zmiany zaczęły obejmować okolice szczęki i szyję tuż pod uszami. Dieta paleo zaleczyła te miejsca, ale mam blizy, które nie znikają. No właśnie to jest mój najgorszy problem - ślady po trądziku. Nawet jeśli coś mi się pojawi to zewnętrznie się jakoś tam goi, ale ślady pozostają pod skórą. Jak się domyślam wciąż jeszcze mam stan zaplany, czy jest w ogóle możliwe, aby to zeszło?
    Hormony, które mi przepisano to cykloprognowa, brałam przz 21 dni, strasznie wysypało mnie na brodzie, dostałam okres, wszystko zeszło, jakieś 2 tygodnie był spokój i znowu mnie zasypało, ale hormonów już nie biorę. Sama już nie wiem, co gorsze branie czy nie branie:) Moja dieta teraz...wciąż nie jest idealna, ale jest coraz lepiej, gotuję sobie rosół z kości, jem galaretki z łapek, olej kokosowy, olej z wiesiołka, tran, jaja, warzywa (trochę mało surowych), owoce (jagody, maliny, porzeczki, grejfrut), ale zdarza mi się zjeść pół chleba na zakwasie z pastą kasztanową, sezamową lub miodem, czasem trafi się też batonik czy czekolada, ale już rzadziej.
    TSH: 0,35 [norma:0,27 - 4,20]; ft4: 1,02 [norma: 0,93 - 1,70]; kortyzol: 20,8. Aha badałam też witaminę D (mój wynik 19,5 ng b. mało) oraz B12 (265 ng niby w normie, ale blisko dolnej granicy). W nocy śpię bardzo dobrze, to jedyny czas, w którym tak naprawdę nie myślę o moim problemie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzo mozna tu zrobic :) Syntetyczne hormony - wielkie nie....
      Przede wszystkim Twoja tarczyca nie funkcjonuje optrymalnie i jestem prawie pewna, że jest to spowodowane przysadką mózgową (np. na skutek stresu). Podnioslabym poziom wit D, wspomogla organiz kilkoma innymi suplementami i sprawdzila ponownie lacznie z ft3. Samo ft4 nic nam nie mowi, kortyzol z krwi tez nie jest zadnym wyznacznikiem niestety :( Generalnei na tym etapie ciezko cos powiedziec na 100%. Musialabym wywiad przeprowadzic zeby wiedziec czy isc bardziej w strone nadnerczy-przsyadki czy moze jelit.
      No a dietetycznie - gluten! Bez tego ani dieta, ani tarczyca nie będą się miały dobrze.

      Usuń
    2. Staram się jak mogę wyeliminować gluten, na razie ograniczyłam się do 100g chlebka orkiszowego/gryczanego na zakwasie, który sama piekę. Od piątku nie tykam żadnych słodyczy, piję herbatki z morwy, melisy, dziurawca próbuję medytować, zaczęłam stosować EFT - czuję się już trochę spokojniejsza i jest lepiej :) zakupiłam sobie trochę suplementów z iherb i wczoraj je dostałam (magnez+potas, cynk+chrom, wapno+witD, witaminy B 50tki. W zielarskim dokupiłam sobie jeszcze D-Vitum 2000, biorę również omega3 z hascoleku, który dostałam jako pakiet startowy przed maratonem, skład wydaje mi się całkiem do przyjęcia. Aha biorę też sylimarol i dodaję ostropest do potraw. A jak można by umówić się z Tobą na taki wywiad?;D Pozdrawiam Marta

      Usuń
    3. Wyglada na to, ze jestes na dobrej drodze. Wapno odradzam kategorycznie. Mam nadzieje, ze reszta suplementow jest ok, niestety to bardzo sliski temat, bo nie kazdy suplement jest produkowany w taki sam sposob i tym bardziej przyswajalny. Ja bym dorzucila jeszcze selen, B6 (P5P) i B5. Mimo, że masz B-complex. I to na krótki czas...ale te zboza, jestes juz na takiej sciezce, ze duzo latwiej bedzie zrezygnowac ze zboz, niz pozniej zastanawiac sie czemu nie dziala :)
      No i tarczyca - jod koniecznie, selen tez i byc moze jakies adaptageny bylyby pomocne.
      Co do wywiadu...planuje na 2 sposoby zakonczyc konsultacje komentarzowo-mailowe. Ale na razie nie powiem więcej :) Nie chcę zapeszyć. Daj znać za kilka tygodni jak efekty!

      Usuń
  11. Mój problem z trądzikiem trwa już 7 lat. Od 14 roku życia mam pryszcze,które rujnuja moje normalne funkcjonowanie i wywołują wiele kompleksów. Stosowalam kiedyś tetracykline,trochę pomogło,później unidox-skora wyglądała świetnie,zero pryszczy,zaskornikow-idealna cera. To było jakieś 1.5 roku temu i do tych wakacji było cudownie,ale pojawił się moment stresowy i wszystko wróciło. Znowu biorę unidox,jestem po 50 tabletkach,ale efektów leczenia brak. Na mojej skórze jest mnóstwo białych,ropnych krost,wagrow,tworzą się czerwone nacieki,bardzo bolace,które bardzo długo się goją. Jeśli chodzi o dietę-jem zdrowo, bez nabiału, słodyczy,zero fast foodow,alkoholu,papierosów, przetworzonych produktów. Dodatkowo trenuje fitness,jestem aktywną osobą. Mam stwierdzoną niedoczynność tarczyc,biore euthyrox75 pół tabletki rano. Od dziecka miałam problem z układem pokarmowym,ale gdy odstawiłam nabiał-zero bolacego żołądka,zatwardzen. Kosmetyki,które używam-krem nagietkowy lekki Sylveco,płyn micelarny tolpa do b.wrażliwej skóry. Piję dużo herbaty rumiankowej. Sama już nie wiem co mam robić i jak poradzić sobie z trądzikiem. Może Ty będziesz w stanie mi pomóc?

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam,
    Od jakis 3 lat cierpie z powodu silnego tradziku; krosty zlokalizowane sa glownie na linii zuchwy i policzkach, stosowalam rozne kremy i antybiotyki, lekarz zalecil rowniez badanie hormonow-wyszly w normie, mimo tego przepisal doustne hormony; troche mnie to zdziwilo i zrezygnowalam z nich, postanowilam glebiej wniknac w temat; zaczelam czytac rozne artykuly na temat tradziku i zdrowego zywienia. Zawsze wydawalo mi sie ze moja dieta jest w miare pozytywna; duzo owocow i warzyw, rozne kasze, rosliny straczkowe itp. Zrezygnowalam wiec z nabialu i pieczywa, wlaczyam olej kokosowy i zaczelam pic tran. Mimo wszystko pryszcze nie znikaly.
    Dopiero natkniecie sie na tego bloga dalo mi nadzieje...
    Zbadalam prywatnie hormony jeszcze raz..wszystkie lacznie z dhea i dhea-s...okazalo sie, ze wlasnie one sa podwyzszone; bylam niedawno u lekarza, ale ten zarekomendowal tabletke antykoncepcyjna, ktorej nie mam zamiaru brac; czytajac bloga wiem, ze pewnie powinnam wykonac krzywa insulinowa. Prosze o porade w jakim kierunku powinnam teraz sie udac.

    Moja dieta na dzien dzisiejszy:
    0 nabialu, roslin straczkowych, pieczywa, warzyw psiankowatych, ograniczenie owocow (ze wzgledu na wysoka zawartosc cukru);
    duzo warzyw, zwlaszcza zielonych, awokado, olej kokosowy, tran, ryby, kiszonki;
    niewiele miesa – od dziecka unikalam miesa, po prostu nie lubie smaku, zapachu, struktury, wszystkiego, po zjedzenie kawalka mam mdlosci i czuje sie zle;
    podstawa bialka sa ryby, komosa ryzowa, pestki dyni oraz orzechy (chociaz te ostatnio ograniczylam).
    Przez jakis czas ograniczylam gluten, ale nie czulam roznicy, w tym momencie spozywam gluten pod postacia musli.
    Supementacja:
    Vit c, magnez, b complex, skrzyp z zurawina, probiotyki.

    Inne dolegliwosci:
    Meszek na twarzy, wypadanie wlosow, depresja i zmany nastroju, zmniejszona koncentracja, czasami wzdecia, gazy.

    Dodam, iz wykonalam proby watrobowe, ktore wyszly w normie, natomiast cholesterol nieco ponad norme frakcja ldl-niska, hdl-wysoka; zelazo i vit b12 rowniez w normie.

    Bardzo prosze o pomoc.

    malgorzata

    OdpowiedzUsuń
  13. MS powiedz proszę, w którym dniu cyklu robić badania hormonów: FSH, LH, testosteron, DHEA-S, estradiol, kortyzol?? Nie zapytałam o to lekarza, bo nie wiedziałam, że ma to znaczenie. Mam trądzik na linii żuchwy i szyi, mam dużo stresów. Badałam kiedyś hormony i DHEA-S jest podwyższony. Co robić??

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy refluks żołądka wpływa na trądzik ? Zauważyłam, chyba tak mi sie zdaję, że gdy refluks się u mnie nasila pojawia się więcej wyprysków na mojej twarzy ! Pomocy, nie wiem co robić, do jakiego lekarza iść w pierwszej kolejności .

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam trądzik od 12 lat i cały czas mi nic nie pomaga , już nie mam sił walczyć z nim :-(
    Świetny post !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Słowo "tłuszcz" w dopełniaczu to "tłuszczÓW" nie "tłuszczy".
    Słowo "tłuszczy" to dopełniacz od rzeczownika "tłuszcza" czyli:hołota, zgraja, motłoch, gawiedź, pospólstwo

    Mogę prosić o wyjaśnienie co autor miał na myśli pisząc: "Z mojego doświadczenia wynika też, że sprowadzenie węglowodanów do bardzo niskiego poziomu jest po pewnym czasie negatywne dla trądziku."

    Czy to znaczy, że niskowęglowodanowa dieta pomaga w zwalczaniu trądziku? No bo skoro negatywnie na niego wpływa to rozumiem, że tak. Tak ja przynajmniej rozumiem negatywny -> czyli destrukcyjny wpływ czegoś na coś.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny post zawierający przydatne informacje. Trądzik jest normalnym objawem w okresie dojrzewania i w dużej mierze uwarunkowany hormonalnie. Dieta i kosmetyka naturalna to podstawa w łagodzeniu jego objawów.

    OdpowiedzUsuń
  18. środek nazywa się Iqface, w moim przypadku to pomogło, a skala problemu była dramatyczna - skóra wyglądała po prostu źle, wstydziłam się pokazywać na ulicy. Ostatecznie powróciło wszystko do normalności, ale trwało to kilka tygodni. Wcześniej testowałam kilka innych środków - kompletnie nic to nie dawało.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja wyleczylam trądzik chińskimi ziołami. (MS mnie dobrze zna, choć nie wiem czy pamięta) Potem wyjechałam do Afryki na kilka miesięcy i jadłam trochę jak na diecie Paleo, gdyż w moim menu były głównie awokado i inne owoce, ryby, bataty, banany planty i maniok. Czasem ryż i chleb (świeże bagietki), beignet (pączki i inne świeże słodkie przysmaki bez chemii). Cera idealna, rozstałam się z pudrem i fluidem, zero alergii.
    Po powrocie do Polski zaczęłam jeść wszystko i po kilku miesiącach problem wrócił.
    Teraz mieszkam w UK, jem raczej zdrowo (znajomy namówił mnie na dietę zgodną z grupą krwi, mam grupę B, jednak nie jestem przekonana do serów żółtych, wafli różowych itp. Zaczęłam jeść tez serek wiejski z olejem lnianym i zobaczymy. Ale muszę uważać, bo gdy tylko zrezygnuje z pewnych pokarmów, to chudne. Mam 163cm i pewnie ważę gora 45kg.) Stosowałam dietę Paleo 2 lata temu i miałam nieustannie wielkie pryszcze na brodzie, czole i policzkach. Jednak zgodnie z grupą krwi B nie powinnam jeść kurczaków, a jadłam właśnie głównie kurczaka i indyka oraz orzechów. Lamb jest dobrym mięsem dla mnie. Czasem wiec kupię kebaba z Lamb i jem tylko mięso. Myślę nad powrotem do Paleo coraz poważniej, bez orzechów i kurczaków, z serkiem wiejskim i olejem lnianym (podobno dobry na trądzik i wg dr Budwig powinien być spożywany z tym serkiem) i chlebem esenskim czyli ze skiełkowanych ziaren orkiszu. Musze jeść ten chleb, bo jest kaloryczny, a naprawę nie mam pojęcia co jeść na zewnątrz. Aha, jadłam przez dłuższy czas owsianke i nie widzę różnicy w trądziku gdy ją jem lub nie. Szczerze, już nie mam siły na to wszystko, a nie chcę po raz kolejny wpaść w zaburzenia odżywiania...

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja wyleczylam trądzik chińskimi ziołami. (MS mnie dobrze zna, choć nie wiem czy pamięta) Potem wyjechałam do Afryki na kilka miesięcy i jadłam trochę jak na diecie Paleo, gdyż w moim menu były głównie awokado i inne owoce, ryby, bataty, banany planty i maniok. Czasem ryż i chleb (świeże bagietki), beignet (pączki i inne świeże słodkie przysmaki bez chemii). Cera idealna, rozstałam się z pudrem i fluidem, zero alergii.
    Po powrocie do Polski zaczęłam jeść wszystko i po kilku miesiącach problem wrócił.
    Teraz mieszkam w UK, jem raczej zdrowo (znajomy namówił mnie na dietę zgodną z grupą krwi, mam grupę B, jednak nie jestem przekonana do serów żółtych, wafli różowych itp. Zaczęłam jeść tez serek wiejski z olejem lnianym i zobaczymy. Ale muszę uważać, bo gdy tylko zrezygnuje z pewnych pokarmów, to chudne. Mam 163cm i pewnie ważę gora 45kg.) Stosowałam dietę Paleo 2 lata temu i miałam nieustannie wielkie pryszcze na brodzie, czole i policzkach. Jednak zgodnie z grupą krwi B nie powinnam jeść kurczaków, a jadłam właśnie głównie kurczaka i indyka oraz orzechów. Lamb jest dobrym mięsem dla mnie. Czasem wiec kupię kebaba z Lamb i jem tylko mięso. Myślę nad powrotem do Paleo coraz poważniej, bez orzechów i kurczaków, z serkiem wiejskim i olejem lnianym (podobno dobry na trądzik i wg dr Budwig powinien być spożywany z tym serkiem) i chlebem esenskim czyli ze skiełkowanych ziaren orkiszu. Musze jeść ten chleb, bo jest kaloryczny, a naprawę nie mam pojęcia co jeść na zewnątrz. Aha, jadłam przez dłuższy czas owsianke i nie widzę różnicy w trądziku gdy ją jem lub nie. Szczerze, już nie mam siły na to wszystko, a nie chcę po raz kolejny wpaść w zaburzenia odżywiania...

    OdpowiedzUsuń
  21. walczę z trądzikiem od długiego czasu. najlepszą decyzją była zmiana kosmetyków z tradycyjnych na mineralne. kupiłam podkład earthnicity i jestem zadowolona! różnicę zauważyłam bardzo szybko ;)))

    OdpowiedzUsuń