Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

09.01.2013

Dlaczego diety przestają działać?

Dieta to słowo używane przeze mnie bardzo często. Odnoszę się do tergo terminu mówiąc po prostu o sposobie odżywiania, a nie o chwilowym planie na szybką redukcję. Większość osób gdy mówi o diecie ma na myśli po prostu dietę redukcyjną, która z założenia ma swój początek i koniec oraz ma za zadanie zapewnić konkretny cel, czyli utratę kilogramów. Od tego się zaczyna, pewnego dnia postanawiamy schudnąć i rozpoczynamy DIETĘ.
Po jakimś czasie okazuje się, że nasza zaplanowana dieta nie działa jak powinna. Dlaczego? Czy istnieje dieta, która zawsze działa? Nie, ale największą skuteczność ma zdrowe odżywianie - ot tak banalnie. Dieta redukcyjna to tak naprawdę powinna być tą samą dietą, która pozwoli nam długoterminowo utrzymać optymalną wagę. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że optymalna waga (1,2) to taka masa ciała, z którą organizm czuje się i funkcjonuje najlepiej. Niekoniecznie jest to sama liczba, którą chcielibyśmy widzieć na wadze czy tez rozmiarze ubrania.

A dlaczego dieta przestaje nagle działać? Tłumaczymy to sobie używając słowa plateau, co oznacza zastój i wierzymy, że minie gdy postaramy się bardziej. Przeważnie gdy podejmujemy decyzję o redukcji pierwszą rzeczą jaka robimy jest zmniejszenie ilości kalorii i wprowadzenie teoretycznie zdrowych produktów jak pełnoziarniste wyroby czy też odtłuszczony nabiał. Unikamy tłuszczu, nie jemy słodyczy i chudniemy...wydaje się to zupełnie oczywiste, bo gdy nagle gwałtownie zmniejszymy ilość dostarczanej energii organizm będzie musiał korzystać z własnych zasobów. Przeważnie po gwałtownej redukcji wody, zwolni metabolizm, spali trochę mięśni i na końcu gdzieś jakąś ilość tłuszczu. Często kończy się to efektem skinny fat. A później jest zastój i większość osób w tym momencie albo zmienia dietę, albo dokonuje dalszych restrykcji. Każde kolejne ograniczenie dokłada problemów wynikających z braku substancji odżywczych, stresu na skutek braku odpowiedniej ilości kalorii oraz katabolizmu, który musi nastąpić, aby ciało mogło dalej jako tako funkcjonować. Być może w tym momencie niektórym przyjdzie do głowy pomysł, aby zmienić dietę, którą inni uważają za skuteczną np. na Dukana...i nastąpi kolejna redukcja, co złudnie przekona ich, że to jest właśnie TA właściwa dieta, która da nam nową sylwetkę i szczęście. A tymczasem dodanie większej ilości protein po prostu pozwoli na uzupełnienie niektórych niedoborów plus redukcja węglowodanów i brak tłuszczu wymusi pozyskanie energii z ciała - na chwilę zadziała i być może znów waga spadnie. Ale Dukan to nudna dieta, więc kolejna zmiana może być w stronę warzyw czy tez nawet wegetarianizmu....i znów sukces, bo organizm wyniszczony marnym odżywianiem przez tygodnie w końcu ma dostęp do składników odżywczych. Niestety zamiast chudnąć, zaczyna tyć...pierwsza myśl? To nieodpowiednia dieta, trzeba zmienić lub zredukować....a prawda jest taka, że często gdy zaczynamy jeść poprawnie (lepiej) po okresie diet restrykcyjnych nasz organizm żądny odżywienia potrafi uzyskać z jedzenia dużo większą liczbę kalorii niż normalnie. Zwłaszcza jak na skutek naszych ograniczeń zaburzyliśmy trawienie na etapie wydzielania kwasu solnego czy też równowagę flory bakteryjnej jelit. I tak można zmieniać dietę non stop latami bez jakichkolwiek efektów. To co napisałam to tylko przykład, bo możliwości modyfikacji i różnych kombinacji dietetycznych jest nieskończona ilość.

Każda dieta działa na chwilę i każda ma wpływ na organizm, ale rzadko kto zastanawia się nad długoterminowymi efektami. To zawsze jest przysłonięte wizją swojego ciała w nowych spodniach czy też czegoś cudownego co ma pojawić się gdy schudniemy. A zawsze należy popatrzeć na swoje potrzeby, stan zdrowia oraz czynniki takie jak styl życia, aby dopasować do siebie sposób jedzenia (1,2). Można oczywiście kierować się jakimiś wytycznymi, bo każdy potrzebuje kierunkowskazów, ale te wskazówki nie powinny być sztywnym schematem. To jak jemy i co jemy nie powinno zależeć tylko od tego ile chcemy schudnąć.

Większość stosowanych popularnych diet redukcyjnych prowadzi do zaburzenia równowagi organizmu, dotyczy to zarówno hormonów jak i pracy naszego mózgu czy tez układu trawiennego. Nagle zaczynamy mieć zmienne nastroje, spadki poziomu cukru, nie mamy okresu lub mamy zaburzony cykl, pojawiają się zgaga, wzdęcia czy zaparcia, a my nie mamy w ogóle energii lub mamy anemię. Być może chudniemy...ale jakim kosztem, skoro zaraz po zaprzestaniu diety kilogramy wracają, a my ciągle czujemy głód i przy pierwszej lepszej okazji rzucamy się na jedzenie. Ale wciąż wierzymy w stereotypy.

Dlatego zawsze podstawą powinna być jakość jedzenia i odżywienie organizmu. Tylko gdy nasze ciało będzie sprawnie funkcjonowało będziemy mogli zdrowo zrzucić zbędną tkankę tłuszczową. Po latach diet wprowadzając nawet najbardziej idealny sposób odżywiania często nie jest to łatwe i wymaga czasu oraz cierpliwości zanim organizm nauczy się na nowo poprawnie przeprowadzać wiele procesów. Mowa tutaj nie tylko o spalaniu kwasów tłuszczowych czy prawidłowym detoksie, ale również o poprawnym tworzeniu hormonów czy regeneracji. Niestety wciąż popularne jest stosowanie wyniszczających diet czy też intensywnych ćwiczeń oraz negowanie skutków stresu

Warto zastanowić się czy wciąż ważymy się,  myślimy cały czas o jedzeniu i redukcji, liczymy kalorie czy chodzimy głodni lub nie mamy energii, czy meczą nas jakieś schorzenia lub dolegliwości np. tradzik, PMS, czy potrafimy utrzymać odpowiednią masę ciała, czy nasz poziom stresu jest niski itd. Jeśli odpowiedzi są negatywne, to znaczy że wciąż nie znaleźliśmy dla siebie odpowiedniego sposobu jedzenia. Czasami zamiast szukając i analizując po kolei każdy czynnik należy po prostu zacząć zdrowo jeść. Pozbyć się przetworzonych produktów, cukru, chemii, zbóż, nabiału (1,2) i olejów roślinnych. Zbudować dietę w oparciu o mięso, ryby, warzywa i owoce, zdrowe tłuszcze. Jeść dużo i do syta. Słuchać własnego ciała, zamiast patrzeć na innych. Zadbać o florę bakteryjną jelit (1,2,3,4,5,6,7,8) i trawienie. Zając się stresem (1,2,3) oraz wprowadzić aktywność fizyczną (1,2,3,4,5). I być konsekwentnym, bo efekty nie zawsze przychodzą od razu. Nie musimy być idealni, wystarczy że będziemy szli w dobrym kierunku.

Żadne zmiany nie są łatwe. Ja dietetycznie nie mam problemów z adaptacją do czegoś nowego, ale w innych kwestiach różnie bywa. Np. rok czasu zajęło mi odejście od intensywnych, długich i wykańczających ćwiczeń na rzecz krótkich treningów. Ale uwierzyłam, że to mi pomoże i tak będzie lepiej. I tylko wiara pozwoliła mi wytrwać. Czasem niestety trzeba w coś uwierzyć, aby to zobaczyć.

13 komentarzy:

  1. Krótkie treningi zamiast intensywnych.
    A tak z ciekawości, co teraz ćwiczysz?

    Świetny post, zresztą jak wszystkie. Ja już będę czytać na stale, bo dużo się od ciebie nauczyłam.

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas tak samo: 3 razy w tyg siłowo, 2 razy hiity lub sprinty po 12-20 minut. Czasem 25, ale rzadko. I tyle. Planuję coś napisać o cwiczeniach niebawem :)

      Usuń
  2. i te krótkie treningi tak samo działają?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak właśnie postępuje, jem to co lubie i organizm się domaga. Wyeliminowałam słodycze, wszystko co powoduje tycie ciastka, chipsy i batoniki.
    Waga spada a ja nie chodze głodna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie czytałem takich bzdur! Kojarzy mi się to z książkami "Myśl pozytywnie, rób to co kochasz, bądź sobą, a osiągniesz sukces"

    OdpowiedzUsuń
  5. bzdury straszne!! jak mozna weliminowac z diety zboza i nabial??!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy15 listopada 2013 12:07
    bzdury straszne!! jak mozna weliminowac z diety zboza i nabial??!!!

    A niby dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mądre to co piszesz. Od kiedy wyeliminowałam z diety zboża (no, może mocno ograniczyłam) oraz mleko skończyły się moje kłopoty z napadami głodu i chęcią na słodycze. Jem jeden, góra dwa razy dziennie i czuję sytość. Waga powoli, ale spada (dodam, że miałam problemy z zakwaszeniem żołądka, dopiero teraz zaczynam wychodzić na prostą)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z tym terminem określającym dietę jako po prostu sposób odżywiania. Każdy z nas jest na jakiejś diecie, czy to tłuszczowej, czy węglowodanowej, czy pomieszanej.

    OdpowiedzUsuń